Piłkarze Manchesteru United do meczu z Arsenalem nie przystępowali w roli faworytów. Gracze Czerwonych Diabłów poszli jednak za ciosem po derbowym zwycięstwie z Manchesterem City (2:0) i w północnym Londynie również pokazali się z dobrej strony.
– Myślę, że pokazaliśmy charakter i siłę w grupie. Wiedzieliśmy, czego się spodziewać, przyjeżdżając tutaj. Szczerze mówiąc, uważam, że to obecnie najlepszy zespół na świecie – stwierdził Matheus Cunha w rozmowie ze
Sky Sports.
– Grają z Mikelem Artetą tak długo, znają każdą taktykę, każdą jego reakcję, więc wiedzieliśmy, jak trudno będzie tu przyjechać, ale jesteśmy United i robimy wszystko, aby wygrywać mecze – dodał Cunha.
Brazylijczyk dopytywany na antenie
MUTV o swoje uczucia, które towarzyszyły mu po zdobyciu zwycięskiego gola przyznał: – Niewiarygodne. Jestem bardzo podekscytowany. Marzysz o tym, żeby grać w tej koszulce, żeby rozgrywać te wielkie spotkania i poczuć to.
– Wszystko działo się bardzo szybko. Po prostu kopnąłem piłkę! Później pomyślałem, że jest 3:2, blisko do końca. Może to będzie zwycięski gol. Dużo myśli krążyło po głowie – stwierdził Cunha.
Manchester United najbliższe spotkanie rozegra 1 lutego. Czerwone Diabły zmierzą się na Old Trafford z Fulham.