Manchester United w sezonie 2025/2026 zakończył rozgrywki na trzecim miejscu Premier League i wrócił do Ligi Mistrzów. Dla Bruno Fernandesa zakończony ligowy sezon był szczególnie udany, bo Portugalczyk został wybrany najlepszym graczem w angielskiej ekstraklasie i
pobił rekord asyst od lat należący do Thierry’ego Henry’ego i Kevina De Bruyne.
Fernandes zdaje sobie sprawę, że postawa Manchesteru United w ostatnich latach była daleka od ideału. Portugalczyk nie traci jednak nadziei, że będzie mógł rywalizować z Czerwonymi Diabłami o najwyższe cele.
– Gra dla Manchesteru United jest zawsze wyjątkową chwilą dla każdego. Jednocześnie wiąże się z tym duża odpowiedzialność – stwierdził Fernandes cytowany przez
ESPN.
– Nie sądzę, aby ktokolwiek przychodził do Manchesteru United i myślał, że nie mamy takiej odpowiedzialności, że nie musimy znów być na szczycie Premier League, na szczycie europejskiego futbolu.
– W tym klubie historia sprawia, że taka odpowiedzialność jest obecna. Bez względu na ostatnie lata, bo te nie były na takim poziomie, do którego przywykł ten klub.
– Uważam, że każdy wierzy w to, że to my możemy być zespołem, który znów tego dokona, który odwróci niekorzystną kartę, tym który będzie walczył na każdym froncie. Myślę, że dla nas zawodników to olbrzymia motywacja, że możemy być tymi, którzy zmienią historię i sprawią, że United znów będą wygrywać – dodał Fernandes.