Witajcie w szarej rzeczywistości fani Manchesteru United. Witajcie w świecie, gdzie wszechobecny jest ból, nadzieja i palące oczekiwanie na lepsze jutro. Na dzień, kiedy sukcesy przyjdą. Oczywiście, że taki czas nadejdzie, a my, kibice Czerwonych Diabłów, powitamy go z uśmiechem i docenimy, jak to dobrze jest znów być najlepszym na świecie.
» Witajcie w szarej rzeczywistości fani Manchesteru United. Witajcie w świecie, gdzie wszechobecny jest ból, nadzieja i palące oczekiwanie na lepsze jutro. Na dzień, kiedy sukcesy przyjdą. Oczywiście, że taki czas nadejdzie, a my, kibice Czerwonych Diabłów, powitamy go z uśmiechem i docenimy, jak to dobrze jest znów być najlepszym na świecie.
Zanim jednak takie czasy nadejdą, pozostaje nam oglądanie parodii futbolu, bo inaczej nie można nazwać gry podopiecznych Davida Moyesa w ostatnich tygodniach. Punkt zdobyty w niedzielę przez Fulham, był 18 straconym przez Manchester United na Old Trafford w tym sezonie, a przecież do końca kampanii zostało jeszcze sporo czasu.
Drużyna słynąca ze zdobywania goli w końcówce spotkania, obecnie w ostatnich minutach je traci; tak było już cztery razy w obecnych rozgrywkach, kiedy to Czerwone Diabły dawały sobie strzelić bramkę w finałowych 300 sekundach meczu. To właśnie gole tracone w takich okolicznościach wyrzuciły United za burtę obu krajowych pucharów, gdzie "katami" okazało się Swansea City i Sunderland.
Regularność dośrodkowań nie jest czymś nowym w drużynie mistrzów Anglii, lecz w niedzielę zostało to wyniesione na nowy, niebotycznie wysoki poziom. 81 razy wrzucano piłkę w pole karne rywali, co jest aż o 30 dośrodkowań lepszym wynikiem niż zdołała odnotować w tym sezonie jakakolwiek inna drużyna w Premier League. Tylko bramkarz David de Gea i środkowy obrońca Nemanja Vidić nie zapisali na swoim koncie wrzutki w szesnastkę.
- Nie miałem do czynienia z tyloma dośrodkowaniami od czasów gry w The Conference - wyznał po spotkaniu rosły obrońca Fulham, Dan Burn.
Kto?Arsenal vs Manchester United Kiedy? Środa, 12 lutego O której? 20:45 Gdzie? The Emirates Kto sędziuje? Mark Clattenburg
Na pocieszenie przed środowym wyjazdem na The Emirates można jedynie powiedzieć, iż Czerwone Diabły przegrały zaledwie jedną z ostatnich pięciu wizyt na obiekcie Arsenalu, który także musi pozbierać się po druzgoczącej porażce z Liverpoolem.
Podczas potyczki z The Reds znów zawiódł Mesut Ozil, co nie jest żadnym zaskoczeniem, gdyż Niemiec nie potrafi dowodzić swoją drużyną w ważnych meczach tego sezonu i własnie w tym powinni upatrywać swoje szanse goście.
Wprawdzie drużyna Moyesa nie stanowi bezpośredniego zagrożenia dla Kanonierów, pozostając w tabeli aż 14 punktów za nimi to druga z rzędu porażka w ważnym spotkaniu może mocno popsuć plany Arsene'a Wengera na obecny sezon. Pewnie gdyby ktoś wypowiedział powyższe zdanie przed sezonem, zostałby wyśmiany i uznany za wariata, lecz teraz nikomu nie jest do śmiechu. Nikomu w czerwonej części Manchesteru.
Kontuzjowani: Vassiriki Abou Diaby, Kim Källström, Theo Walcott, Aaron Ramsey. Występ niemożliwy: Mathieu Flamini. Występ niepewny: Thomas Vermaelen
Manchester United
Kontuzjowani: Nani, Marouane Fellaini. Występ niepewny: Tom Cleverley, Phil Jones, Jonny Evans, Rio Ferdinand.
Przedmeczowe wypowiedzi:
Kto sędziuje?
Arbitrem środowego spotkania będzie pan Mark Clattenburg. Anglik w bieżącym sezonie Premier League sędziował 17 spotkań, pokazał 57 żółtych kartek i jedną czerwoną.
