Kanonierzy mają obecnie 13 punktów przewagi nad trzecim w tabeli Manchesterem United, ale jedno spotkanie rozegrane więcej. Szansa na dogonienie Kanonierów nie wydaje się realna, lecz niektórzy kibice twierdzą, że Arsenal ugnie się pod presją w nadchodzących tygodniach.
W historii Premier League były już przypadki, kiedy lider trwonił dużą przewagę. Manchester United w 2012 roku miał osiem punktów przewagi nad Manchesterem City na sześć kolejek przed końcem. Tytuł ostatecznie powędrował do The Citizens po słynnym golu Sergio Aguero w doliczonym czasie gry.
Carrick pytanie o pogoń za Arsenalem usłyszał przed środowym
meczem z Newcastle United na St James’ Park. – Słuchajcie, w futbolu nie można niczego wykluczać. Trzeba natomiast być realistą – stwierdził Carrick cytowany przez
BBC Sport.
– Musimy po prostu wygrywać mecze i wtedy zobaczymy. Przed nami są dwa fantastyczne zespoły, a wokół nas są naprawdę dobre drużyny. Mamy dobrą serię, ale na pewno nie dajemy się ponosić emocjom.
– Trzeba być cierpliwym, choć oczywiście żyć trochę danym momentem. Zobaczymy, gdzie nas to zaprowadzi. Tak czy inaczej będziemy naciskać – dodał Carrick.