Beckham7: Jak miałby gdzie indziej złapać jeszcze lepszą formę, to dlaczego nie? Ja trzymam kciuki za piłkarzy którzy coś dokładali do wyników United w przeszłości. Np. takiemu Rashfordowi. Antonemu niech się wiedzi w Betisie a Dalotowi nawet i w Realu.
Owszem tak jak napisałeś Dalot to nie Marcelo, Alves, Kounde, Trent, Mendes itd.
Problem w tym że on też jednak czasem nie jest nawet takim Dorgu. Jego mowa ciała i bieganie w kierunek gdzie nikt prawie nie zagrywa jest absolutnie zbędne. Ktoś zrobił trafną analizę jak po drugiej stronie cała drużyna płynnie przemieszczała się w stronę ataku a on był spóźniony. I wspomniana przeze mnie mowa ciała... W meczu z Sociedad Dalot obudził się dopiero na ostatnie 15 minut, Casemiro sfrustrowany tym jak Dalot dał się ograć przeciwnikowi. Jedyne co widzę u Dalota to ciągłe jego pilnowanie zawodnika "dżokejem" ale ani razu nie dołoży nogi, nie wejdzie bardziej zdecydowanie poza polem karnym, a jak trzeba atakować to pobiegnie połowę boiska po czym zwalnia akcję. Na zmianę jak najbardziej fajny zawodnik może będzie nieco bardziej zmotywowany coś pokazać, ale na pełne 90 minut na co nam taki zawodnik? On raz na 5 czy 10 meczów zrobi dobre wrzutki i zagra solidne parę minut a tak to nie ruszamy w ogóle do przodu z takimi grajkami. Żeby wrócić na poziom wygrywania Premier League czy Champions League, to my właśnie potrzebujemy nieco takich Marcelo, Kounde, Trentów i kogo się tylko da, a dokładniej chodzi mi rzecz jasna o talenty którzy będą mogli wskoczyć w buty tych wielkich nazwisk :)
McTominay czy De Gea... Nie oszukujmy się, ich 2ki najbardziej szkoda, bo jeśli ja bym dostał ulepszoną wersję Dalota, kogoś kto potrafi lepiej bronić i częściej atakować czy dokładniej dogrywać w środek mając to samo zdrowie, przytuliłbym z otwartymi ramionami.