Garść ciekawostek:
* Arsenal zachowywał czyste konto aż 10 razy w 11 ostatnich meczach na The Emirates, licząc wszystkie rozgrywki.
* Robin van Persie zdobył pięć goli w pięciu poprzednich starciach obu ekip; dwukrotnie Holender wpisywał się na listę strzelców w Arsenalu, a trzy razy trafiał do siatki rywala już jako piłkarz United.
* Kanonierzy wygrali zaledwie jeden z dziesięciu ostatnich meczy przeciwko Czerwonym Diabłom. Bilans: W1 R2 P7.
* David Moyes nigdy nie wygrał na wyjeździe przeciwko Arsenalowi, Chelsea, Liverpoolowi i Manchesterowi United. Bilans przy rozegranych 48 spotkaniach: W0 R18 P30.
Gdzie obejrzeć?
Spotkanie będzie można obejrzeć na programie Canal+ Sport. Początek transmisji od 20.40!
Przypominamy o możliwości śledzenia meczu Arsenal vs Manchester United na łamach naszego serwisu - RELACJA LIVE. Początek spotkania we środę o 20:45
Możliwość komentowania tego newsa jest już niemożliwa, z powodu upłynięcia 7 dni od czasu jego dodania.
Komentarze (242)
Krzysiek88: Hmm jeśli chodzi o ten mecz to tu mogę jeszcze zrozumieć ,że wychodzimy 2 defensywnymi pomocnikami bo jakbyśmy się otworzyli na wymianę ciosów to nie wiem czy miło by się to skończyło dla nas. A tak stawiam ,że taktyka to będzie kontrowanie tak myślę.
Krzysiek88: Ważne będą pierwsze 20 - 25 min jeśli w tym czasie nie stracimy bramki to będzie tylko lepiej. Stawiam ,że Arsenal będzie chciał nas przysłowiowo stłamsić :) a my musimy to przetrzymać i wyprowadzać kąśliwe kontry. Zobaczymy zresztą po meczu czy będziemy w hura optymizmie czy też będziemy musieli zwiesić głowę. To jest Liga Angielska tu wszystko jest możliwe.
HubsS1: 11-stka na mecz z Arsenalem:
De Gea
Rafael Vidić Smalling Evra
Valencia Cleverley Fletcher Young
Welbeck Chicharito
Gramy crossami to wysokiego Chicharito i Welbecka, może w tym meczu się poszczęści xD
Jak w składzie zobaczę Younga to mnie krew zaleje. Ja mam go po prostu dość. Lepiej w okręgówce potrafią wrzucić. Valencia mógłby zagrać, szkoda jak na skrzydle gra Mata. Środek pomocy musi być bardzo defensywny, z Arsenalem nie ma co grać środkiem (i tak nie gramy :D). Grać z kontry, bo chyba tylko ona nam wyjdzie na dobre, bo nie mogę patrzyć na te "wspaniałe" dośrodkowania. Jak mamy grać atakiem pozycyjnym, to więcej strzałów z dystansu, lub szybkie rozciągnięcie gry, wejście skrzydłowego w pole karne i podanie. W ogóle, to po co to piszę. Pan "Nieszczęście" zrobi i tak najgorzej jak może być. Ale mimo wszystko wytrzymam z Moysem, choćby miał trenować następne kilka lat, bo wiem, że i tak prędzej czy później Manchester United wróci na właściwe tory! Alleluja i do przodu! Glory Glory Manchester United!
DeViL1UTD: Pamietajmy ze Arsenal bedzie gral z nami po wysokiej przegranej z city, wiec beda chcieli zagrac jak najlepiej. Do tego beda grali u siebie, wiec bedzie to bardzo trudny mecz dla Man Utd. Mysle ze ten mecz skonczy sie 3-1 dla Arsenalu oczywiscie :P
klb9k: Z okazji dzisiejszego meczu kupiłem sobie neopersen na uspokojenie. Po meczu podzielę się z wami wrażeniami co jest silniejsze czy lek uspokajający czy mający destruktywny wpływ na mnie David Moyes. In touch.
djgodzilla: ja już nie piję 2 miesiąc ale nie wiem czy dziś nie zacznę, tylko aż takim hardkorem nie będę 0,7 za dużo, rano trzeba jakoś do pracy iść :)
kazak8: Jeśli dzisiaj przegramy w złym stylu (a jest to niestety bardzo prawdopodobne) - Moyes sam powinien odejść. Wiem jednak, że (raczej na 100%) tego nie zrobi. To jest taki typ trenera, jakim niedawno u nas był Fornalik - będzie siedzieć do końca, przekonany, że winni są sędziowie, kontuzje, pech i zła pogoda (ale nie on sam), bo przecież sam SAF go namaścił, więc niemożliwe, że może się mylić. "Po prostu nie wypada rezygnować David, skoro sam SAF Cię wybrał. To będzie dyshonor" - tak sobie to wymyślił.
