W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików cookies, aby zapewnić Wam wygodę, bezpieczeństwo i komfort użytkowania stron. Cookies wykorzystywane są m.in. do personalizacji reklam. Szczegółowe informacje na temat plików cookies znajdziesz w naszym dziale Polityka Cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz także postanowienia naszego Regulaminu.
Andre Onana nie rozegrał dobrego meczu przeciwko Ipswich Town (3:2) i znów musi mierzyć się z krytycznymi opiniami pod swoim adresem. Ben Foster, były golkiper Manchesteru United, posunął się do stwierdzenia, że Kameruńczyk jest jedną z największych transferowych wpadek w historii Premier League.
» Andre Onana znów jest krytykowany po błędach, które popełnił w meczu z Ipswich Town | Fot. Press Focus
Onana w starciu z Ipswich Town nie dogadał się z Patrickiem Dorgu i sprezentował bramkę Jadenowi Philogene’owi. Golkiper Manchesteru United nie popisał się również przy drugim trafieniu, kiedy dogranie Philogene’a w pole karne zamieniło się w celny strzał. Onana spodziewał się kontaktu z piłką Liama Delapa w polu karnym, ale futbolówka wpadła do siatki.
Po błędach Onany znów odżyła debata, czy Manchester United musiał dokonywać zmiany w bramce i zastępować Davida de Geę. Ben Foster pytany w podkaście The Cycling GK, czy była to największa pomyłka transferowa w historii Premier League, odpowiedział: – Jeśli chodzi o bramkarzy, to jest na samym szczycie.
Foster proszony o ocenę akcji bramkowej Ipswich Town stwierdził: – Kiedy Patrick Dorgu wracał w kierunku bramki, to miał Philogene’a obok siebie. Miał świadomość, gdzie jest rywal, ale widział tak naprawdę tylko Onanę. Ten miał cały przegląd sytuacji. Onana powinien wszystko kontrolować, to on powinien krzyczeć, pokazywać, próbować nawiązać kontakt wzrokowy z Dorgu.
– Nie zrobił nic takiego, a jedynie zamknął przestrzeń. Kiedy to robisz, to prosisz się o kłopoty, co nastąpiło. To była katastrofa.
– Onana powinien nawiązać kontakt wzrokowy z Dorgu, bo ten biegł w jego kierunku. Mógł wykonać gest rękami, powiedzieć mu, co ma zrobić. Trzeba było się cofnąć, dać przestrzeń, a wtedy Dorgu mógłby zagrać piłkę Onanie do boku, a ten mógłby oddać ją do prawego obrońcy – dodał Foster.
Możliwość komentowania tego newsa jest już niemożliwa, z powodu upłynięcia 7 dni od czasu jego dodania.
Komentarze (54)
3vil:Komentarz zedytowany przez usera dnia 02.03.2025 12:05
Dużo ludzi pisze że Onana ma problem mentalny. Półtora roku w klubie. Zarobki 120 tysięcy funtów tygodniowo i nie może tego przepracować z psychologiem? Mi coś tu nie gra. On jest po prostu za słaby na ten zespół.
Nie wiem może ja naiwny jestem ale to jest pierwsza pozycja do wymiany w tym klubie. Facet jako jedyny z klubu regularnie gra słabo. Jak innym zdarzają się jakieś fajne przebłyski, lepszy mecz tak Andrzej nie zawodzi. Zawsze można się spodziewać lichej gry.
insane: Onana jest bramkarzem który faktycznie zawodzi, jak cała drużyna zresztą i to jest fakt. Chciałbym tylko wszystkim wyznawcą DDG, którego pamiętam tu od transferu z AM i wdzięczny jestem za wszystkie lata kariery tutaj, przypomnieć sobie jak niekompletny to bramkarz na obecne standardy. Druga sprawa to żeby zejść na ziemię i obiektywnie spojrzeć na to gdzie teraz jest Dawid i był w ostatnich latach. Niestety prawda jest brutalna, to średni bramkarz, w średnim klubie, w średniej lidze, który od lat nie gra w reprezentacji, bo jest zwyczajnie średni, tylko tyle i aż tyle.
gorzky: za to Andre kompletny... słaby refleks, złe ustawianie się, każda piłka wypluta przed siebie, słaba psychika która leci po jednym babolu. Miał rządzić na przedpolu a stoi przyspawany na linii przy rożnych, a jak wyjdzie już wychodzi to albo tak jak z Ipswich i Dorgu albo z Wolves gdzie znokautował rywala bo nie trafił w piłkę... Miał świetnie grać nogami a potrafi walić po autach nie gorzej niż David. Niekompletny David dużo bardziej tu pasował niż "kompletny" Onana.
