LukAi: @Smutny
Rzucenie kilku statystyk wyjętych kontekstu nic nie wyjaśnia, a tym przypadku akurat zaciemnia obraz.
Prawda jest taka, że Nevile jako menadżer nic nie osiągnął w Valencii i to doświadczenie odcisnęło na jego psychice tak duże piętno, że Nevile wrócił z podkulonym ogonem i już więcej nie będzie się tym zajmował.
Jedyne co mu zostało to wylewanie swoich frustracji ujadając na innych trenerów.
Jest to obrazek absolutnie żenujący.
Tym czasem Amorim został legendą Sportingu, wygrywając trofea i tworząc przepiękną historię jakiej wielu menadżerów może mu zazdrościć. (widać Nevile również)
Amorim nie zniszczył kariery Mainoo, wypowiadał się o nim pozytywnie, nawet po tej szopce z koszulką brata. Kiedy Mainoo dostawał szansę to jej zwyczajnie nie wykorzystywał. Tak jak w meczu przeciwko 4 ligowcowi gdzie zagrał 90 minut i pokazał dlaczego siedzi na ławie.
To że ktoś jest wychowankiem i anglikiem nie oznacza że należy się z nim obchodzić jak z jajkiem. Amorim nie miał obowiązku rozwijać jego kariery kosztem innych czy kosztem zmiany taktyki.
Ale frustraci pokroju Nevile'a mają swoje 5 minut bo Amorim został zwolniony i wygadują idiotyzmy.
Nevile ma jedną z najprostszych prac na świecie. Może wygadywać idiotyzmy i nie ponościć za to konsekwencji. Ba, im bardziej kontrowersyjne i oderwane od rzeczywistości są jego wypowiedzi, tym większy to powoduje ruch - czyli tym "lepszą" robotę wykonuje. To jest poziom patologii w jakim środowisku medialnym aktualnie się znajdujemy.
Mamy prawo to krytykować i jest to absolutnie naturalny proces.