W środowe popołudnie José Mourinho stawił się na konferencji prasowej, by odpowiedzieć na pytania dziennikarzy przed czwartkowym pojedynkiem swojego zespołu z Celtą Vigo.
» José Mourinho nie zamierza lekceważyć najbliższego rywala Manchesteru United
Chciałbym zapytać o pańską opinię na temat tego meczu oraz jego znaczenie dla pana i całego klubu.
Myślę, że jest podobnie dla obu stron. Jeśli ktoś dociera do półfinału, to chce znaleźć się w finale. To normalne. Drużyny grające w Lidze Europy muszą zagrać w grupie, pokonać trzech rywali w fazie pucharowej oraz dużo podróżować. Będąc w półfinale chcesz zatem awansować. Chce tego zarówno Celta, jak i my.
Czy może pan potwierdzić, którzy kontuzjowani zawodnicy wracają do gry, a którzy są niedostępni?
Smalling i Jones wracają. Oraz Pogba.
Jak ważny jest dla pana powrót tych piłkarzy?
W kontekście Ligi Europy to bardzo ważne, że wrócili na czas. W ciągu tygodnia rozegramy dwa mecze przeciwko Celcie. Posiadanie wszystkich z powrotem jest ważne. W odniesieniu do Premier League uważam, iż jest za późno. W kwietniu graliśmy dziewięć meczów. Siedem w lidze. Mieliśmy zbyt dużo problemów z kontuzjami. Z tego powodu niektórzy musieli grać przez 750 czy 800 minut. Zapłaciliśmy za to cenę. Graliśmy przeciwko wypoczętym rywalom. Teraz perspektywa jest inna, ponieważ Liga Europy jest najważniejsza. Mamy z powrotem trzech piłkarzy, co daje nam więcej opcji.
Czy może pan przekazać informację na temat Bailly‘ego i Shawa? Jak Luke przyjął tę kontuzję? Co do Celty Vigo - na co najbardziej zwraca pan uwagę u tego rywala?
Bailly jest gotowy do gry. To taki typ mentalności, który walczy z każdym problemem. On jest gotowy do gry, chyba że jest to niemożliwe. Obecnie może grać. Luke Shaw jest kontuzjowany i oczywiście jest to ważna kontuzja. Nadal czekamy na jeszcze jedną opinię lekarską, która pozwoli zadecydować departamentowi medycznemu o kolejnym kroku. Niezależnie od wyników ekspertyzy, jest potwierdzone, że Shaw wypada z gry do końca sezonu. Co do Celty, to są tutaj z jakiegoś powodu. Liga Europy jest bardzo równorzędna. Niemal wszystkie zespoły w fazie pucharowej grały na tym samym poziomie. Oni zdołali awansować do półfinału, co wiele mówi. Z powodu ich sytuacji ligowej mogli sobie pozwolić na skupienie na Lidze Europy. Mogli dać odpocząć piłkarzom, więc zapowiada się dla nas trudny mecz.
Kiedy pracował pan w Realu Madryt, Celta dopiero awansowała do hiszpańskiej ekstraklasy. Czy to może wpłynąć na nastawienie pańskich piłkarzy, którzy mogli spodziewać się komfortowego meczu?
Celta chce wygrać. Od kiedy rozlosowano pary półfinałowe, Celta przegrała trzy mecze, w których grała rezerwowym składem. Ich motywacja do zwycięstwa jest bardzo ważna.
Jak się pan czuje po powrocie do Hiszpanii?
Czuję się dobrze, normalnie. Nie jest łatwo, ponieważ hiszpańskie zespoły są bardzo dobre. Nie ma tu łatwych spotkań. Oba zespoły mają żywiołowych kibiców. Ja sam jestem zrelaksowany. Na pewno będę cieszył się obiadem, jestem przekonany, że dostaniemy smaczne jedzenie. Jutro jest jednak czas na pracę. Celta chce wygrać, podobnie jak my. Dużo bardziej się zmęczyliśmy grając w Premier League, nasza sytuacja jest skomplikowana.
Juan Mata wrócił na ławkę rezerwowych w weekend. Jak wielkim ryzykiem byłoby wystawienie go w czwartek od pierwszej minuty? Jak wielkim osiągnięciem byłby awans do finału tych rozgrywek, biorąc pod uwagę wszystkie problemy i kontuzje, z jakimi musiał się mierzyć pański zespół w tym sezonie?
Mata był kontuzjowany przez długi czas, ale jest gotowy to gry. To doświadczony piłkarz i jeden z niewielu, który grał w półfinałach i finałach europejskich pucharów. Jedynym ryzykiem jest to, że prawdopodobnie nie jest w stanie zagrać przez 90 minut. Może więc zejść przed końcem meczu lub wejść z ławki. Co do osiągnięcia, to nie myślę o tym w ten sposób. Wiem, że to jedyne rozgrywki, których nigdy nie wygrał Manchester United. Byłoby wspaniale tego dokonać i powiedzieć, że wygraliśmy wszystko, co można wygrać w europejskim futbolu. Dla obecnego zespołu byłaby to dobra sprawa pozwalająca nam wrócić do Ligi Mistrzów. Liga Europy stała się dla nas ważniejsza. Jeżeli wynik jutrzejszego meczu sprawi, że będziemy musieli dać odpocząć kilku piłkarzom w weekend, to to zrobimy.
W zeszłym tygodniu powiedział pan, że sytuacja kadrowa może pana zmusić do dania szansy młodym zawodnikom. Czy podtrzymuje pan tę myśl, biorąc pod uwagę powrót trzech piłkarzy?
Rozmawiamy o hipotetycznej sytuacji. Miałem na myśli zwłaszcza finał Ligi Europy. Teraz jest za wcześnie, żeby o tym rozmawiać. Mamy 50% szans na awans. Jeżeli awansujemy, to piłkarze dostaną wolne w weekend poprzedzający finał.
Możliwość komentowania tego newsa jest już niemożliwa, z powodu upłynięcia 7 dni od czasu jego dodania.
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis
nie ponosi żadnej odpowiedzialności za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety osoby będą banowane bez możliwości odwołania.