vanantgaal: DDG może i średni ale problem polega na tym, że Onana nawet średni nie jest. Wymieniliśmy bramkarza na zwyczajnie gorszego bo Łysy sabotażysta miał taki kaprys
smutny87: To teraz weź sobie do serca swoje słowa, zejdź na ziemię i podsumuj Onanę tak jak podsumowałeś DDG. Kogo Ty wolałbyś widzieć między słupkami mając do wyboru tę dwójkę?
gorzky: Oczywiście że Davida, przy nim bałem się tylko przy rożnych bo to był jego najsłabszy punkt. Za to przy Onanie boję się przy każdym strzale który leci w światło bramki. Wolę Davida, który kopie po autach niż Onanę który niby dobrze gra nogami a często wbija naszych na konia swoim podaniem.
seth: A jakie DDG mial braki w bramkarskim fachu poza kiepskim wyprowadzeniem pilki nogami? Ilu jest obecnie bardziej kompletnych bramkarzy, ktorzy sa co najmniej tak dobrzy na linii jak David?
toja: Juz zapomnieliscieile ile razy pisaliscie i ja tez ze Dawid jest do zmiany. Ile on baboli narobil i przez jego bledy przegralismy mecze. Kazdy sie podniecal ze przychodzi Onana. A teraz Dawid jaki dobry a Onana zly. Obydwaj sa siebie warci
awe: Nie znasz tego? Oczy sie otworzyly juz po fakcie, gdyby zostal to i tak byloby narzekanie bo to ludzie maja we krwi, ale przynajmniej mielsmymy kilkanascie pkt wiecej, ten zly DDG to bylby nadal top5 bramkarzy ligii.
Caspa: Aż dziw bierze że nie rozumiecie że DDG jest słabym bramkarzem dla drużyny która chce dominować
Bo nie wychodził z 5 metra
Przez co robi się wielka dziura na 35 m między ostatnim obrońca a bramkarzem
Jest to bardzo niebezpieczne dlatego uniemożliwia to grę wysokim presowaniem
4uKrychu: No akurat wychodzi. Ja za nim nie przepadam, żeby nie było że go bronię ale jeszcze bardziej nie przepadam za głupimi komentarzami takimi jak twój kamil.
sikorak666: Tylko my nigdy nie graliśmy wysokim pressingiem, żeby to miało znaczenie. Z Onaną też nie gramy wysokim pressingiem więc po co nam jego wychodzenie.
Szaman:Komentarz zedytowany przez usera dnia 01.03.2025 22:19
Wychodzi kiedy nie trzeba i vice versa. Ty oglądasz mecze ? czy tylko czytasz i/czy urywki oglądasz? Widziałeś akcje z bidonem przy rzucie rożnym? chłop za tyle baniek a jemu co najważniejsze to pić się chce. ---> 4uKrychu
Kamil1343: Pora zacząć oglądać mecze United. Bo Onana to nie jest Neuer i jego wyjścia z bramki trochę przypominają Wojtka Szczęsnego, czyli więcej problemów niż rozwiązań.
Beckham7: Przede wszystkim to De Gea widzę w top5 bramkarzy w ogóle w Europie przy najwyższej jego formie. Wtedy co miał te czyste konta i rekordy to śmiało się trzymał za Ter Stegen i kimś kto wtedy w tym samym sezonie był w super formie. Ludzie krytykowali go za jakieś 3-4 gorsze mecze bo wpadki wyglądały idiotycznie. Potem gadanie bzdur o graniu nogami, co jak widać nie ma większej różnicy bo ustawienie zespołu jest najważniejsze. A tymczasem Onana zawalił już z co najmniej bliżej 10 meczów w tym sezonie + kilka w poprzednim a potraktowanie De Gea w taki sposób w jaki został potraktowanym i nie dać go choćby nawet na ławkę choć nie byłoby pewne czy i tak by się zgodził na taką rolę to już była w ogóle przesada.
Przykład Barcelony jest fajny. Wzięli dobrego bramkarza, teraz będą mieć 2 dobrych bramkarzy i wszystko będzie uzależnione od ich formy i aspiracji ;)
Szaman: Nie no top 5 to może kiedyś, ale i tak jak można było zamienić na szamana to nie jestem w stanie sobie wyobrazić. On ma problem z koncentracją, a to chyba podstawa na bramce. Wolałbym zdecydowanie Wojtka z fajkami na bramce czy w szatni, czy Fabiana niż tego artyste. Nie wiem jak on trafił do interu, a pózniej do nas.
