Prywatność na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Cookies wykorzystywane są m.in. do personalizacji reklam. Szczegółowe informacje na temat plików cookies znajdziesz w dziale Polityka Cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz także postanowienia naszego Regulaminu.

Akceptuję pliki Cookies i Regulamin

PROFIL

syndicate

User
Imię: Dawid
Wyślij PW: Utwórz wiadomość
Data rejestracji:  13-07-2009
Dni w serwisie:  3849
Ostatnia wizyta: 01-12-2019 o 18:53
Zainteresowania:
Pamiętny mecz Man Utd: Zalaegerszeg- Man Utd 1:0
Ulubiony zawodnik Man Utd: Dong Fangzhuo


Ilość dni, które upłynęły od rejestracji3849
Ilość newsów dodanych przez użytkownika syndicate0
Ilość komentarzy do newsów294
Ilość komentarzy, które syndicate dodał(a) dziennie0.08
Ilość postów na forum0
Ilość ostrzeżeń0/5


Ostatnie komentarze użytkownika:


01.12.2019 do newsa Składy: Manchester United vs Aston Villa. 14. kolejka Premier League Pokaż
@pazur

Pewnie był to finał FA Cup 1963 rozgrywany na Wembley między Utd- Leicester. MU wygrał 3-1 po bramkach Denisa Lawa Davida Herda... Hehe

04.10.2019 do newsa Pomeczowa konferencja prasowa Ole Gunnara Solskjaera Pokaż
@HDMIMOD

Wszystko napisałem w głównym poście. Ferguson z podobnym "szrotem" wygrał ligę. Z wypalonym Rooneym świętą krową... Ale miał Persiego. Miał swoich żołnierzy. Oni grali wręcz w rytmie jego oddechu. I nikt po nim by sobie z tym materiałem ludzkim nie poradził. Żaden Van Gaal, Mourinho, Guardiola czy Fornalik. Takie gadanie jest po prostu niewydarzonym piep... Dziecinadą kompletną.

Nie przewietrxyli szatni, zbyt pochopnie wyrzucili Moyesa. Wina była po stronie piłkarzy.

03.10.2019 do newsa Pomeczowa konferencja prasowa Ole Gunnara Solskjaera Pokaż
Ja pitole...ile tutaj jadu się sączy!!

Myślę, że każdy z Was Drodzy Chłopcy poprowadził by ten zespół "patałachów" lepiej od Solskjeara... Zresztą, po kiego ja to pisze?? Pieniędzy mi od tego nie przybędzie, humoru mi to nie poprawi.

Kibicem Man.United jestem od...porażki 0:4 z Barceloną na Camp Nou w 1994 roku. Kocham klub - piłkarze są mi obojętni (może poza idolem z dawnych lat - Becksem).

United musi się zdefiniować... Wreszcie. To wymaga czasu, pracy i błędów. Dziecinne pi#@olenie w stylu #BrzeczekOUT nic tutaj dobrego nie przyniesie, bo... ten klub w erze postfergusonowskiej próbował już chyba wszystkiego, a na kolejne strzały w ciemno raczej sobie nie może pozwolić. Wzięli Ole to muszą mu teraz zapewnić jak najlepsze warunki pracy. Koniec, kropka.

United przerabia obecnie BYĆ MOŻE lekcje pokory, której nie przetrawił w czasach Moyesa. Wtedy zawiedli prawdopodobnie... piłkarze z Rio Ferdynandem na czele.

Wietrzenie szatni powinno mieć miejsce właśnie wtedy. A wszyscy próbowali się chyba oszukiwać, że żołnierze dziadka Ala będą sobie wypruwać żyły dla kogoś z zewnątrz... Dla kogoś wciąż na dorobku, dla kogoś kto względem nich nic w futbolu nie wygrał... Rooneye, Ferdinandy, Giggsy bye byle... I nie w kwestiach złośliwości, pomiatania ludźmi.
. Po prostu budujemy nowy zespół, zaczynamy nowy rozdział. Tamte "fundamenty" były zbyt przyrośnięte do dawnego szefa, a dziś już ich nie ma i na niewiele koniec końców się zdały po odejściu legendarnego Szkota...

