Manchester United w najbliższych miesiącach będzie poszukiwał docelowego następcy Rubena Amorima. W procesie wyboru nowego trenera Czerwonych Diabłów nie będzie brał udziału sir Alex Ferguson.
» Sir Alex Ferguson jest częstym gościem na meczach Manchesteru United | Fot. Press Focus
Dziennik The Mirror informuje, że szefostwo Manchesteru United nie ma w planach konsultować swojego wyboru z sir Alexem Fergusonem, legendarnym szkoleniowcem Czerwonych Diabłów, który po przejściu na emeryturę pełni w klubie rolę dyrektora niewykonawczego.
Manchester United w najbliższych dniach ma ogłosić nazwisko trenera tymczasowego, który będzie prowadził zespół do końca sezonu 2025/2026. Ma to dać czas kierownictwu klubu z Old Trafford na wybór docelowej opcji.
Wśród kandydatów na etatowego szkoleniowca Manchesteru United wymienia się m.in. Carlo Ancelottiego, Mauricio Pochettino, Thomasa Tuchela, Olivera Glasanera czy Andoniego Iraolę.
Dziennik The Mirror przypomina, że sir Alex Ferguson w przeszłości mocno optował za kandydaturą Mauricio Pochettino. Argentyński szkoleniowiec prowadzi obecnie reprezentację Stanów Zjednoczonych, a jego umowa z amerykańską federacją obowiązuje do końca lipca 2026 roku.
Kierownictwo Manchesteru United jest przekonane, że dokona słusznego wyboru bez potrzeby konsultacji z sir Alexem Feregusonem. Legendarny Szkot nadal pozostaje wpływową osobą w klubie i regularnie pojawia się na meczach Czerwonych Diabłów. 84-latek był widziany w centrum treningowym Manchesteru United w Carrington tuż po zwolnieniu Rubena Amorima.
Wpływy sir Alexa Fergusona w klubie z Old Trafford skrytykował ostatnio Roy Keane, były kapitan Czerwonych Diabłów. – Kto podejmuje decyzje w Manchesterze United? Nadal są tam Ferguson i David Gill, którzy unoszą się niczym zły zapach. Kto podejmuje decyzje? Ratcliffe, Wilcox? Kto będzie brał udział w rekrutacji? Kto mówi: „To jest gość dla nas”? – stwierdził Keane na antenie Sky Sports.
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis
nie ponosi żadnej odpowiedzialności za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety osoby będą banowane bez możliwości odwołania.