uzio: Jak zawsze xD
Edek i Glazery się za bardzo nie interesowały klubem. Fakt Edek robił transfery, z drugiej strony Ole po tym jak go wywalili w jednym z wywiadów stwierdził, że Ci piłkarze, którzy przyszli to on ich chciał i żadnego mu nie wepchnęli na silę.
ETH ściągnął pół ligi Holenderskiej, no chyba też jego decyzje.
Więc, jeśli zarząd się "wpieprza" to jest raczej nowość xD
Prawda jest taka, że od samego początku to dziwnie wygląda. Zazwyczaj Dyrektor sportowy/techniczny ma wizje zespołu i tego gdzie zmierza klub sportowo.
Ergo zatrudnia tak na prawdę trenera pierwszego zespołu, po czym ściąga dla niego odpowiednich zawodników patrząc jednocześnie w przyszłość, a nie najbliższe dwa mecze.
Amorim jak dla mnie jest szczery do bólu, więc w momencie jego zatrudnienia było jasne, że czy się stoi czy się leży to będzie 3-4-3. Każdy kto spojrzał na nasz skład wiedział, że ten system nie pasuje do większości piłkarzy.
Zatrudnił go Berrada, więc prezes finansista. Dyrektor sportowy w tym czasie się zmienił. Mamy połowę drugiego sezonu i dalej jest dno, 3-4-3 nie działa, nie ma do tego piłkarzy, a Amorim jest elastyczny jak płyta z tytanu.
Może teraz dopiero pion sportowy zaczyna trybić w odpowiedni sposób i nagle ich olśniło, że ten Amorim to jednak nie pasuje do tego klubu i zakup piłkarzy pod to 3-4-3 zajmie im z 5 lat jak nie więcej.
Zmiana taktyki to akurat może im wyjść na dobre. xD
Arsenal zacisnął zęby i dał trenerowi czas, problem tylko w tym, że tym trenerem powinien być Emery z którym już dawno by coś wygrali, a nie tak jak z Artetą, praktycznie nic.