Wielki MU skończył się wraz z odejściem się Alexa... Już nie chcę się rozwodzić nad tym czy Gumożuj celowo nie sp***ił bo "czuł pismo nosem" i chciał odejść w glorii i chwale...
Pozostawił syf, dziury i masę pytań. 20 mistrzostwo kraju niestety to zakamuflował o, ale jak cofniemy się pamięcią do schyłkowego okresu panowania Fergusona na Old Trafford...to był już męczący (się i kibiców) United. Z Gibsonem w środku, z Jonesem na defensywnym, ze Scholesem odzyskanym z emerytury... Z dziadkiem Giggsem, Cleverleym, Welbzem... Po prostu rzucający na kolana team...

Fergi lubił drwali... Miał jednak wyniki, choć i on się sfrajerzył kiedy po remisie 4:4 z Evertonem (prowadził nawet 4:1) finalnie przegrał ligę z City różnicą bramek. Od hiszpańskich ekip z reguły dostawał oklep, a niemieckie też mu nie leżały... Nie było różowo.Lige Mistrzów wygrał tylko 2x... Mało, albo niewiele jak na tę 26 lat które spędził na Old Trafford. W obu finałach miał nieprawdopodobne szczęście...

Zbudował jednak wizerunek klubu. Man Utd=Ferguson..
Można zaryzykować takie stwierdzenie.

To co mamy obecnie to etap przejściowy, który przeszła chyba każda wielką ekipa w Europie... Barca poVanGaalowska znalazła swoją jakość dopiero w erze Franka Rijkarda... Real również na krajowym podwórku przeżywał kryzysy w latach 90 (mimo wygrania LM w 1998), Milan po okresie wielkości w latach 80 i początku lat 90 miał przeblyski, ale gdzie jest obecnie? Juve.. Liverpool, Arsenal... Ajax...

Manchesterowi City bardzo długo zajęło złapanie MU (pomimo ogromnego portfela szejków). Ważna jest wizja... Plan. Czasem odrobina szaleństwa, fart. Nie skreslalbym Ole tak szybko. Niby nic za nim nie przemawia ALE... Młody trener buduje swój młody zespół. W oparciu o sprawdzony patent - tradycje. Potrzebny jest czas, praca, pieniądze i...odrobina farta albo talentu.

Pozdrawiam dinozaurów, o ile tacy tutaj jeszcze są.

02.12.2018 do newsa Jenas: Mourinho wyssał życie z Manchesteru United Pokaż
Staż "bycia kibicem" raczej nie powinien być argumentem, kto jest "bardziej prawilny". Koniec końców takie licytowanie się goovno co wnosi do dyskusji. Na marginesie - kibicem United jestem od 1994 - od porażki 0:4 na Camp Nou - czyli prawie 25 lat. Nie znaczy to jednak, że jestem "lepszym kibicem" bo na jakiej kuźwa zasadzie?

Problemem United nie jest ani Mourinho, ani piłakrze, ani Van Gaal... Problem obecnego United to przede wszystkim SZUKANIE NOWEJ TOŻSAMOŚCI. Era Fergusona trwała bardzo dłuuuugo. Piłkarze oddychali nawet w rytmie w jakim chciał by oddychali ;-)

On był alfą i omegą Manchesteru United. Twórcą potęgi... Ale NIE DZIEDZICTWA. Próba budowania dziedzictwa legła niestety w gruzach, bo plan z Moysem okazał się klapą. W dodatku Fergie pozostawił swój skład. Może i mistrzowski ale - to byli ŻOŁNIERZE FERGUSONA. Moyes był dla nich jakimś tam trenerzyną. Szkoda, że wtedy do gry nie wszedł włąśnie Mourinho. Ze swoim ego, charyzmą, butą... Do tamtych charakternych ludzi raczej byłby w stanie trafić.

