Piłkarze wstawili się za Tyrellem Malacią u Rubena Amorima
» 12 listopada 2025, 09:46 - Autor: matheo - źródło: The Athletic
Tyrell Malacia w sezonie 2025/2026 nie rozegrał jeszcze ani jednego meczu w barwach Manchesteru United. Holenderski obrońca w październiku został ponownie włączony do składu Rubena Amorima. Pomogli mu w tym koledzy z zespołu.
» Tyrell Malacia w październiku wrócił do treningów z pierwszym zespołem Manchesteru United | Fot. Press Focus
Malacia jest jedynym członkiem tzw. Bomb Squad, który nie opuścił Manchesteru United w letnim oknie transferowym. Holender początkowo został odstawiony na boczny tor przez Rubena Amorima. Podobnie było w przypadku Jadona Sancho, Marcusa Rashforda, Antony’ego i Alejandro Garnacho.
Czwórka zawodników w letnim oknie transferowym znalazła nowe kluby, ale Malacia został na Old Trafford. Piłkarz znalazł się w trudnym położeniu, bo początkowo dostał zgodę jedynie na treningi z zespołem U-21.
Portal The Athletic informuje, że Malacia ciężką pracą i postawą na boisku treningowym przekonał do siebie Rubena Amorima. Za Holendrem u portugalskiego szkoleniowca wstawili się też gracze pierwszego zespołu Czerwonych Diabłów.
Malacia od października trenuje normalnie, a w meczu z Brighton & Hove Albion (4:2) usiadł nawet na ławce rezerwowych. Holender może dostać swoją szansę w grudniu, kiedy terminarz Manchesteru United będzie bardziej napięty.
Malacia ostatni występ w Manchesterze United zanotował w styczniu 2025 roku w starciu 1/8 finału Ligi Europy z FCSB (2:0). Później piłkarz udał się na półroczne wypożyczenie do PSV Eindhoven.
Możliwość komentowania tego newsa jest już niemożliwa, z powodu upłynięcia 7 dni od czasu jego dodania.
Komentarze (6)
4uKrychu: Jeżeli chłopak na treningach daje z siebie wszystko i stara się, to nie widze powodu żeby nie dać mu szansy. Na pewno nie zawalil nam więcej meczów niż taki Dalot.
piobrod: Kurde, ja uważam że 1 sezon Malacia mial na prawdę dobry. Wtedy tylko śmigał u Ten haga super Shaw, jednak gdy Holender za niego wchodził byłem spokojny o jego grę. Kwota też którą za niego zapłaciliśmy była ok ( jakos 15 mln) później wiadomo - Kontuzja i prawie 20 miesiecy bez gry. Sama kontuzja była pechowo bo z tego co pisali to musieli go jeszcze raz operować bo 1 się nie udała. Ludzie na niego psioczą, że taki i owaki i najgroszy transfer ever - no ale kurde miał kontuzje - to nie jego wina ale też go to nie usprawiedliwia. Nie gra to wyjazd. Ale teraz jak już wrócil do zdrowia to trzymam za niego kciuki.
sauerlandevent7: Obawa z nim związana dotyczy chyba najbardziej kwestii jego mobilności , rezerwowym jest Dorgu więc nie wiem gdzie mielibyśmy nim rotować.
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis DevilPage.pl nie ponosi żadnej odpowiedzialności za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety osoby będą banowane bez możliwości odwołania.
Wiedziałeś? Równo 62 lat temu George Best, Denis Law oraz Bobby Charlton zagrali razem po raz pierwszy. Wszyscy trzej zdobyli po bramce. Czerwone Diabły pokonały West Bromwich Albion 4:1.