Prywatność na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Cookies wykorzystywane są m.in. do personalizacji reklam. Szczegółowe informacje na temat plików cookies znajdziesz w dziale Polityka Cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz także postanowienia naszego Regulaminu.

Akceptuję pliki Cookies i Regulamin



Nowy temat Nowy temat Odpowiedz Odpowiedz

Głos rozsądku.

RedDevils4life

Postów: 616
Dodano: 26.11.2019, 02:39
Witam wszystkich bardzo serdecznie.
Chciałbym wlać w co niektórych trochę wiary i nadziei w tych trudnych czasach.

Przede wszystkim temat tyczy się naszej obecnej sytuacji. Trzeba sobie najpierw uświadomić w jakim obecnie jesteśmy położeniu. Staliśmy się zespołem, który niestety goni czołówkę zamiast w niej być. I nie ma sie o co denerwować, bo takie są fakty. Sezon jest ciężki, jesteśmy obecnie w trakcie przebudowy (która trwa od 2013 roku). Swego czasu mieliśmy całkiem niezłą kadrę w ostatnich latach. Rzekłbym, że co sezon można było wierzyć w coś więcej niż obecnie. Teraz trzeba przyjąć do wiadomości, że do odbudowy trzeba przede wszystkim czasu

Co zatem jest problemem? Wielu kumatych kibiców zapewne zdaje sobie sprawę z tego, że w klubie nic się nie zmieni dopóki nie zostanie zatrudniony dyrektor do spraw sportowych. Żaden menadżer niestety nie wniesie naszego klubu na dawny poziom. Ed Woodward działa na swój sposób. Mówił o tym LvG dla The Guardian. Transfery to nasza najsłabsza strona. Żaden z poprzednich menadżerów nie dostał tych piłkarzy, których chciał. Di Maria czy Fred to były przede wszystkim akty desperacji. Do tego transfery, które były brane ze względów marketingowych, takie jak Sanchez. Najświeższe letnie okienko dało trochę wiary. Wszystkie trzy transfery Solksjaera wyglądają na przemyślane. Przede wszystkim podoba mi się sposób podejścia przed zakontraktowaniem danego piłkarza. W tym roku były rozmowy i czekanie na reakcję piłkarza, czyli przede wszystkim chęć wyrażenia gry dla naszego klubu. Poki
RedDevils4life

Postów: 616
Dodano: 26.11.2019, 03:38
Post zedytowany dnia 26.11.2019 03:43 przez RedDevils4life

co chyba każdy może być zadowolony z trzech letnich nabytków.

Wieczny szpital to coroczny problem w Manchesterze United. Od lat zastanawiam się co jest głównym tego powodem? Czyżby sztab medyczny był niekompetentny? U każdego menadżera był ten sam problem. A każdy z nich pracował w inny sposób. Liverpool przy ich stylu gry nie miał takich problemów. A do człowieka dociera, że ma w swojej drużynie pełno szklanych piłkarzy. Trzeba się zgodzić, że taki Luke Shaw spędza obecnie szósty sezon w klubie a jego kariera to ciagle powtarzający się schemat. Mianowicie powraca po kontuzji, próbuje wejść do składu, złapie trochę minut, da nadzieje kibicom i znowu przerwa od piłki. To samo Bailly, Jones, coraz częściej Dalot i inni.

Brak zastępstw. To, że klub a przede wszystkim Ed Woodward nie przedłużył kontraktu z Anderem Herrerą jest totalnym absurdem. To jest jeden z głównych elementów naszej nieporadności. Mamy po prostu zbyt wąską kadrę. A żeby być precyzyjnym to mamy po jednym zawodniku na daną pozycję. Wypada Paul Pogba i nie ma kto rozgrywać piłki, wypada Scott i nie ma kto walczyć oraz odbierać piłki w środku pola. To właśnie ta strefa boiska i liczba kompetentnych piłkarzy to nasza największa bolączka. To samo było latem z napastnikiem. Chociaż tutaj jest jeszcze jakaś alternatywa.

Pozytywy. Tylko jedna bramka a dokladnie ta przeciwko Crystal Palace była bez udziału naszego wychowanka. Współpraca Jamesa i Martiala to ten jedyny gol. Wielu uważa Ole za słabego menadżera. Ale z obecną kadrą naprawdę ciężko byłoby cokolwiek więcej osiągnąć. Zobaczcie, że ta drużyna dalej walczy. Dalej po bramkach widać zjednoczenie i wspólną motywację wśród piłkarzy. Przede wszystkim można śmiało stwierdzić, że nikt nie jest zmęczony obecną sytuacją. Naprawdę trzeba tylko uwierzyć i dać pewien kredyt zaufania menadżerowi. Korzystamy z piłkarzy naszej akademii. To dobry prognostyk na przyszłość. Przede wszystkim dlatego, że kilku z nich wygląda na naprawdę wartościowych zawodników. Garner to pewna nadzieja kulejącego środka pola. Piłkarz, który w tak młodym wieku wygląda na bardzo dojrzałego. Tuanzebe może być naszym obrońcą na lata, Williams przy wielu kontuzjach Shawa i obecnym wieku Younga jest fajną perspektywą na najbliższe sezony. Największą nadzieją jest Greenwood. Zawodnik, który jak sam OGS mówił, ma najlepsze wykończenie z drużyny. Ale do tego ma śmiałość przy dryblingach oraz obunożność, co czyni go nieprzywidywalnym. Wciąż wierzę w Gomesa, który przy systemie gry z dziesiątką dałby sporo ruchliwości oraz przyspieszył naszą grę.

