Nuno Espírito Santo opuszczał Old Trafford z poczuciem rozczarowania po tym, jak ekipa Wolverhampton Wanderers przegrała z Manchesterem United 0:1 w trzeciej rundzie Pucharu Anglii.
» Ekipa Wilków musiała uznać wyższość Manchesteru United w trzeciej rundzie Pucharu Anglii
Szkoleniowiec Wilków nie był również zadowolony z decyzji systemu VAR, który anulował bramkę gości w pierwszej połowie.
- Jesteśmy sfrustrowani, ponieważ odpadaliśmy z rozgrywek, które cenimy. Ważniejszy jest jednak sposób, w jaki to zrobiliśmy. Możemy być z siebie dumni. Nasi kibice cieszyli się tym spotkaniem do samego końca, więc możemy iść dalej - powiedział Portugalczyk.
- Oba zespoły miały swoje sytuacje, obaj bramkarze dobrze się spisali. Jestem rozczarowany odpadnięciem, ponieważ wiem, że dobrze nam poszło. Nie będziemy mieli możliwości wystąpienia w kolejnej rundzie. Jestem zadowolony z piłkarzy i wsparcia kibiców.
- Do samego końca mecz był dobry. Obie drużyny zagrały na dobrym poziomie i miały swoje szanse. Straciliśmy głupią bramkę, ale walczyliśmy do końca. Nie chodzi o przegapioną szansę. To było dobre spotkanie, które sprawi, że w przyszłości będziemy lepsi.
- Jeśli chodzi o VAR, to w jednym momencie celebrujemy zdobycie bramki, a chwilę potem ich kibice świętują anulowanie gola. To nie ma sensu. To aspekt, którym również musimy zarządzać jako menadżerowie. Trybuny świętowały anulowanie gola tak, jakby Manchester United trafił do naszej siatki.
- Coś poszło źle, skoro ludzie na stadionie celebrują anulowanie bramki. Doszło do tego, że obawiamy się cieszyć ze strzelanych goli - podsumował Espírito Santo.
Możliwość komentowania tego newsa jest już niemożliwa, z powodu upłynięcia 7 dni od czasu jego dodania.
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis
nie ponosi żadnej odpowiedzialności za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety osoby będą banowane bez możliwości odwołania.