Derp:Komentarz zedytowany przez usera dnia 01.03.2025 17:18
onana juz w swoim pierwszym meczu dal sobie wsadzic glupia bramke za kolnierz - to bylo jedno z najgorszych wejsc do druzyny jakie mogl sobie wyobrazic, osmieszono go. regularnie popelnial bledy i poza niepewnoscia to niczego wartosciowego do druzyny nie wprowadzil.
ta gra przez bramkarza jest absolutnie idiotycznym pomyslem, gdzie obrona klepie pilke na wysokosci wlasnego pola karnego starajac sie cos udowonic, ale wszystko konczy sie albo laga do przodu albo po prostu strata, ktora w tej strefie boiska to po prostu kryminal.
niestety, ale mental onany zostal zniszczony i juz nie bedzie w stanie wyjsc z tego bagna - przynajmniej nie w tym klubie.
Czarny82r: Gość ma mecze jak wykres EKG. Raz nad wozem a raz pod nim. Prawda jest taka że do czasu kiedy Onana stoi w bramce to tak naprawdę nic nie wygramy.
PR1OR: pomijam czy ktoś darzy sympatią Onane czy też nie... ale fakt jest jeden, że jest on cały czas bardzo elektryczny a jego interwencje to istny rollercoaster a chcąc aspirować o miano topowego zespołu ta pozycja jest niestety do zmiany no chyba, że chcemy dalej potwierdzać, że jesteśmy tylko średniakiem
Rafaldo87: W końcu ktoś o tym mówi głośno ja pisałem to od samego początku nie potrzebowałem tyle meczy żeby wiedzieć że to błąd tym bardziej że nie był potrzebny nowy bramkarz na tamten czas
Widmo: No to fajnie że nie był potrzebny jak Davidowi kończył sie kontrakt.
Czy pozbycie się Davida było konieczne?-TAK
Czy postawienie na Onane to dobry wybór? -NIE i pewnie gdyby nie ETH wybralibyśmy kogoś innego.
Tylko gdyby u nas był problem tylko z bramkarzem to byśmy go od razu wymienili, a tutaj wymieniasz cegiełkę z prawej strony a lewa sie zaczyna sypać i tak w kółko
gorzky:Komentarz zedytowany przez usera dnia 01.03.2025 18:55
nie było, David spokojnie pograłby kolejny sezon a my moglibyśmy się skupić na pozyjcach które potrzebowały wzmocnienia- napad, skrzydłowy, środkowy obrońca. Bramkarz był do kupienia dopiero w dalszej kolejności
awe: Znowu czytam ta najwieksza glupote swiata - Pozbycie sie DDG bylo konieczne, dobre, dobre , do konca byla mowa o podpisaniu kontraktu i dzisiaj nie nikt by nie narzekal na bramkarza, ale tak to bylo konieczne haha.
Widmo: @awe już nie przesadzaj, są większe głupoty w końcu ludzie myślą że ziemia jest okrągłą ;) była możliwość podpisania "później" jak już byliśmy dogadani z Onana to De Gea zgodzil sie obniżyć oczekiwania(a już raz ratował nas fax) Większą głupotą jest dla mnie płakanie nad rozlanym mlekiem, zamiast nagłówków ,,ZMIEŃMY ONANE" mamy ,,DDG BYŁ LEPSZY" co po prostu lepiej sie klika "wywołuje dyskusje" jak nasza i daje komentarze
@gorzky ten rok kontraktu dawida w pierwotnej formie to 250tys tygodniówki WIECEJ niż Onany czyli jak łatwo policzyć 1mln-12mln w sezonie :) i tak wydaliśmy ~50mln na ręcznik, ale to nie jest argument( najpierw pomyśl zanim zapytasz "dlaczego")
gorzky:Komentarz zedytowany przez usera dnia 01.03.2025 20:07
De Gea zgodził się podpisać niższy kontrakt, więc o jakich 250 tysiącach więcej niż Andre mówisz? Na wcześniejszy kontrakt zasłużył jak mało kto w naszej drużynie swoją postawą na boisku, w przeciwieństwie do takiego Sancho czy Antonego, którzy dostali olbrzymie pieniądze na wejście.
Ponadto De Gea tak naprawdę "zmarnował" sobie najlepsze lata grając u nas, został legendą i nawet go godnie nie pożegnano na koniec. Podobnie pewnie klub postąpi w przyszłości z Bruno.
