Manchester United w niedzielę pokonał Arsenal (3:2) w szlagierze 23. kolejki Premier League. Spotkanie na Emirates Stadium obejrzał sir Jim Ratcliffe, mniejszościowy udziałowiec Czerwonych Diabłów, który po meczu wymienił kilka zdań z Michaelem Carrickiem.
» Senne Lammens po meczu z Arsenalem mógł cieszyć się ze swojej pierwszej wygranej na Emirates Stadium | Fot. Press Focus
Angielski szkoleniowiec zanotował wymarzony start w Manchesterze United. Carrick poprowadził Czerwone Diabły do zwycięstwa w starciach z Manchesterem City i Arsenalem. Senne Lammens, golkiper United, pytany po meczu z Kanonierami, czy sir Jim Ratcliffe był w szatni, aby porozmawiać z zawodnikami, odpowiedział: – Nie, widziałem go tam, kiedy wyszliśmy już z szatni.
– Rozmawiał z trenerem. Fajnie jest zobaczyć ludzi z zarządu, którzy wspierają zespół, tak jak oni. To fajne uczucie, że mamy ich wsparcie.
Fakt spotkania z sir Jimem Ratcliffe’em w studiu Viaplay potwierdził również Michael Carrick. Angielski szkoleniowiec stwierdził, że była to kurtuazyjna rozmowa po zwycięskim meczu. Na pytanie Petera Schmeichela, czy dostał zaproszenie do biura Ratcliffe’a, Carrick odpowiedział: – Nie, jeszcze nie, Peter.
Zwycięstwo z Arsenalem znacząco poprawiło nastroje w Manchesterze United. Lammens przyznaje, że wygrana w północnym Londynie była dla niego jednym z lepszych momentów w diabelskich barwach.
– Myślę, że było to jedno z najlepszych odczuć w mojej karierze. Graliśmy na wyjeździe, a przed tygodniem graliśmy z City u siebie, co również było fajne i naprawdę wyjątkowe. W meczu z Arsenalem musieliśmy pracować ciężej. Nie zawsze graliśmy najlepiej, ale są mecze, które trzeba wygrywać, jeśli chcesz być na szczycie – stwierdził Lammens.
– Dziś to zrobiliśmy, ciężko pracowaliśmy, broniliśmy razem, a ostatecznie zmiennicy, tacy jak Matheus Cunha zrobili różnicę. Wszedł na boisko i dał naszej drużynie energię – dodał belgijski golkiper.
Manchester United następny mecz w Premier League rozegra w niedzielę 1 lutego. Czerwone Diabły zmierzą się na Old Trafford z Fulham.
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis
nie ponosi żadnej odpowiedzialności za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety osoby będą banowane bez możliwości odwołania.