Media już kilka miesięcy temu informowały, że
Palmer nie czuje się dobrze w Londynie i tęskni za rodzinnym Manchesterem. Teraz pojawiają się doniesienia, że piłkarz nie jest zadowolony z tego, co dzieje się w Chelsea.
Dziennik
The Sun twierdzi, że Cole Palmer jest „coraz bardziej rozczarowany życiem w Chelsea”. To postawiło w stan gotowości nie tylko Manchester United, ale również Bayern Monachium oraz Realu Madryt, które są zainteresowane reprezentantem Anglii.
Plamer ma być sfrustrowany zmianami taktycznymi Chelsea, które wpłynęły na jego miejsce na boisku. Anglikowi brakuje również Nicolasa Jacksona, który udał się na wypożyczenie do Bayernu Monachium. Palmer i Jackson tworzyli w ubiegłym sezonie bardzo zgrany duet.
Obecny sezon w wykonaniu Palmera nie jest tak imponujący, jak wcześniejsze rozgrywki. Anglik w 25 meczach zdobył 10 bramek i zanotował 3 asysty. 23-latkowi dokuczają urazy, co ma wpływ na jego statystyki.
Chelsea postrzega Palmera jako piłkarza „nietykalnego” i nie zamierza pozbywać się zawodnika w letnim okienku. Anglik jest wyceniany na 150 milionów funtów i jeśli taka oferta wpłynęłaby na Stamford Bridge, to londyńczycy prawdopodobnie poważnie by się nad nią zastanowili. Londyńczycy mają wszystkie karty w swoich rękach, bo kontrakt zawodnika obowiązuje do czerwca 2033 roku.
Dziennik
The Sun przypomina, że Cole’a Palmera doskonale zna Jason Wilcox, dyrektor sportowy Manchesteru United, który pracował w Manchesterze City, gdy Palmer przebijał się do seniorskiego futbolu.
Priorytetem dla Manchesteru United w letnim oknie transferowym będzie wzmocnienie środka pola, lewej defensywy i lewego skrzydła. Jeśli jednak Palmer faktycznie będzie dostępny latem za bardziej przystępną cenę, to niewykluczone, że Czerwone Diabły zaoferują Anglikowi drogę ucieczki z Londynu.