Sprzątanie po poprzednich menadżerach. Każdy miał swoją wizję i swój pomysł na klub. Każdy chciał innych pilkarzy a i tak nie dostał do końca tych, o których prosił. Przede wszystkim koniec sezonu. Trzeba poczekać i dać szansę Solskjaerowi. Sytuacje będzie można oceniać pod koniec obecnej kampanii. Ale i tak jestem zdania, że kolejne letnie okienko powinno być dla obecnego menadżera. Nikt w obecnym czasie nie poprowadzi tego klubu i nie wpoi lepiej piłkarzom naszego DNA. Najlepszy przykład to ostatnia kolejka ligowa. Przez 70 minut byliśmy bezradni. W 7 minut byliśmy w stanie strzelić trzy bramki. Mecze z Brighton czy Partizanem może nie były najlepszymi wyznacznikami, ale dały pewną nadzieję na najbliższy czas.

Żaden menadżer nie jest gwarancją na sukces a już na pewno nie długotrwały. Dlatego zaufanie i wiara w naszą legendę jest najrozsądniejsza. Pretensje można mieć do zarządu oraz postaci Eda Woodwarda. Bez dyrektora sportowego nic się nie zmieni. Przyszedłby Allegri czy Pochettino (dwa odmienne style) a za rok byłby ten sam lament. Życzę dostrzegania większej ilości pozytywów oraz cieszenia się z małych rzeczy. Oraz przede wszystkim pogodzenia się z obecną sytuacją jaka panuje w klubie.
UnitedWeStand

Postów: 12
Dodano: 26.11.2019, 16:30
Post zedytowany dnia 26.11.2019 16:37 przez UnitedWeStand

Myślałem, że jednak faktycznie jest to głos rozsądku, ale później zaczęło się pisanie o dna, najemnikach, milosci do klubu, jego wartosciach oraz legendach..

Spójrz na nas.
Mieliśmy gościa, który gwarantuje walkę o trofea. Zarząd tworzy mierny skład wg ilości followersów na insta, a następnie stoi murem za piłkarzami. Zwalnia gościa, który dołożył parę pucharów i zatrudnia przeciętniaka, któremu nie daje wcale lepszej kadry.

Z zespołu walczącego o cokolwiek staliśmy się zespołem walczącym o grę w Lidze Europy
Pisanie i argumentowanie swojego wsparcia tym, że chodzi o przyszłośc klubu jest głupotą. Może ten skład odniesie sukces za 3lata. Może nie wygra nic przez kolejne 15lat. Jedyne co jest pewne, to że jest aktualnie mierny i nie ma szans cokolwiek wygrać w tym roku, a nie zanosi się na postęp w kolejnym.


Przykład z NBA.
Toronto było dobrym zespołem, który co roku walczył o misia, ale był bez realnych szans na jego zdobycie. Zarząd dokonał dużych roszad zwalniając dobrego trenera i oddając najlepszego gracza za trochę lepszego, który moze będzie zdolny grać, a jak nawet to i tak nie zostanie na dłużej niż jeden sezon u nich.

Postawiono wszystko na to aby przestać być ciągle tylko dobrym i chociaż raz zawalczyć o mistrzostwo nawet jeżeli oznacza to, że w kolejnych latach będzie ciężko.

Toronto zdobyło misia, a kibice będą to pamiętać do końca życia.


Spójrz teraz na Tottki.
Zarząd stworzył dobry zespół. Poche jako dobry trener zajmował miejsca w top 4, ale nic przez chyba 6 lat nie wygrali. Byli chyba raz albo dwa w ogóle w jakimkolwiek finale. Od kilkunastu lat Tottki nie zdobyły żadnego pucharu. Żadnego.

Levy zrobił to samo co Toronto - pokazał, że jednak jest ambitnym gościem. Że bycie czasami drugim go nie satysfakcjonuje.

Zwolnił Poche i zatrudnił Jose, który w KAŻDYM zespole odnosił sukces.
Nawet jeżeli Portuglaczyka nie będzie w klubie za 3lata, to przez ten czas jest niemal zagwarantowane, że w końcu kibice Tottków będa mogli się cieszyć z sukcesu.

Koniec końców, w sporcie chodzi o wygrywanie, a nie o mityczne DNA, które nic nie obchodzi ludzi odpowiadających za sukcesy danych klubów, bo rozumiem, że City albo scousersi grają tak dobrze, bo Silva, De Bruyne, Salah i Mane mają ich DNA? Bo Guardiola i Klopp wpajają im wartości City oraz scousersów, więc dlatego wygrywają?

Zarząd City , to głównie ludzie pracujący na sukcesy Barcelony dekadę temu.
Zarząd scousersów też uległ zmianie w 2012 roku gdy postawiono na nowości technologiczne i otwratych na nie ludzi. Mają zresztą jednego z najmłodszych dyrektorów sportowych.

Zobacz sobie jak zmieniała się ich kadra i jak zmieniano trenerów.
Oba kluby zmieniały dobre, na lepsze.


Teraz popatrz sobie na United po 2013 roku gdy straciliśmy istotne twrze w zarządzie, które odeszły razem z SAFem. Gdyby nie geniusz LvG i Mourinho, to nic byśmy nie wygrali od tamtego roku.

Nasz klub z mistrza najpierw stał się Arsenalem, a aktualnie jesteśmy Evertonem.
Świetny postęp gdzie City i Scousersi poszły w drugą stronę, a Tottki zatrudniajac Jose pokazały, że chcą do nich dołączyć.

Nowy temat Nowy temat Odpowiedz Odpowiedz


Forum » Nasza kadra » Głos rozsądku.


Zaloguj się, aby móc dodawać posty!
» Przejdź do logowania