Benjamin Sesko w ostatnich tygodniach prezentuje znakomitą formę strzelecką w barwach Manchesteru United. Słoweński napastnik po meczu z Evertonem (1:0), w którym dał Czerwonym Diabłom trzy punkty, przyznał, że zdaje sobie sprawę z ciążącej na nim presji.
» Benjamin Sesko w meczu z Evertonem dał Manchesterowi United komplet punktów | Fot. Press Focus
Sesko trafił do Manchesteru United latem ubiegłego roku z RB Lipsk za kwotę 73,7 mln funtów. Pierwsza część sezonu w wykonaniu 22-letniego napastnika była daleka od idealnych. W ostatnich siedmiu meczach Sesko trafił jednak do siatki sześć razy.
Dobra forma strzelecka nie gwarantuje jednak Słoweńcowi miejsca w wyjściowej jedenastce. Nie wiadomo, czy Sesko zacznie niedzielny mecz z Crystal Palace od pierwszej minuty.
– Jeśli chcę być dobrym piłkarzem, to presja jest czymś, co muszę mieć. Presja musi być obecna, jeśli grasz na najwyższym poziomie. Trzeba to zaakceptować i nie martwić się tym – stwierdził Sesko cytowany przez BBC Sport.
Sesko pytany o to, czy przeszkadza mu fakt, że u Michaela Carricka pełni rolę rezerwowego, odpowiedział: – Oczywiście, że rozmawiamy. Michael Carrick we mnie wierzy. Wszyscy we mnie wierzą. Przygotowują mnie do tego, abym mógł zaczynać mecze tak szybko, jak to możliwe.
– Bardziej chodzi o to, abym pokazywał na co mnie stać. Bez względu na to, ile minut dostaję, to koncentruję się na tym, aby pomagać drużynie odnosić zwycięstwa – dodał Sesko.
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis
nie ponosi żadnej odpowiedzialności za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety osoby będą banowane bez możliwości odwołania.