Piłkarze Manchesteru United od początku tygodnia przebywają w Irlandii, gdzie przygotowują się do meczu z Leeds United. Michael Carrick uważa, że czterodniowe zgrupowanie w Dublinie korzystnie wpłynie na zawodników przed końcówką sezonu 2025/2026.
» Michael Carrick jest zadowolony z krótkiego zgrupowania Manchesteru United w Irlandii | Fot. MUTV
Manchester United jest w trakcie długiej przerwy pomiędzy meczami. Od spotkania z Bournemouth (2:2) do meczu z Leeds United upłynie 24 dni. Czerwone Diabły starają się jak najlepiej wykorzystać ten okres.
– Są różne powody, dla których zdecydowaliśmy się na to zgrupowanie. Ze względu na to, jak ułożył się terminarz, wykonujemy bardzo dużo treningów. Carrington jest fantastycznym miejscem i nie zrozumcie mnie źle, ale przyda się odrobina świeżości, ponownej koncentracji i czasu spędzonego razem – stwierdził Michael Carrick w rozmowie z klubową telewizją MUTV.
– Możemy zjeść wspólnie lunch, obiad, wziąć udział we wspólnych zajęciach i znów nawiązać więzi pomiędzy zawodnikami oraz sztabem szkoleniowym. Później idziemy do pracy, trenujemy, przygotowujemy się i chcemy być gotowi na nadchodzące mecze.
Manchester United w Irlandii może liczyć na duże wsparcie miejscowych sympatyków Czerwonych Diabłów. Carrick przyznał, że obecność irlandzkich fanów jest dużym bonusem wizyty w Dublinie.
– Wsparcie, które mamy na świecie jest niesamowite, gdziekolwiek nie pojedziemy. Przyjazd do Irlandii jest naprawdę wyjątkowy. Wystarczy spojrzeć na przyjęcie, które zgotowano nam w hotelu, na boisku treningowym. To pokazuje, co ten klub znaczy dla wielu osób, zwłaszcza w tych rejonach. Miło było zobaczyć naszych fanów – dodał Carrick.
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis
nie ponosi żadnej odpowiedzialności za treść komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety osoby będą banowane bez możliwości odwołania.