Rasmus Hojlund miał wielkie nadzieje związane z pobytem w Manchesterze United, ale kariera młodego Duńczyka nie ułożyła się tak, jakby życzył sobie tego sam piłkarz oraz kibice. 23-latek odbudował swoją formę na wypożyczeniu w Napoli.
» Rasmus Hojlund prezentuje dobrą formę na wypożyczeniu w Napoli | Fot. Press Focus
Hojlund po sezonie 2025/2026 ma zostać wykupiony przez neapolitański klub za 44 miliony euro. Duńczyk nie ukrywa, że pobyt we Włoszech bardzo go cieszy i pozwala mu na nowo czerpać radość z futbolu.
– W Neapolu odkryłem na nowo radość z gry w piłkę. Wydawało się, że to już koniec, nawet w reprezentacji Danii – stwierdził Hojlund w rozmowie z duńskim kanałem TV2.
– Nigdy się natomiast nie poddałem i zawsze wierzyłem. Nie da się być cały czas w najlepszej formie. Wiem, że przede mną sporo pracy i dużo muszę poprawić. Jestem pod tym względem bardzo krytyczny wobec siebie. Teraz w Danii mówią, że znów jestem w centrum projektu, bo ciężko pracuję i strzelam dużo więcej goli.
Hojlund dopytywany o swój pobyt w Manchesterze United, przyznał: – Jeśli spojrzycie na mój ostatni okres w Manchesterze, to nie spisywałem się dobrze i jestem tego świadomy. Od tego momentu dużo się zmieniło. Dorosłem.
– Zawsze ciężko pracowałem i nie można oceniać napastnika tylko na podstawie ostatnich momentów, czy umiejętności strzelania goli. W piłce nożnej są wzloty i upadki. To część podróży. Najważniejsze, aby spróbować pozostać na fali i nie pozwalać mediom wywierać na tobie wpływu – dodał Hojlund, który w barwach Napoli rozegrał 37 meczów, zdobył 14 bramek i zanotował 4 asysty.
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis
nie ponosi żadnej odpowiedzialności za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety osoby będą banowane bez możliwości odwołania.