Manchester United w starciu z Kogutami spróbuje podtrzymać dobrą serię. Czerwone Diabły wygrały trzy ostatnie ligowe mecze z rzędu. Oto, co miał do powiedzenia Carrick przed spotkaniem ze Spurs.
SPOTKANIE Z THOMASEM FRANKIEM WE WRZEŚNIU– Podobało mi się, dobrze się rozmawiało. Spotkałem go po raz pierwszy i ucięliśmy sobie dobrą rozmowę na ogólne tematy w futbolu, trochę na temat procesów i pomysłów. Był naprawdę wyrozumiały. Podobało mi się, więc fajnie będzie spotkać się z nim ponownie.
GRA DLA TOTTENHAMU HOTSPUR– Mam naprawdę dobre wspomnienia z mojego pobytu w Spurs. Byłem tam krótko, a może z perspektywy czasu wydaje się to krótko. Dobry zespół, Martin Jol był wówczas menadżerem i dużo się wtedy nauczyłem. Przyjście do Manchesteru United było wielkim skokiem. Odczułem to natychmiast. Kiedy przychodzisz do tego klubu jako zawodnik, to może to zawrócić w głowie.
DOBRY START W UNITED– Na pewno Tottenham Hotspur będzie wyzwaniem. Mają sporo kontuzji, wiele zmian w zespole, co może utrudniać zadanie z ich perspektywy. Mają dobrych graczy ofensywnych, którzy potrafią rozciągnąć linię obrony. Grają do przodu, atakują pole karne. Musimy na to uważać. To będzie inne spotkanie pod pewnymi względami niż te, które rozegraliśmy w ostatnich tygodniach.
– Jesteśmy w dobrym miejscu. Chłopcy dobrze trenowali w tym tygodniu. Twardo stąpają po ziemi, nie dają się ponosić emocjom. Chodzi o następny mecz.
PEWNOŚĆ SIEBIE W ZESPOLE– Ludzie mówili, że dwa pierwsze mecze wyróżniają się w terminarzu i każdy oczekiwał trudnego startu. W pewnym sensie to mogło pomóc całej grupie w koncentracji i energicznym podejściu do tych spotkań.
– Nie wybiegam zbyt daleko w przyszłość. Mieliśmy mgliste pojęcie, jeśli chodzi o to, jak chcieliśmy, aby to wszystko wyglądało. Odkąd tutaj jestem, to stało się to dużo jaśniejsze, jak chcemy grać. Trzy zwycięstwa to fantastyczna sprawa pod różnymi względami. Jesteśmy pewni siebie.
MECZE TOWARZYSKIE W ŚRODKU SEZONU– Na tę chwilę nic nie jest potwierdzone. Wiemy, jak wygląda terminarz i, że mamy przestrzeń, którą możemy wykorzystać na różny sposób. Wszystko jest do przegadania, ale żadna decyzja jeszcze nie zapadła.
68. ROCZNICA KATASTROFY W MONACHIUM– To wiele dla nas znaczy. Kiedy przychodzisz do tego klubu, to od razu ci to uświadamiają i musisz rozumieć historię. Kiedy tu pracujesz, to musisz rozumieć, co działo się tu wcześniej. To zachowania i obowiązki, które musimy realizować.
– Monachium to prawdopodobnie najważniejsza karta w historii klubu, jeśli chodzi o rozmiary tragedii i to jak klub się pozbierał i osiągnął sukces.
– Kiedy przyszedłem do klubu, to sir Alex Ferguson mówił, jak ważne to było dla niego i dla nas. To ważne, abyśmy o tym pamiętali. Byłem tutaj, kiedy obchodzono 50. rocznicę, 60. rocznicę. Zobaczymy, co do 70. rocznicy. Tego jeszcze nie wiemy!
– Kiedy zbliża się ten czas, to czujesz te emocje. Jestem przekonany, że w sobotę na stadionie będzie można to poczuć.