Manchester United nakreślił śmiałą wizję dotyczącą nie tylko nowego stadionu, ale modernizacji całej dzielnicy. Początkowe plany Czerwonych Diabłów zakładały, że drużyna już w sezonie 2030/2031 będzie rozgrywać mecze na nowym obiekcie. Taki termin nie jest jednak realny.
Prace Manchesteru United wstrzymuje problematyczna kwestia wykupu gruntu niezbędnego do rozpoczęcia inwestycji. Czerwone Diabły chcą odkupić tereny od spółki kolejowej Freightliner, ale różnice w wycenie terenu znajdującego się blisko Old Trafford są znaczące. Ostatnio media informowały, że
propozycja United okazała się o 350 milionów funtów za niska od oczekiwań przewoźnika kolejowego.Na temat nowego stadionu Manchesteru United wypowiedziała się ostatnio Collette Roche, która pełni rolę CEO spółki zajmującej się nowym stadionem. W klubowym podkaście
Inside Carrington wyjawiła, że celem Czerwonych Diabłów jest zakończenie budowy nowego obiektu do 2035 roku.
– Nasz plan zakłada goszczenie wielkich wydarzeń sportowych i rozrywkowych. Burmistrz Andy Burnham powiedział, że jego ambicją jest zorganizowanie finału kobiecych mistrzostw świata w 2035 roku. Gdyby się to udało, to byłoby to niesamowite – stwierdziła Roche.
– Kiedy zaczęliśmy projekt nowego stadionu 12 miesięcy temu, to mówiliśmy, że zajmie to 4-5 lat, jeśli chodzi o budowę. Tutaj nic się nie zmieniło. Ludzie odczytali to tak, że stadion będzie gotowy w 2030 roku. Jak wiecie, budowa to skomplikowany proces. Samo przygotowanie projektu trwa 1-2 lata.
– Chodzi o pozyskanie terenu pod inwestycję, funduszy, zezwoleń. Na tą kwestią pracujemy teraz – dodała Roche.