Wypowiedź Scholesa zamieszczona w mediach społecznościowych po starciu z Newcastle United błyskawicznie obiegła angielską prasę.
Krytycznie na temat słów Anglika wypowiedział się m.in. Patrice Evra.Scholes w najnowszym odcinku podcastu
The Good, The Bad and The Football tak tłumaczył się ze swojego komentarza: – Nie miałem najmniejszego zamiaru obrazić Michaela. Jest jedną z najmilszych osób, które możesz spotkać. To ostatnia osoba, którą chciałbym urazić.
– Wysłałem mu wiadomość i napisałem, że nigdy nie chciałem go zdenerwować. Nie musiałem tego mówić, a on powiedział mi, że nie czuje się tym urażony. Ludzie po prostu odebrali to inaczej, niż to, co miałem na myśli.
– Chciałem jedynie powiedzieć, że Manchester United nie grał tak dobrze w ostatnich czterech spotkaniach, a mimo to nadal uzyskują pozytywne wyniki.
– Mieliśmy najwspanialszego menadżera na świecie i zawsze mówił, że czasami potrzeba trochę szczęścia. Czerwone kartki, inne rzeczy, które dzieją się w trakcie meczu, czasami potrzebujesz szczęścia. Tylko to miałem na myśli – dodał Scholes.
Manchester United wróci na ligowe boiska w najbliższą niedzielę. Czerwone Diabły zmierzą się na własnym stadionie z Aston Villą.