Lammens zachował czyste konto, choć okoliczności były trudne. Belgijski golkiper w świetnym stylu obronił groźne uderzenia Michaela Keane’a i Tyrique’a George’a. 23-latek zaimponował jednak swoją postawą przy stałych fragmentach gry, kiedy był osaczany przez graczy Evertonu.
– Nie jestem zadowolony z wyniku, to na pewno. Trzeba wygrywać mecze, aby przesuwać się w górę tabeli. Nie robimy tego ostatnio tak często, jakbyśmy chcieli, zwłaszcza u siebie – stwierdził Moyes w rozmowie ze
Sky Sports.
– Przegraliśmy nieznacznie z Manchesterem United, pokonaliśmy ich też skromnie na Old Trafford na wcześniejszym etapie sezonu. Zrobiliśmy dużo dobrego, ale załatwiła nas jedna kontra. Próbowaliśmy strzelić gola, ale zabrakło nam jakości.
– Ich bramkarz spisał się świetnie, zanotował fantastyczną interwencję po strzale Michaela Keane’a. Wyglądał, że przyjmie każdy rzut rożny. Sądziłem, że zdobędziemy gola, ale nie byliśmy w stanie tego zrobić.
Temat postawy Lammensa w bramce Manchesteru United został również poruszony na konferencji prasowej z udziałem Davida Moyesa. Szkocki szkoleniowiec stwierdził krótko: – Ich bramkarz był dziś cholernie dobry. Interwencja po strzale Michaela Keane’a, rzuty rożne. Według mnie ich bramkarz był najlepszym piłkarzem na boisku.
Postawę Senne Lammensa po meczu z Evertonem docenił również Michael Carrick, który stwierdził, że rozumie porównania belgijskiego golkipera do słynnego Edwina van der Sara.