Elanga ustalił wynik spotkania na 4:2 w 89. minucie spotkania. Dorobek Szweda mógł być bardziej okazały, ale nie wykorzystał on jednej dogodnej sytuacji.
– Gra przeciwko Leeds była niesamowitym doświadczeniem – mówi Elanga w rozmowie z oficjalną stroną internetową Manchesteru United.
– Wszyscy wiemy, jakie znaczenie te mecze mają dla klubu. Zdobycie bramki i możliwość świętowania jej z całym zespołem pokazało jedność w naszej drużynie.
– Wcześniej pokonaliśmy Brighton, więc kolejne zwycięstwo było bardzo istotne, aby nabrać rozpędu. Teraz musimy to podtrzymać.
Elanga pytany o moment, w którym skierował piłkę do siatki, przyznaje: – To fajne uczucie. Zanim weszliśmy na boisko z Fredem było 2:2, więc pojawienie się na boisku i taki wpływ na spotkanie było wyjątkowe.
– Zdobycie gola na 4:2 było fajne. Wspaniale było móc świętować z kibicami. Czułem się niesamowicie, gdy strzeliłem, a fani zaczęli śpiewać moją przyśpiewkę. Dla takich momentów żyję. Chcę ich doświadczać więcej, strzelać częściej i robić swoje – dodaje Elanga.