Sesko w ostatnim meczu z Chelsea (2:1) pokazał się z niezłej strony i miał udział w akcji, po której czerwoną kartkę w ekipie The Blues obejrzał Robert Sanchez. Słoweniec na placu gry przebywał jednak tylko 45 minut, bo w przerwie Ruben Amorim zdecydował się go poświęcić po tym jak z boiska wyleciał Casemiro.
– W pierwszej połowie, kiedy Manchester United grał w przewadze, Benjamin Sesko miał sześć kontaktów z piłką. Sześć kontaktów! Myślę, że odpowiedzialność za to ponosi zarówno napastnik, jak i inni piłkarze – stwierdził Ferdinand.
– We współczesnym futbolu masz odpowiednie narzędzia i możesz pokazać pewne rzeczy czarno na białym. Możesz pokazać nagranie na iPadzie i powiedzieć kolegom: „Kiedy jesteś na takiej pozycji, to spójrz, gdzie jestem”.
– Chodzi o decyzje w ostatnim sektorze boiska, które go uwolnią. Sesko musi spróbować dyktować warunki wielu zawodnikom i robić to poprzez sprinty i pokazywanie się na pozycji, albo po prostu powiedzieć im to wprost po meczu.
– Muszą nastąpić takie rozmowy. Wiem, że Ruud van Nistelrooy to robił. Widziałem nawet, jak Van Nisterlooy zszedł z boiska treningowego, bo Cristiano Ronaldo zrobił za dużo przekładanek i nie zagrał piłki, kiedy chciał jej Ruud. Trzeba w jakiś sposób dać znać kolegom z zespołu i to mu pomoże – dodał Ferdinand.