Senne Lammens negatywnie ocenił występ Manchesteru United w środowym spotkaniu z Newcastle United. Czerwone Diabły przegrały na St James’ Park 1:2 i zakończyły imponującą serię 11 meczów bez porażki.
» Senne Lammes nie krył swojego rozczarowania po porażce z Newcastle United | Fot. MUTV
Zwycięskiego gola w 90. minucie spotkania zdobył William Osula. Newcastle United przez całą drugą połowę grało w osłabieniu, bo przed przerwą czerwoną kartkę obejrzał Jacob Ramsey.
– Tak, to duże rozczarowanie. Wiedzieliśmy, że będzie trudno, zwłaszcza na wyjeździe. Menadżer nas przestrzegał – stwierdził Lammens w rozmowie z MUTV.
– W pierwszej połowie nie graliśmy najlepiej, ale na przerwę zeszliśmy z niezłym uczuciem, bo strzeliliśmy gola w ostatniej minucie. Graliśmy przeciwko 10 zawodnikom i mieliśmy dobre przeczucia.
– Menadżer ostrzegał nas, że nie będzie łatwo. Mieliśmy atakować i próbować szybko zaskoczyć. Im dłużej czekaliśmy, im dłużej było 1:1, tym wiadomo było, że jedna szansa może odmienić spotkanie.
– Tak właśnie było, nie zagraliśmy wystarczająco dobrze pod każdym względem. Musimy wyciągnąć wnioski.
Lammens dopytywany o powody słabszej postawy Manchesteru United odpowiedział: – Fizyczność, wysiłek. Czuło się, że nie zrobiliśmy wystarczająco dużo, nie tyle, ile rywal. Mecze z Newcastle zawsze są trudne, zwłaszcza kiedy mają za sobą kibiców.
– Można mieć oczywiście wolny dzień, ale każdy w drużynie zrobił sobie wolne. W tej lidze to nie jest możliwe, nie można tego robić w meczach z takimi zespołami – dodał belgijski golkiper.
Manchester United wróci do rywalizacji o ligowe punkty w przyszłym tygodniu. Czerwone Diabły zmierzą się 15 marca z Aston Villą na Old Trafford.
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis
nie ponosi żadnej odpowiedzialności za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety osoby będą banowane bez możliwości odwołania.