Konkluzja - tylko SAF jest w tym momencie w stanie wpłynąć na zarząd i powiedzieć: "Sorry, jednak się pomyliłem. David to nie jest ta osoba. Potrzebujemy kogoś innego".
mantup89: Ładna zapowiedź Biafra, szacunek. Szkoda mi United, kocham tą drużynę i beczałem również nie raz, więc jest pocieszenie, że wszystko wróci do normy. Heh glory Man United !
Adamczik: * David Moyes nigdy nie wygrał na wyjeździe przeciwko Arsenalowi, Chelsea, Liverpoolowi i Manchesterowi United. Bilans przy rozegranych 48 spotkaniach: W0 R18 P30.
Najlepsza rekomendacja "The Looser One". Ja płakał nie będę. Mam już nawet antydepresanty. Szykuję się psychicznie na 3:0. Każdy inny wynik będzie "sukcesem" United.
tom90:Komentarz zedytowany przez usera dnia 12.02.2014 09:51
Można by wnioskować, że nie mamy szans. Fatalna postawa drużyny w tym sezonie, brak koncepcji na grę ofensywną i menadżer nie umiejący zrobić z mistrza Anglii nawet drużyny na pierwszą czwórkę w Anglii.
Ale ostatni wynik Arsenalu z L'poolem pozwalają na myślenie o wywiezieniu punktów z Emirates, choćby jednego..
Kobeman25: Jestem pewny,że ten mecz United wygra na 100%!Dlaczego?wystarczył jeden tekst:
* David Moyes nigdy nie wygrał na wyjeździe przeciwko Arsenalowi, Chelsea, Liverpoolowi i Manchesterowi United. Bilans przy rozegranych 48 spotkaniach: W0 R18 P30.
Jak wiemy Moyes pobija wszystkie rekordy wiec skoro nigdy nie wygral na wyjezdzie z Arsenalem to teraz wygra:)
pawel159:Komentarz zedytowany przez usera dnia 12.02.2014 08:47
tak sie zastanawiam dlaczego admini nie usuna konta tym komentujacym na dole (nie zaliczam wszystkich) zamiast wspierac jak prawdziwi kibice to co 3 post klub jest wyśmiewany gdzie ci prawdziwi kibice? kibicuje od 98 na tej stronie jestem od 2009 w cieżkich meczach robilem rózne zeczy np uderzenie piescia w stół stołek biórko slowo k...a na całe mieszkanie a nawet łzy w oczach ale to co teraz sie dzieje z ludzmi te ich bezsensowne wpisy i osmieszanie swojego klubu to jest nieporozumienie pozdrawiam prawdziwich kibiców ktorzy nie sa z klubem tylko dla pucharów......
siwek7: Podpisuje sie pod tym w 100% :0 tak się prawdziwy kibic nie zachowuje , jak można ośmieszać swój klub. Jak się nie podoba to zmieńcie klub na barce lub bayern bo to teraz w modzie sezonowcow :0
pawel159: czytaj ze zrozumieniem pisałem o klubie nie o Moyesie .....więc nie epatuj tutaj takim stwierdzeniami widac ze wlasnie nalezysz do tych kibiców od trofeów mimo to pozdrawiam :)
rreddevilss: smutne ze poraz pierwszy odkad kibicuje United a jest to prawie 15 lat ,mecz z Kanonierami nie ma praktycznie zadnego cisnienia,bo my z obecna forma juz o nic nie gramy,jak wejdziemy cudem do LE mam nadzieje ze Moyes da pograc w niej mlodzikom skupiajac sie wylacznie na lidze,wierze ze United sie odbuduje i w przyszlym sezonie wrocimy tam gdzie nasze miejsce
Kasjusz: Pierwszy raz pisze na tym forum, chociaz czytuje komentarze pod wiadomosciami juz od dluzszego czasu i dopiero teraz udalo mi sie odwazyc rzucic swoja opinie, w gaszcz, czesto bezlitosnej tu krytyki. Tak bardzo bym chcial zeby United jutro wygralo, zeby dalo jakas nadzieje na top 4 ale rownoczesnie, biorac pod uwage forme i wszelkie inne obecne w tym sezonie okolicznosci, rozsadnie podchodzac do sprawy, ciezko dostrzec szanse na 3 pnkt. Z tym, ze nie wazne ile meczow juz w tym sezonie sie nie udalo, ile razy