Manchester United w letnim oknie transferowym sprowadził Senne Lammensa, który zbiera znakomite recenzje za swoje występy. Czerwone Diabły w swoich szeregach mają też innego utalentowanego młodego bramkarza. Radek Vitek zdobywa cenne doświadczenie na wypożyczeniu w Bristol City.
» Radek Vitek sezon 2025/2026 spędza na wypożyczeniu w Bristol City | Fot. Press Focus
22-letni czeski golkiper prezentuje dobrą formę na zapleczu Premier League. Vitek miał początkowo zastąpić na chwilę kontuzjowanego Maxa O’Leary’ego, ale dobrą postawą wygryzł z bramki dotychczasowego pierwszego golkipera The Robins.
Vitek w tym sezonie rozegrał w barwach Bristol City 15 spotkań, a w pięciu z nich zachował czyste konto. Klub z Ashton Gate zajmuje obecnie 8. miejsce w tabeli Championship. Dobre występy na wypożyczeniu mogą utorować mu drogę do pierwszego zespołu Czerwonych Diabłów.
– Podchodzę do tego krok po kroku. Zobaczymy kolejnego lata, co będzie dla mnie najlepsze – mówi Vitek w rozmowie ze Sky Sports.
– Rozmawiam regularnie z moim trenerem bramkarzy z Manchesteru United, który był tutaj i oglądał moje mecze. Mam z nim bardzo dobrą relację.
– Wiem, że oglądają mnie i doceniam to. Nie jestem gościem, który został zapomniany, ani nic takiego. Oczywiście w perspektywie długoterminowej chciałbym grać dla Manchesteru United. Jestem natomiast realistą i wiem, że moja ścieżka może zaprowadzić mnie gdzieś indziej – dodał Vitek, który jest związany kontraktem z Manchesterem United do czerwca 2028 roku.
Możliwość komentowania tego newsa jest już niemożliwa, z powodu upłynięcia 7 dni od czasu jego dodania.
Komentarze (1)
mancunian: Lammens sprawdza się jako nr 1. Vitek jest już teraz lepszy niż Bayindir i powinien latem zastąpić Turka na ławce. W ten sposób zaoszczędzimy kasę na pilniejsze zakupy.
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis DevilPage.pl nie ponosi żadnej odpowiedzialności za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety osoby będą banowane bez możliwości odwołania.
Wiedziałeś? Równo 62 lat temu George Best, Denis Law oraz Bobby Charlton zagrali razem po raz pierwszy. Wszyscy trzej zdobyli po bramce. Czerwone Diabły pokonały West Bromwich Albion 4:1.