Widmo:Komentarz zedytowany przez usera dnia 01.03.2025 20:33
Zgodził się gdy Onana był już dogadany, długi okres (a może bardzo długi) chciał pozostać przy poprzednim kontrakcie 375 tys.(pisze o tym bo dla mnie to istone "gdy się z kimś dogadam to sie tego trzymam"MU dogadało sie szybciej z Onana) I fakt zasłużył na nie w 2019roku! jak mało kto, ale juz W 2023 zdecydowanie na nie nie zasługiwał. Jednak uparcie stał przy swoim jak wcześniej. TAK ZMARNOWAŁ SOBIE NAJLEPSZE LATA GRY U NAS-dalej to nie jest związane z sytuacją i z biznesem . tak samo jak kontrakt Antonego itp. A może jest-jednak ja każda sytuacje rozpatruje indywidualnie?
Nie musicie mi pokazywać, że DDG był fenomenalnym bramkarzem, człowiekiem kotem. JA to wiem, gram mistrzowsko w gre zwaną cymbergaj(nikt nie słyszał-każdy zna. A w tym sa turnieje europejskie i w USA(tutaj dalej zbieram na wpisowe)) i od bardzo dawna każdą moja interwencje w obronie, która można nazwać wybitną nazywam DAVID DE GEA! dalej jednak sądze ze to był odpowiedni moment by się z nim pożegnać. I TAK NIE W TAKI SPOSÓB! ale to nadal inne kryterium do oceny.(czy kogoś należy pożegnać-a jak należy pożegnać)
Beckham7:Komentarz zedytowany przez usera dnia 01.03.2025 20:36
@Widmo Tylko ze De Gea w obecnej nawet w obecnej sytuacji "jest" dużo lepszy. Zanim odszedł z UTD: Najwięcej czystych kont w Premier League, spora liczba czystych kont także w Europie, w jego najlepszej formie top5-top3 bramkarzy w ogóle w tamtym czasie. A wpadki ogląda się wszędzie u Neuerów, Ter-Stegenów, Edersonów, Alissonów itd. tylko poszła nagonka bo De Gea to i De Gea tamto, a bo tu karnego nie strzelił w Lidze Europy i że gra nogami nie tęga itd.
Ciężko się nie spłakać o to jak ten klub jest zarządzany i jakie decyzje podejmujemy odnośnie zawodników a wystarczyłoby jedynie aby góra się sprzeciwiła nieco przesadzonym zachciankom Ten Haga, tak to teraz jakościowych zawodników można policzyć u palców jednej ręki, a tak to wcześniej można było wymieniać dłużej :)
Dla mnie to był największy błąd klubu w ostatnim czasie, na drugim miejscu wstawiłbym wydanie McTominaya Napoli.
Widmo: McT to dla mnie rzemieślnik człowiek tytan i każy powinien miec takich 2 w składzie- duży błąd, tak jak wczesniej oddanie Ander Herrera i wizięcie Freda @axe serio "największa głupota to Onana? ile lat Fred potrzebował dla mnie dalej mu daleko do poziomu Herrery ?". Jednak tutaj też wrócę(bo sam odbiegłem) od wcześniejszego tematu płaczemy nad rozlanym mlekiem. Zwłaszcza, że te wszystkie decyzje to POPRZEDNIA WŁADZA,znaczy władza dalej ta sama, ale już nie decyzyjna? ta ... i tutaj mam pytanie do ciebie co myslsiz o Rashfordzie @Bechkham czy jesli teraz wypali nie bedzie jak z DDG?(tak wiem nie jest "najlepszy w statystykach!) ale nie bedzie to zwykła zachcianka? odpali zaraz z AV a u nas nie bedzie LP/LS bo Garnacho tez odejdzie- gadamy nad rozlanym mlekmiem a nie obecna sytuacja
Beckham7: @Widmo Rashford to delikatny i kontrowersyjny temat. Z mojej perspektywy obecnie byłby potrzebny drużynie przynajmniej na zmiany, mógłby też grać zamiast Hojlunda jako napastnik ale Ruben go skreślił przez jego złą mowę ciała na ogół i że w obronie nie daje korzyści, fakt faktem Garnacho też nie.
Później natomiast tak jak mówisz jeśli by się okazało że złapał formę to zapewne spora część kibiców miałaby żal co do tej sytuacji. Na pewno nie byłoby zbyt dobrze gdyby Garnacho odszedł. W takiej sytuacji byłaby to już nieco zachcianka bo wiemy jak te relacje między klubem a niektórymi zawodnikami zaczynają się pogarszać.
