» Michael Carrick po meczu z West Hamem nie był zachwycony końcowym wynikiem, ale cieszył się, że Manchesterowi United udało się uratować jeden punkt | Fot. MUTV
Manchester United nie przedłużył zwycięskiej serii za kadencji Carricka, ale
dzięki bramce Benjamina Sesko z 96. minuty wywiózł z Londynu cenny punkt.– To był trudny mecz, spodziewaliśmy się tego. Nie sądzę, abyśmy byli najlepsi pod względem zgrania i ofensywy. Czasami trzeba zrobić tyle, ile się da w taki wieczór – stwierdził Carrick w rozmowie z
BBC Sport.
– Szacunek dla chłopaków za kolejny powrót. Wspaniale mieć taką cechę w zespole. Zawsze można znaleźć pozytywy. Nie da się wygrać każdego meczu. Nie chcieliśmy wyjeżdżać stąd bez punktów.
– Nie jestem zaskoczony bramką, bo Ben potrafi strzelać. Jest groźny w polu karnym. To dwa naprawdę ważne gole, które strzelił. Jeden dał nam zwycięstwo, a drugi remis. Jestem nim zachwycony.
– Trzeba oddać szacunek West Hamowi. Bronili bardzo dobrze, zamykali przestrzenie. Brakowało nam błysku. Nie będę zbyt surowy wobec chłopaków. Wyciągniemy wnioski i wrócimy silniejsi – dodał Carrick.
Manchester United po meczu z West Hamem czeka dłuższa przerwa w grze. Czerwone Diabły o ligowe punkty będą walczyć dopiero 23 lutego z Evertonem na wyjeździe.