Prywatność na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Cookies wykorzystywane są m.in. do personalizacji reklam. Szczegółowe informacje na temat plików cookies znajdziesz w dziale Polityka Cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz także postanowienia naszego Regulaminu.

Akceptuję pliki Cookies i Regulamin

OT100 #15: Debiut Bobby'ego

» 27 listopada 2009, 07:06 - Autor: badkins - źródło: manutd.com
Old Trafford świętuje swoje setne urodziny. W związku z tym oficjalna strona klubu ruszyła z serią stu wielkich momentów w historii stadionu. Dochodzimy do momentu, w którym rozpoczyna się wspaniała kariera legendarnego sir Bobby Charltona.
OT100 #15: Debiut Bobby'ego
» Charlton w barwach United zagrał aż 758 spotkań
Historia: Mając zaledwie osiemnaście lat Bobby Charlton dowiedział się od Matta Busbiego, że zostanie wystawiony na kolejne spotkanie z Charltonem. Po nieprzespanej nocy, śniadaniu w postaci steka, jajek i odrobiny wina, młody piłkarz (grający do tego z urazem kostki) był gotów na swój debiut.

Okazja: Fani na Old Trafford zamarli po minucie, kiedy to goście za sprawą Johnny Berry'ego wyszli na prowadzenie. Wtedy jednak do pracy zabrał się młody Charlton, dwukrotnie pokonując bramkarza przyjezdnych. Co ciekawe, obie bramki zostały zdobyte słabszą, kontuzjowaną nogą. Co prawda później Bobby zmarnował wspaniałą okazję na hattricka, lecz dwie bramki w debiucie pozwoliły na pewne zwycięstwo 3-1.

Następstwa: Reszta pozostaje historią. Charlton w całym sezonie 1956/57 zdobył dwanaście bramek w siedemnastu spotkaniach i tak zaczynała się jedna z największych piłkarskich karier na świecie. Mimo że Ryan Giggs pobił ostatnio rekord ilości występów Charltona, to rekord 249 bramek dla Manchesteru United wciąż zostaje niepobity.

- Zebrałem trochę braw, lecz byłem przytłoczony własnymi myślami. Nurtowała mnie zwłaszcza jedna - 'zagrałeś dla Manchesteru United, zrobiłeś co do Ciebie należało, strzeliłeś bramki.. nikt Ci tego nie zabierze' - wypowiada się na temat swojego wielkiego dnia sir Bobby Charlton.


TAGI


« Poprzedni news
Neville: Liverpool nie zasłużył na awans
Następny news »
Berbatow wraca do gry

Najchętniej komentowane


Możliwość komentowania tego newsa jest już niemożliwa, z powodu upłynięcia 7 dni od czasu jego dodania.

Komentarze (0)


Nikt jeszcze nie skomentował tego newsa.

REKLAMA

Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis DevilPage.pl nie ponosi żadnej odpowiedzialności za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety osoby będą banowane bez możliwości odwołania.