Jose Mourinho przed meczem z Anderlechtem wyjaśnił, dlaczego Marcus Rashford był wyznaczony do wykonywania stałych fragmentów gry w ostatnim spotkaniu z Chelsea (2:0).
» Marcus Rashford pracuje na treningach nad dośrodkowaniami z rzutów wolnych
To właśnie od dalekiego dogrania piłki przez Anglika z rzutu wolnego rozpoczęła się akcja Czerwonych Diabłów, po której gola strzelił Ander Herrera.
– Marcusowi można ufać – stwierdził Mourinho na antenie MUTV.
– Spójrzcie na drugiego gola. Rzut wolny w jego wykonaniu był naprawdę zagrany wysoko i niemożliwością było uderzenie piłki głową, bo to było dogranie na tak zwany trzeci słupek, nie pierwszy czy też drugi. Ale Marcus zawsze jest gotowy, zawsze szybki i zawsze można mu ufać, że kopnie mocno piłkę.
– Futbolówka leci od niego szybko. W przypadku innych zawodników piłka leci do celu, ale wolniej. Nawet jeśli wygrasz pojedynek powietrzny, to może być ciężko oddać strzał. Na chwilę obecną Marcus jest więc chłopakiem, któremu ufamy. A ponieważ jest młody, to może rozwijać tę umiejętność dzień po dniu. Zawsze pracuje z asystentem, aby polepszyć się w tym aspekcie – dodał Portugalczyk.
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis DevilPage.pl nie ponosi żadnej odpowiedzialności za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety osoby będą banowane bez możliwości odwołania.
Wiedziałeś? Równo 62 lat temu George Best, Denis Law oraz Bobby Charlton zagrali razem po raz pierwszy. Wszyscy trzej zdobyli po bramce. Czerwone Diabły pokonały West Bromwich Albion 4:1.