Anglik, który w półfinałowym spotkaniu przeciwko Gamba Osaka dwukrotnie wpisał się na listę strzelców, jest zdeterminowany, aby dołożyć do swojej kolekcji kolejny medal. Po takim sukcesie, rywale z pewnością nabraliby większego respektu do podopiecznych Fergusona.
- W Premiership jesteśmy na całkiem dobrej pozycji i jeśli wrócimy do Anglii jako Mistrzowie Świata, może się to okazać bardzo pomocne w wywalczeniu kolejnego tytułu. Triumfując w Mistrzostwach, wyślemy pewną wiadomość do całego piłkarskiego świata – powiedział Wayne Rooney.
- Przybywając na Old Trafford, nie myślałem o zdobywaniu klubowego Mistrzostwa Świata. Moimi głównymi celami był triumf w Premier League i Lidze Mistrzów, jednak szansa przed jaką ostatnio stanęliśmy, naprawdę mnie ekscytuje – dodał angielski snajper.
- Stoję teraz przed możliwością uzupełnienia swojej medalowej kolekcji, ponieważ do tej pory razem z Manchesterem United wygrałem dwukrotnie rywalizację w Premiership, poza tym Puchar Ligi, mecz o Tarczę Wspólnoty i Ligę Mistrzów. Byłem nieco rozczarowany po przegranej w Super Pucharze Europy na początku sezonu, jednak nie jest to jedyna porażka której żałuję. Dwukrotnie przegrywaliśmy w finale Pucharu Anglii, więc teraz jestem bardzo zdeterminowany, ponieważ nigdy nie wiadomo kiedy znów nadejdzie odpowiednia okazja do zdobycia tego trofeum – powiedział
Wazza.
Odbiegając na chwilę od marzeń Anglika, triumf w tych rozgrywkach byłby także niezwykle istotny dla wszystkich sympatyków United.
- Kibice, którzy byli tu na meczu półfinałowym, śpiewali „Mistrzowie Anglii”, „Mistrzowie Europy”, jednak zdecydowanie lepiej brzmiałoby, gdyby dodali do tego „Mistrzowie Świata”, dlatego chcemy wygrać nie tylko dla siebie, lecz również dla nich – zakończył Wayne Rooney.