Manchester United w kontekście wzmocnień po sezonie 2025/2026 myśli nie tylko o linii pomocy. Czerwone Diabły rozglądają się również za środkowym obrońcą. Na listę życzeń klubu z Old Trafford trafił Micky van de Ven z Tottenhamu Hotspur.
» Micky van de Ven został wyceniony przez Tottenham Hotspur na 100 milionów funtów | Fot. Press Focus
Manchester United może zostać zmuszony zakontraktować nowego obrońcę, jeśli nie dogada się z Harrym Maguire’em w sprawie nowego kontraktu. Umowa Anglika wygasa z końcem czerwca.
Portal TEAMtalk twierdzi, że Manchester United jest jednym z klubów, które monitorują sytuację Micky’ego van de Vena w Tottenhamie Hotspur. Pozyskanie holenderskiego defensora będzie jednak niezwykle kosztowną operacją.
Szefostwo Kogutów chce zaproponować Van de Venowi nowy kontrakt. Holender dołączyłby do najlepiej wynagradzanych zawodników w ekipie Tottenhamu. Obecna umowa piłkarza obowiązuje do czerwca 2029 roku.
Londyńczycy mogą mieć jednak problem z przekonaniem Van de Vena do długoterminowego projektu, bo postawa drużyny w tym sezonie jest daleka od idealnej. 24-latek może więc wybrać klub, w którym będzie miał większe szanse na trofea.
Zainteresowanie Van de Venem przejawia nie tylko Manchester United, ale również Liverpool. Tottenham Hotspur nie ma najmniejszego zamiaru wzmacniać ligowych rywali, dlatego ustalił za swojego obrońcę zaporową cenę.
Portal TEAMtalk twierdzi, że Van de Ven został wyceniony na 100 milionów funtów. Gdyby do takiego transferu faktycznie doszło, to Holender zostałby najdroższym obrońcą na świecie, bijąc rekord ustanowiony w 2019 roku przez Harry’ego Maguire’a, za którego Manchester United zapłacił 80 milionów funtów.
Tottenham Hotspur zdaje sobie sprawę, że taka wycena zawodnika odstraszy większość klubów zainteresowanych Van de Venem. Piłkarz prawdopodobnie nie będzie spieszył się z podjęciem decyzji na temat swojej przyszłości.
Zainteresowanie holenderskim defensorem mają również przejawiać Bayern Monachium oraz Real Madryt.
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis
nie ponosi żadnej odpowiedzialności za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety osoby będą banowane bez możliwości odwołania.