Jednym słowem myślę że aby iść do przodu to potrzeba dobrych transferów a jeśli chcemy tego dokonać to musimy jakoś odsprzedać tych zawodników i co do tego pełna zgoda że lepiej iść do przodu zwłaszcza kiedy Ruben kogoś skreśli. Nie mniej jednak jest nieco szkoda w dalszym ciągu tego DDG ale można by było też dać szanse młodym kiedy Onana zawodzi, nawet i takiemu Graczykowi, nam brakuje postępu bo trzymamy się ciągle danych wytycznych czy tych samych zawodników a to jednak trzeba trochę zaryzykować o ile sytuacja w tabeli będzie na to pozwalać.
Beckham7: Nie trudno się z tym zgodzić, choć z drugiej strony kiedy obrona funkcjonowała przyzwoicie to Onana w dalszym ciągu bywał zbyt elektryczny, nie ma tego wyczucia, tego zasięgu odbije się piłka od kogoś lub czegoś i czasem braknie reakcji, mógł rzucić się pod stopy, jakkolwiek zamiast tego nie kiwnął nawet palcem :)
Celt15: Z perspektywy czasu mam wrażenie, że to właśnie ten transfer zakończył projekt ETH. Potraktowanie legendy jak szmaty i ściągnięcie parodysty, który zawalił całą Ligę Mistrzów musiało zrobić konkretne rzeczy w głowach zawodników. Wtedy się zaczęło.
gorzky: też tak mi się wydaje. do momentu transferu Onany nie wyglądało to źle, jak popatrzymy ostatni sezon Davida i pierwszy Onany to liczba strzelonych bramek podobna, za to multum więcej straconych. Potrzebowaliśmy napastnika, Erik wolał zamiast tego grać bez bramkarza.
Spadkobierca: Ile razy wam trzeba przypominać, że odejście Davida było tylko i wyłącznie jego decyzją? Nikt nie potraktował go jak szmaty, to on sam próbował doić ten klub jeszcze jednym super kontraktem. Owszem, zgodził się na niższe zarobki, gdy się okazało, gdy jednak nikt go nie chce na jego warunkach i przede wszystkim gdy już deal z Interem był zamknięty.
Tak, Onana to fatalny wybór. On już w Ajaxie był stosunkowo elektryczny. Czy był pierwszym wyborem Ten Haga? Zacząłem wątpić od momentu, w którym były trener napastników udzielił wywiadu przyznając, że na liście przed Hojlundem było trzech innych napastników.
SheikhBisht:Komentarz zedytowany przez usera dnia 01.03.2025 11:31
Natomiast co do Bena Fostera to był on największą pomyłką SAF-a z jego idiotyczną wymówką że przecież musi Anglikom ogrywać bramkarza reprezentacyjnego. Kosztował nas straszliwe farfocle, gdzie lepszy Kuszczak finalnie i tak go zastąpił w bramce. Foster jest ostatnim bramkarzem który ma prawo komukolwiek wytykać błędy. Japa tam, Foster.
sikorak666: Foster to był koks w porównaniu do Roya Carrola albo Massimo Taibo. Onana i Barthez są równorzędnymi partaczami, tylko Barthez był bardziej crazy.
SheikhBisht: DDG to legenda klubu, uwielbiałem tego gościa, ale jego ostatni sezon to była arcy-tragedia, a na koniec zakiwanie samego siebie w negocjacjach nowego kontraktu gdzie czarę goryczy przelal telemark z zespołem z Sewilli. Słusznie że go pożegnaliśmy. Samego Onanę stać na więcej, ale tam jest ewidentny problem mentalny.
Kamil1343: Chciałbym żeby ten ostatni sezon zwany arcytragedia, przydarzył się chociaż raz Onanie. Przynajmniej raz byśmy nie mieli ujemnego bilansu bramkowego, a może też nie wyrzuciłby nas z LM.
Dodge: Od 2 lat chłop zawala każde rozgrywki, w których gramy. Jak można pisać, że stać go na więcej? Gość jest największym błędem klubu w historii istnienia. Bo można mówić o przepłaconych transferach jako o niewypałach, ale tu mówimy o sabotażyście. Ile kasy straciliśmy bo sam wyrzucił nas z LM?
Ile meczy ligowych zawalił? Finał z City wygrany tylko dlatego, że City oddało 2 celne strzały więc nawet nie miał co zepsuć. W każdym meczu obrona gra za niego, a i tak obwinia się de Ligta czy Harrego, za niekompetencję tego boba. Chłop nie dość, że dużo kosztował to jeszcze swoją grą narobił strat finansowych.
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis DevilPage.pl nie ponosi żadnej odpowiedzialności za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety osoby będą banowane bez możliwości odwołania.