Sesko po meczu z Burnley: Te bramki dadzą mi dużo pewności siebie

» 8 stycznia 2026, 00:10 - Autor: matheo - źródło: BBC Sport
Benjamin Sesko w środowym meczu z Burnley (2:2) w 21. kolejce Premier League rozegrał swoje najlepsze dotychczasowe spotkanie w barwach Manchesteru United. Słoweński napastnik dwukrotnie wpisał się na listę strzelców.
Sesko po meczu z Burnley: Te bramki dadzą mi dużo pewności siebie
» Benjamin Sesko w meczu z Burnley dwukrotnie wpisał się na listę strzelców | Fot. MUTV
Sesko w drugiej połowie spotkania na Turf Moor najpierw wykorzystał świetne podanie od Bruno Fernandesa, a następnie zamienił na bramkę dośrodkowanie Patricka Dorgu.

– Na pewno zwiększy to moją pewność siebie, ale pomoże też drużynie, a to jest dla mnie najważniejsza sprawa – stwierdził Sesko w rozmowie z BBC Sport.

– Było ciężko, ale w końcu to zrobiłem i cieszę się, że mogłem pomóc drużynie. To najważniejsze. Teraz ode mnie i od nas będzie zależeć, aby to kontynuować.

– Bramki padają dzięki odpowiednim ruchom. To również było istotne, bo wiem, że mam świetnych zawodników obok siebie. Chodzi o to, aby dobrze się poruszać w odpowiednim momencie.

– Te gole dadzą mi dużo pewności siebie, bo dla każdego napastnika strzelanie to ważna sprawa. Jeszcze ważniejsze jest to, że mam teraz więcej pewności siebie – dodał Sesko.

Manchester United kolejne spotkanie rozegra w niedzielę 11 stycznia. Czerwone Diabły zmierzą się na Old Trafford z Brighton & Hove Albion w III rundzie Pucharu Anglii.


TAGI


« Poprzedni news
Oceny pomeczowe: Burnley - Manchester United 2:2
Następny news »
„Ogromne rozczarowanie”. Fletcher ocenił remis z Burnley

Najchętniej komentowane




Aby móc komentować newsy musisz być zalogowany!

Komentarze (1)


SAFDevilOnlyUni: Brawo Ben cały czas w Ciebie wierzyłem co wielokrotnie podkreślałem. Będziesz zdobywał coraz więcej bramek, obym się nie mylił. Jednak wkur...brak zwycięstwa w kolejnym meczu, który powinniśmy bezapelacyjnie wygrać. Zabrakło trochę szczęścia z tą nie uznaną bramka, ale mieć 30 strzałów z Burney to naprawdę sztuką jest nie wygrać. Tymbardziej, że tabela jest bardzo ciasna, a teraz w lidze Szity i Arsenal...będzie cieżko. Mimo wszystko cieszą mnie liczne sytuację, które mieliśmy, gra Sesko i przede wszystkim powrót Bruno. A i zapomniał bym o młodym Lacey, który z buta wdziera się do 1 składu. Obawiam się tylko, że jak wróci Mbuemo i Amad to nie będzie miejsca dla młodzika.
» 8 stycznia 2026, 13:22 #1
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis DevilPage.pl nie ponosi żadnej odpowiedzialności za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety osoby będą banowane bez możliwości odwołania.