Kobbie Mainoo w ostatnich miesiącach nosił się z zamiarem opuszczenia Manchesteru United. Angielski pomocnik nie opuści jednak szeregów Czerwonych Diabłów w zimowym oknie transferowym.
» Kobbie Mainoo pokazał się z bardzo dobrej strony w meczu z Manchesterem City | Fot. Press Focus
Mainoo w sezonie 2025/2026 pełnił głównie rolę rezerwowego. Ruben Amorim nie widział angielskiego pomocnika w wyjściowym składzie przez co ten stracił miejsce w reprezentacji Anglii przed zbliżającym się wielkimi krokami mundialem.
Amorima nie ma już jednak w Manchesterze United i nie pozostanie to bez wpływu na przyszłość Mainoo. Anglik w pierwszym meczu pod wodzą Michaela Carricka zagrał z Manchesterem City (2:0) od pierwszej minuty i zebrał bardzo dobre recenzje za swoją grę.
Włoski dziennikarz Fabrizio Romano twierdzi na platformie X, że Mainoo podjął decyzję o pozostaniu w Manchesterze United w tym okienku. Anglik został obdarzony zaufaniem przez Carricka i może spodziewać się kolejnych szans w nadchodzących meczach.
Romano podkreśla, że Mainoo nigdy nie rozważał transferu definitywnego z Manchesteru United, a jedynie chciał udać się na wypożyczenie, aby grać regularnie i nadal się rozwijać.
Kwestią do rozwiązania w dalszym ciągu pozostaje nowy kontrakt dla Kobbie’ego Mainoo. Obecna umowa wychowanka Manchesteru United obowiązuje do czerwca 2027 roku i zawiera opcję przedłużenia o dodatkowy rok.
Mainoo z podstawą 25 tysięcy funtów tygodniowo należy do najsłabiej wynagradzanych graczy pierwszego zespołu Manchesteru United.
Możliwość komentowania tego newsa jest już niemożliwa, z powodu upłynięcia 7 dni od czasu jego dodania.
Komentarze (3)
Kamham7: On tu ma zostać i grać,u Carricka na pewno będzie dostawał dużo więcej gry i na swojej pozycji,z city pokazał że grać potrafi i udowodni to jeszcze nie raz,tyle w temacie
vinnie123: Na razie to on nadaje się na solidnego rezerwowego, a i to jak ma dobry humor i formę. Oby pokazał, że faktycznie należy mu się nowy kontrakt i solidna podwyżka ale o tym czego żądał wcześniej to może zapomnieć.
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis DevilPage.pl nie ponosi żadnej odpowiedzialności za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety osoby będą banowane bez możliwości odwołania.