Van Gaal próbował realizować jakąś tam swoją wizję, ale chyba stracił szatnię. Szkoda, bo pamiętam, że najmocniejszych rywali lał. Minie jeszcze sporo czasu zanim United się odbuduje, zredefiniuje... Tożsamość tego klubu uległa zmianie i to w tym jest problem. Kiedyś niezmiennie czy w czasach Pallistera, Cantony, Sharpe'a, Beckahama, Keano, Giggsa, Scholesa, Van Nistelrooya, Ronaldo czy Rooneya cały czas za sterami stał Sir Alex. Jego charyzma, obłędny kompleks Liverpoolu, szacunek dla/do piłkarzy-wyrobników stworzyła niesamowitą markę. Monolit. W dodatku dzięki "Class of 92" i narodowości Fergusona można było tak pięknie nawiązać do czasów Sir Matta Busby'ego (jakoś nikt nie poświęca uwagi okresowi pomiędzy erą dwóch Szkotów).

Manchester United zapewne się odbuduje, ale na kolejnego Fergusona przyjdzie poczekać Nam jeszcze kolejne 20 lat, a może taki nigdy już się nie trafi. Dzisiaj w modzie jest kupowanie sukcesu. Niezłomność, maniakalna wiara w odwrócenie losu każdego meczu i duch wszystkich drużyn Fergusona to już przeszłość.

Pozostaje czekać.

16.07.2018 do newsa MŚ 2018: Pogba trafia w finale, Francuzi ponownie mistrzami świata! Pokaż
@Wicker12

Człowieku, po co i czym Ty się chwalisz?

A to co piszesz "odnośnie meczu" to już w ogóle totalne... no właśnie, co?

Czy Francja była lepsza? No tak - wygrała, była lepsza. Czy pokazała jakiś kosmiczny futbol? Nie. Mecz im się dobrze ułożył, byli zorganizowani, czekali na błędy i się doczekali. To tyle.

Pogba mógł strzelić niemal do pustaka, ale zamiast tego prawie przewrócił się o swoje własne nogi. Zwycięzców jednak się nie ocenia.

Głupot co do tego, że "Chorwacja trafiała na lepsze meczowo" drużyny nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie komentować. Od siebie radzę tylko JESZCE RAZ obejrzeć te mecze.

Pozdrawiam ;-)

17.03.2018 do newsa Zapowiedź 1/4 finału Pucharu Anglii: Manchester United vs Brighton & Hove Albion Pokaż
Się porobiło...

LaRambla - robisz sporo błędów... sądząc po używaniu "dla" w kontekscie jednej z wypowiedzi, zapewne jesteś z Podlasia. Tyle tytułem wstępu...

Zastanawia mnie jednak czemu użytkownicy DP piszą o La Liga "śmieszna liga", śmieszne klubiki, itd., a przecież te śmieszne klubiki dośc regularnie odprawiają z europejskich rozgrywek NIE-śmieszne angielskie klubiki. Zresztą, te "śmieszne klubiki" w ostatnich kilku latach całkowicie zdominowały rozgrywki w Europie...

LaRambla ma rację co do tego, że Sevilla była faworytem w starciu z United... To drużyna ograna w Europie. DRUŻYNA. Nie zbitek przypadkowych nazwisk z horendalnymi tygodniówkami. Popatrzcie kogo dwa sezony wstecz Sevilla ograła w finale LE. Ile razy zwyciężyła te rozgrywki w przeciągu ostatnich 5 sezonów?

Pamięta ktokolwiek z Was jak w 2006 roku finały LM i LE (wówczas jeszcze Puchar UEFA) były hiszpańsko-angielskie? Sevilla znokautował M'brough 4:0, a Barca ograła Arsenal 2:1.

Zresztą, pierwszy mecz Manchesteru United, który oglądałem to pamiętny (dla mnie) łomot na Camp Nou 4:0 2 listopada 1994. Na tle takich piłkarzy ja Romario, Stoiczkov, Koeman, Bakero, Roy Keane i spółka prezentowali się jak banda drwali. Hiszpańskie zespoły po prostu mają o wiele wyższą kulturę gry. W tamtym meczu wystąpił również Pep Guardiola.

Co do samego Keane'a... Co on na tle takich zawodników jak Zizou, Rivaldo, Seedorf mógł zaoferować poza agresją? Jaką czysto piłkarską jakość?