po idiotycznie straconej bramce w koncowce, rozbijalem najblizsze rece przedmioty na scianie i do jakiej irytacji doprowadza mnie bezradnosc i brak jakiejkolwiek kreatywnosci w ataku, to nie potrafie do meczow Uniated podchodzic rozsadnie. Zawsze gdzies jest ta wiara w zwyciestwo. To w koncu Manchester United ;) A odbiegajac od nadziei i przechodzac do zapowiedzianej opini, to w kwestii czesto poruszanej na tym forum : moze jakis trener z wiekszym nazwiskiem i doswiadczeniem w dowodztwie wiekszym klubie, nie znajdowalby sie teraz z United na 7 miejscu ale z tak wybrakowana i..."wysluzona" juz kadra, raczej tez nie mialby szans bic sie o mistrzostwo. Moyes ma czas na remont obecnego zespolu (bo tego on wlasnie wymaga) i jest czescia dlugofalowego planu jak w przypadku Fergusona. A zobaczcie, ze trenerzy z wiekszymi nazwiskami, raczej dlugo w klubach nie pracuja. Inna sprawa, ze jak nie bedzie przynajmniej 4 miejsca to bedzie to porazka Moyesa i problem na przyszly sezon...
Klimaa: Jeśli myślimy o zdobyciu punktów na Emirates to musimy rozegrać lepsze spotkanie niż ostatnio. Drużynę czeka duży sprawdzian..mam nadzieję że zagrają jak na obecnych mistrzów przystało.
Diabelred: Wroci do skladu Welbeck, Clev wtedy pewnie pykniemy Ars ze 3,4-0, a moze bedzie powtorka 8-2. A tak juz calkiem serio to dla nas kazdy kolejny mecz jest o byc albo nie byc. Jesli jutro przegramy, a Live wygra, no to top4 stanie sie juz tylko czysto teoretyczne, nasi pewnie juz sami nie beda wierzyc w mozliwosc dogonienia Live i bedzie sie mozna skupic na walce o LE z Tottkami i Evertonem...
Diabelred: W pierwszym meczu tez mielismy miec problemy, jednak wasi wyszli cali obsrani na ten mecz i chyba juz glowach w tunelu przegrali ten mecz, licze ze tym razem bedzie tak samo. Wy macie o co grac i my mamy, takze zapowiada sie super mecz. Jestem pewien, ze nie bedzie remisu jak ostatnio u was, bo nikogo nie bedzie urzadzac 1 pkt. :)
michael18: Użytkowniku Ozil11 , Twoje wypowiedzi wskazują na to ,że jesteś fanem Arsenalu i przyszedłeś podgryzać i specjalnie prowokujesz nas tak więc z całym szacunkiem ale Wypier.dalaj stąd!
sznaucer: Patrząc na składy uważam, że mamy lepsze nazwiska i powinniśmy wygrać. Ale patrząc na grę i pozycje w tabeli to remis będzie naszym sporym sukcesem...
Kobeman25: Jestem pewny,że ten mecz United wygra na 100%!Dlaczego?wystarczył jeden tekst:
* David Moyes nigdy nie wygrał na wyjeździe przeciwko Arsenalowi, Chelsea, Liverpoolowi i Manchesterowi United. Bilans przy rozegranych 48 spotkaniach: W0 R18 P30.
Jak wiemy Moyes pobija wszystkie rekordy wiec skoro nigdy nie wygral na wyjezdzie z Arsenalem to teraz wygra:)
michael18: Czekam na ten mecz od dłuższego czasu. Patrząc na ostanie wyniki i jaką gre prezentuje United to nie jesteśmy faworytem w tym spotkaniu ale to jest liga angieska , tutaj wszystko może się wydarzyć, wierzę w zwycięstwo i to ,że się przełamiemy ale jeśli dostaniemy wpier..dol to dużą różnicą bramek , bo potem znowu nic nie zmienią i powiedzą ,że zabrakło szczęscia..
ps.może to i lepiej ,że na wyjeździe gramy:)
Marcinwp91:Komentarz zedytowany przez usera dnia 11.02.2014 17:06
Ale Fulham zdobyło jeden i to o to w tym zdaniu chodzi, że zdobyty punkt przez Fulham jest osiemnastym straconym punktem na Old Trafford przez Manchester United ;)
Szprot00: Przepraszam, wiem, że się czepiam, ale...
