Juan Mata jest przekonany, że Unai Emery, menadżer Villarralu, przygotuje na środowy finał Ligi Europy kilka niespodzianek. Pomocnik Manchesteru United doskonale zna hiszpańskiego szkoleniowca, bo pracował z nim przez trzy lata w Valencii.
» Juan Mata w środę może wygrać Ligę Europy po raz trzeci w swojej karierze
Emery w trakcie swojej menadżerskiej kariery dał się poznać jako specjalista od Ligi Europy. Dla hiszpańskiego menadżera będzie to już piąty finał tych rozgrywek. Emery ma na swoim koncie trzy trofea zdobyte z Sevillą.
– Grając dla Emery’ego bardzo się poprawiłem – mówi Juan Mata w rozmowie z MUTV.
– Rozwinąłem się jako piłkarz i jako osoba. Byłem wtedy dość młody, miałem 21-23 lata. Emery uczynił ze mnie lepszego zawodnika i sprawił, że byłem ważnym graczem Valencii. Występowałem w każdym spotkaniu.
– To trener, który przykłada dużą wagę do metodyki pracy. Ciężko pracuje, jest profesjonalistą w każdym calu, a do każdego meczu przygotowuje się jak do finału. Będziemy musieli być gotowi, bo na pewno przygotuje coś innego, jakąś niespodziankę, taktyczną lub ze stałych fragmentów gry.
Dla Villarrealu środowy mecz będzie pierwszą szansą na zdobycie europejskiego pucharu. Piłkarze Żółtej Łodzi Podwodnej będą więc pragnąć pucharu równie mocno, co zawodnicy Manchesteru United, którzy na trofeum czekają już cztery lata.
– Musimy być gotowi. Moim zdaniem to najważniejszy mecz w historii Villarrealu. Trzeba zdać sobie sprawę z tego, że dadzą z siebie wszystko i jeszcze trochę. Musimy być na to gotowi – stwierdza Mata.
– Villarreal to klub, który zrobił sporo dobrego w ostatnich 15-20 latach. Na boisku i poza nim to bardzo ustrukturyzowany klub.
Jeśli Manchester United w środę wygra Ligę Europy, to Juan Mata zdobędzie swój 10. medal za wygranie ważnych futbolowych rozgrywek. Hiszpan z Czerwonymi Diabłami sięgnął po cztery puchary.
– Nie ma znaczenia w ilu finałach miałeś szczęście grać. Samo bycie w europejskim finale to uczucie, jakbyś dostał prezent – mówi Juan Mata.
– Finały stają się jeszcze bardziej wyjątkowe, gdy zdasz sobie sprawę, jak trudno się do nich dostać. Był moment w mojej karierze, zwłaszcza na początku, gdy wszystko działo się bardzo szybko. Grałem w ważnych meczach i finałach. W tamtym czasie nie zdawałem sobie sprawy, jak trudna to sztuka. Przekonujesz się o tym dopiero, gdy nie grasz w finale przez dłuższy czas.
– Dotarcie do finałów FA Cup, Ligi Mistrzów, mistrzostw Europy, mistrzostw świata, wszystko to w krótkim okresie. To było niewiarygodne, ale dopiero później dotarło do mnie, jak trudne to było. Teraz znów mamy możliwość być w finale. Zawsze cenimy ten okres przed finałem. Wyjście na stadion, trening, poczucie, że czeka cię ważny mecz. Najważniejsze jest oczywiście to, aby przystąpić do spotkania z odpowiednim nastawieniem i pragnieniem zwycięstwa. Samo dotarcie do finału nie jest bowiem czymś, czego chcesz.
– Mam nadzieję, że dla wielu chłopaków, których mamy w szatni, a którzy nigdy nie zdobyli trofeum, będzie to pierwsze z wielu. Zdobywanie pucharów to wspaniałe uczucie, ale jeszcze bardziej wyjątkowe, gdy wygrywasz z tym klubem – dodaje Mata.
Możliwość komentowania tego newsa jest już niemożliwa, z powodu upłynięcia 7 dni od czasu jego dodania.
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis
nie ponosi żadnej odpowiedzialności za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety osoby będą banowane bez możliwości odwołania.