Ferguson miał jakąś taką dziwną słabość do wyrobników (Butt, O'Shea, Silvestre, Gibson, Cleverley) co w starciach z technicznymi rywalami obnażało braki Manchesteru Utd. Oczywiście z czasem poprawiał ten mankament i utechniczniał swoją drużynę. Aż dziw bierze, że mając taka pakę jak Beckham, Veron, Scholes, Giggs, Van Nistelrooy, Forlan nie wygrał LM.

Fergi zniszczył również kilka karier (Beckham, Kagawa, Berbatov czy wreszcie... Rooney). Najsilniejszym zespołem prowadzonym przez SAF-a był Utd z sezonów 2007-2009. Na pokładzie Ronaldo, Berbatov, Rooney, Tevez, Saha, Ferdinand, Vidić, Hargraves, Giggs, Scholes, Nani. Potężna siła ognia i odpowiedni balans.

Ale... Trwało to chwilę. W porównaniu z czasem rządów Barcy Guardioli, czy ogólnie nowożytnej Barcy - chwilę.

To tyle...

15.03.2018 do newsa Keane: W United nikt sobie nawzajem nie pomaga Pokaż
A ja napiszę tylko P.I.T.O.L.E.N.I.E...


Każdy trener to inna wizja, inny pomysł, inna taktyka. Teraz zaczęła się nagonka na Mournho... Zasłużeni gracze jak Scholesy, Ferdek, Keano raptem zaczynają prawić swoje "madrości". Na szczęście Sir Alex się nie wypowiada. Myślę, że wszyscy potrzebują - pisząc kolokwialnie - "wziąć na wstrzymanie".

Kiedyś Alex Ferguson w kiepskim, nudnym, pozbawionym charakteru stylu przegrywał/odpadał z Ligi Mistrzów z FC Porto (beznadziejna gra w Portugalii i męcznenie się na OT choć w tamtym meczu sędzia niesłusznie nie uznał prawidłowej bramki Scholesa na 2:0), dwa razy też nie wyszedł z łatwej grupy (pamięta ktoś jak w 6-ciu meczach LM United strzeliło zaledwie 4 bramki?), w sezonie 2001/2002 w 1/2 finału nie umiał sobie poradzić z Bayerem Leverkusen, zawsze obrywał od Realu, oddał bez walki w zasadzie - po beznadziejnej grze - półfinałowy mecz LM z Milanem (0:3 na San Siro), kilka sezonów wcześniej w dobie beznadziei po odejściu Beckhama tez po bezbarwnej grze dwa razy przegrał z AC Milan 0:1. W 2001 bodajże bez iskry poległ w dwumeczu z Bayernem 0:1 na OT i 1:2 w Monachium (wtedy jeszcze na Olympia Stadium).

Znalazło by się jeszcze kilka przykładów (m.in. Borussia w 1996, Monaco w 1998). Fergi nie miał szczęścia do Hiszpanów. Tylko kilka razy udało mu się przechytrzyć rywali z La Liga. najbardziej bolały te porażki z Realem w 2000 i 2003 oraz oczywiście finały LM z Barcą. Śmiem twierdzić, że inny trener (nic nie ujmując Fergiemu) wygrałby choć jeden z tych finałówl Niemieckie zespoły tez średnio leżały Fergusonowi. Pod koniec kariery nie radził sobie z "noisy neighbours". Potrafił też mieć serię 5 przegranych meczów z Liverpoolem. Długo nie umiał "ugryźć" Chelsea, ALE...

Prowadził MU w nieco innych czasach. Mniej zwariowanych, gdzie w jednej chwili nie wylewało się tyle pomyj w internecie. Jak na 20-kilka lat prowadzenia MU zaskakująco mało ugrał na arenie międzynarodowej. Dzisiaj przeciętny "user" zwalniałby go po jednym przegranym meczu. jakoś tak jest, że zawsze "to co było" wspominamy z sentymentem. Tamto było. Było. Teraz jest nowe.

Keano też bywał bezproduktywny, irytujący, bezbarwny. Ferdinand miał "kilka" głupich wpadek i kilka słabych sezonów zanim stał się skałą w defensywie, Scholesy czasem przechodził obok meczu. Wszyscy jesteśmy tylko ludźmi.

Różnica jest "JEDYNIE" w tym, że kiedyś klubowe barwy rzeczuywiście cokolwiek znaczyły dla piłkarzy. Dziś doastaja "money for nothing".