Naprawdę cenię ten portal i uważam, iż robicie tu świetną robotę, ale ten wstęp newsa tak bije po oczach, że aż postanowiłem napisać osobny komentarz. Takie przelewanie frustracji to proszę sobie zamieszczać na swoim blogu albo zacząć pisać pamiętnik, bo ten news powinien mieć charakter czysto informacyjny.
Druga sprawa: "Witajcie w świecie, gdzie wszechobecny jest ból", jeżeli mam rozumieć, że należę do tego świata, ponieważ jestem kibicem United. Wobec tego nikt nie musi mi wciskać, co właśnie czuję, a na pewno nie czuję bólu niczym z szekspirowego dzieła. Dramaturgia naprawdę na wysokim poziomie...
Co do meczu to proponuję być nastawionym optymistycznie, gdyż Arsenal jak zawsze wyraźnie spala się na meczach z drużynami czołówki, a dla mnie Manchester United wciąż jest topowym klubem angielskim. Poza tym Arsenal ma jakiś kompleks United, po prostu nie umieją z nami grać, niemniej jednak twierdzę, że będzie to wyrównany mecz i na pewno nie dostaniemy lania jak to pisze większość użytkowników tego portalu.
inek10: Po cichu liczę na zwyciestwo ale kazdy wie jak gramy w tym sezonie, pozatym my nie walczymy juz o nic (bo nie wierze że jest szansa na top4) a AFC walczy o mistrza.
Chciałbym zobaczyć skład.
DDG
Rafa Evans Smalling/Vidić Evra
Jones Fellaini/Fletcher
Mata Kagawa/Rooney Januzaj
Roo/RvP
brylaantowy: bo jest Rooney na 10, a zaraz po nim w kolejce na tą pozycję Mata, więc Kagawa jest dopiero 3 , na skrzydło nie ma sensu go wystawiać bo mamy Januzaja i lepiej spisujących się na tej pozycji od Shinjiego Younga i Valencie
MasterArsenal: niepredko - podczas nawrotu kontuzji, Boss mowil o jakis 4-6 tygodniach, takze ze 2-3 tygodnie bedzie mozna jedynie sprawdzic jak sie czuje. Ale z uwagi, ze to byl odnowiony uraz sztab trenerski w tym przypadku pewnie bedzie bardzo ostrozny z wprowadzaniem tego zawodnika
mycka86: "* David Moyes nigdy nie wygrał na wyjeździe przeciwko Arsenalowi, Chelsea, Liverpoolowi i Manchesterowi United. Bilans przy rozegranych 48 spotkaniach: W0 R18 P30."
Hmmm, nie napawa to opymizmem przez jutrzejszym meczem, ale mimo wszystko wierzyć trzeba :)
PR1OR: tylko niech nie wystawia duetu Carrick - Fletcher... bo sami sobie strzelimy w kolano przed wyjściem na murawę, niech postawi na Kagawę albo da Matę na środek, bo potrzebujemy kogoś kreatywnego i kogoś kto potrafi przytrzymać piłkę w ŚP
PR1OR: to niech najlepiej wystawi dwóch, bramkarzy jak się chcemy tak murować... najlepiej to nam nie wychodzi, więc oszczędźmy to sobie, bo jak to będzie nasza taktyka to pozytywnego rezultatu nie wywieziemy w 100%
PR1OR: nie mówię abyśmy grali ofensywnie, bo do tego trzeba mieć dobrą(zgraną) drugą linię a nie tylko sam napad... lepiej grać z kontry i nie dać się zepchnąć do defensywy i stawiania autobusu, więc przez to postawiłbym na bardziej kreatywny środek, który nie tylko by wybijał piłkę z własnego pola karnego a robił coś co mogłoby zagrozić rywalowi, bo chyba nie wierzysz albo spodziewasz się rezultatu 0:0 po 90 minutach
JustDoIt: Skład na obrazku jest najprawdopodobniej najlepszym jaki może być w naszej aktualnej formie... Mam nadzieje że nie pobijemy kolejnego rekordu wbijania piłek w pole karne przeciwnika... :D
acedeka:Komentarz zedytowany przez usera dnia 11.02.2014 14:37
Swietny filmik. Pokazuje dobitnie kogo w składzie brakuje żeby tworzyć czyste sytuacje bramkowe:
Niewykorzystane, genialne zagrania Kagawy: youtube.com/watch?v=9VWo15oL7o4
sleazoid: Chciałbym zobaczyć znacznie więcej gry kombinacyjnej w naszym wykonaniu dlatego pokusiłbym się na takie ustawienie (niekoniecznie od początku spotkania):
Rafael - Jones - Smalling - Evra
Carrick - Fletcher
Mata - Kagawa - Januzaj
Rooney
radek87urban: Arsenal leżał United wyjątkowo dobrze przez ostatnie lata. Można to też powiedzieć o Westbromie, Stoke, Fulham, Newcastle czy Sunderlandzie... No cóż, i tak obejrzę mecz i liczę na zwycięstwo. RVP z 2 niech wsadzi starym kolegom.
