Na temat kapitana Manchesteru United sporo spekulowano po zakończeniu sezonu 2024/2025. W letnim okienku transferowym piłkarza kusiły kluby z Arabii Saudyjskiej – Al-Hilal, Al-Nassr i Al-Ittihad. Portugalczyk został jednak na Old Trafford.
Fernandes w głośnym wywiadzie, którego w grudniu udzielił stacji
Canal 11 przypomniał, że Manchester United był zdecydowany sprzedać go w letnim okienku. 31-latka na pozostanie w klubie namówił jednak Ruben Amorim.
Choć trudno to sobie wyobrazić, to dni Fernandesa w Manchesterze United wydają się policzone. Portal
Football Insider twierdzi, że Czerwone Diabły sprzedadzą Portugalczyka w 2026 roku, a oferty są gotowe już rozważyć w zimowym okienku. Taki scenariusz jest mało prawdopodobny, ale nie został wykluczony.
Manchester United chce sprzedać Fernandesa, aby pozyskać środki na przebudowę swojego zespołu. W kontrakcie Portugalczyka figuruje klauzula odstępnego w wysokości 52,5 mln funtów, którą mogą aktywować kluby spoza Premier League.
Na razie głowy Fernandesa nie zaprząta transfer, a powrót do zdrowia. Portugalczyk w grudniowym meczu z Aston Villą (1:2) doznał urazu mięśniowego i teraz przechodzi rehabilitację. Wstępne prognozy mówią, że piłkarz wróci do gry przed derbowym meczem z Manchesterem City, który zaplanowany jest na 17 stycznia.
Umowa Fernandesa z Manchesterem United obowiązuje do czerwca 2027 roku i zawiera opcję przedłużenia o dodatkowy rok. Portugalczyk z tygodniówką przekraczającą 350 tysięcy funtów tygodniowo jest jednym z najlepiej wynagradzanych zawodników w klubie z Old Trafford.