07.02.2018 do newsa Alexis Sanchez skazany przez hiszpański sąd Pokaż
@N17... Strasznie się Ciebie czyta. Ciekawi jestem ile Ty wiesz o świecie "dzieciaku".

Zastanawia mnie JEDNA, "maleńka" rzecz... Marszczerano, Messi, Carvalho, Sanchez, Ronaldo... Barcelona i Real - to raz. Dwa - sami latynosi...Cholera, wiecznie im mało. Z drugiej strony - nieźle tam muszą prać tą forsę.

Świat schodzi na psy. O padatkach moi Drodzy (o ich płaceniu i czy to fajne czy nie) możemy popisać, gdy chociaż jeden z Was założy firmę i "przytuli" wszelkie finansowe dobrodziejstwa z nią związane. Prawo czasem boli. Ale to prawo. Bez tego niczym nie różnilibyśmy się od bydła.

Pozdrawiam

17.01.2018 do newsa Mychitarian chce od Arsenalu lepszego kontraktu Pokaż
Czy Wy moi Drodzy się czytacie?

Czy Wy czytacie to co piszecie?

Czy aż tak bardzo przeszkadza Wam ten Ormianin? Albo to ile zarabia? Czymże jest te jego "marne" 150 tysiaków wobec tego co ma dostawać Chilijczyk? Tonący brzytwy się chwyta... Sanchez umiejętności może i ma wielkie, ale żeby tyle mu dawać?!? Za chwile każdy kolejny będzie chciał pół bańki tygodniowo na starcie...

Żeby tylko MU nie zrobiiło sobie przysłowiowego kuku. Sanchez NIC nie gwarantuje. Być może więcej szans ma na to by stać się kolejnym Di Maryją, albo Depayem niz "naszym" DeBruyne... Czy on w ogóle pasuje do tej układanki?

Nie podoba mi się obecna polityka United i to co się z tym klubem dzieje...

Mchitarianowi życze jak najlepiej. Może dostanie ile chce i może się uwolni od Mourinho. To człowiek - nie rzecz. Nie odpad. Miejmy szacunek do siebie nawzajem. Czy to tutaj czy globalnie.

04.01.2018 do newsa "Mourinho nie nadaje się do wiązania sznurówek Scholesa" Pokaż
I co mam Wam napisać?

Podejrzewam, że Wasza przygoda z MU zaczęła się u schyłku kariery Fergusona... W momencie gdy jeden człowiek przez tyle lat tworzy historię klubu, a piłkarze niemal oddychają w takim rytmie w jakim on chce... Trudno jest to odciąć, zmienić, pozbierać się.

Mourinho myli się potwornie. Nie umie poukładać maszynki którą sam tworzy/stworzył. Jego zespół nie ma chatrakteru, nie ma tożsamości. Mi robienie z MU (albo próba robienia) siermiężnej Chelsea lub jeszcze bardziej siermiężnego Interu po prostu nie pasuje.

Mourinho w MU zderzył się z MUREM. Nie ta filozofia, nie ten nurt, nie ten kaliber... Mourinho to dobry trener dla takiej włąśnie Chelsea, Bayernu, Interu, Milanu... do United pasuje jak wół do karety. I mimo naprawdę niekłamanej sympatii do tego szkoleniowca, uważam że rolę bossa zarząd powinien powierzyć komuś innemu. Bo - DRODZY PANOWIE - szastanie pieniędzmi nam wychodzi świetnie... Szkoda, że nie idzie z tym w parze jakość.

Smutne jest to, że klub z taką historią próbuje kupić sobie sukcesy. Nawet City po długim okresie błędów i wypaczeń zrozumiało, że droga na skróty nie istnieje. Jeśli już MU musi ten sukces kupić milionami to niech chciaż zatrudni kogoś kto te sny o sukcesach ziści... A jeśli nawet tak doświadczony szkoleniowiec jak Jose wygląda obecnie jak dziecko we mgle to lepiej było zostawić Moyesa albo dać szansę Van Gaalowi jeszcze na jeden sezon...

Pozdrwiam. Spokojnej nocy

Przejdź do góry strony