jaratkow: Dobry bilans United w ostatnich konfrontacjach w Londynie wcale nie przemawia za nami. "Taktyka" Moyesa pokazała w tym sezonie, że nie są w stanie z nią wygrać żadne, nawet kilkudziesięcioletnie statystyki. Moyes zabił we mnie wszelką nadzieję, więc rozczarowania żadnego jutro nie przeżyję. Tylko serducho znów będzie bolało...
Exigen:Komentarz zedytowany przez usera dnia 11.02.2014 13:58
Mam propozycję ustawienia i taktyki, wiem że od tego jest kupa
ludzi która się na tym lepiej zna, ale biorąc pod uwagę możliwości techniczne zawodników pokusiłem się spróbować, co myślicie ?
Z tym że Mata i Kagawa wymieniają pozycje. Roo pomaga rozgrywać piłkę i podłącza sie do ataku. Januzaj i tak znajdzie sobie miejsce na boisku. W obecnym ustawieniu Carrick gra na pełnym DP nie podłącza się tak często do ofensywy on ma nie przepuścić kontry. Crossy puszczałbym Januzajem a kombinacyjną grę miedzy Kagawą Matą i Rooneyem i w tedy tylko RVP dostaje piłe do wpakowania do siatki. Ale to nie ja jestem Managerem ;)
acedeka: To jest prawie dobrze ustawione tylko Rooney na miejsce Kagawy, Kagawa na miejsce Maty a Mata przed Carricka. Bardziej ofensywnie nie zagramy. Jakby sie Fella wykurował, to niech wskoczy w miejsce Carricka. 1-4-1-3-2 i to jest do wygrania, bo niby czego mamy bronić?
Exigen: I właśnie kolego na tym polega Twój problem bo pamiętasz tylko grę SAF'a z ostatnich kilku lat kiedy to graliśmy bez stylu wygrywając 1:0 i strzelając w koncówce. Ja pamiętam inne czasy kiedy nie musieliśmy grac asekuracyjnej piłki tylko zawsze graliśmy swoje i miażdżyliśmy rywali.
A do mojego ustawienia "problem" naszego składu polega na tym że nie mamy takiego Fabregasa który mógłby zagrać na pozycji Rooneya.
designer: bedzie na odwrot. Obudz sie kolego, bo czasy gdy mozna bylo wrozyc zwyciestwo United juz minely. Ktos kto nie potrafi grac z przyszlym spadkowiczem nie nadaje sie na grew Premiership. Jaki to cud ze United mimo tak kiepskiej postawy jest w strefie srodkowej a nie spadkowej.
designer: to tylko gadanie. Zderzenie z rzeczywistoscia bedzie bardzo brutalne. Oby tylko nie skonczylo sie to jak Liverpool rozwalil Arsenal, bo bedzie to wtedy juz calkowity upadek Moyesa ktory smie gadac ze nikogo nie sprowadzi za Vidica i zostawi te aktualna obrone, ktora cala jest do wymiany podobnie jak druga linia. Albo United zostanie od zera budowany albo czeka ta ekipe dlugie lata posuchy tak jak to wygladalo w przypadku Arsenalu.
rafii10: chcialbym zeby zagrali formacja 4-1-3-2 bez typowych skrzydlowych tylko 3 ofensywnych pomocnikow
de gea
rafael smalling vidic evra
carrick
mata kagawa januzaj
van persie rooney
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis DevilPage.pl nie ponosi żadnej odpowiedzialności za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety osoby będą banowane bez możliwości odwołania.
Wiedziałeś? Równo 62 lat temu George Best, Denis Law oraz Bobby Charlton zagrali razem po raz pierwszy. Wszyscy trzej zdobyli po bramce. Czerwone Diabły pokonały West Bromwich Albion 4:1.