Manchester United w najbliższą sobotę zmierzy się na wyjeździe z Queens Park Rangers. Paul Parker, były zawodnik Czerwonych Diabłów i QPR, uważa, że wąskie boisko na Loftus Road może faworyzować londyńczyków.
» Paul Parker w przeszłości reprezentował barwy Manchesteru United i Queens Park Rangers
Punkty na stadionie QPR w obecnych rozgrywkach zgubili już piłkarze Chelsea, Tottenhamu i Manchesteru City.
– Na stadionie QPR zawsze jest bardzo trudno, bo to małe boisko, które służy gospodarzom – mówi Parker na łamach ManUtd.com.
– Powiem wam, dlaczego tak często zachowują czyste konto. To z tego względu, że jeśli siłą drużyny jest gra skrzydłami, to ta murawa ją neutralizuje.
– Z tego też względu skrzydłowi zawsze mieli ciężko na stadionie QPR. Jedynym zawodnikiem, który radził tam sobie nieźle za moich czasów był Andy Sinton. Boisko na Loftus Road jest bardzo wąskie i bardzo łatwo jest tam bronić się przed atakami.
Queens Park Rangers zajmuje aktualnie ostatnie miejsce w tabeli Premier League. Mimo kiepskiej pozycji londyńczyków Parker jest przekonany, że jego były klub utrzyma się w ekstraklasie.
– QPR potrzebuje snajpera, bo nie mają nikogo, kto mógłby zdobywać dla nich bramki. Nawet Loic Remy nie strzelał ostatnio regularnie we Francji – stwierdza Parker.
– Moje serce ma nadzieję, że QPR utrzyma się w elicie. Udało im się pokonać Chelsea i na pewno będą sądzić, że mogą coś ugrać w sobotę w meczu z Manchesterem United. Na pewno będzie to zacięte spotkanie – dodaje.
zbyszek7: jezeli grasz troche w pilke (a wydaje mi sie ze tak) to powinines wiedziec ze takie roznice sa wyczowalne i to bardzo. Przynajmniej dla mnie oczywiscie ze tak...
Lynryx: A to niby dlaczego? Przecież od tego, aby mecze były fair, są i spotkania wyjazdowe, i domowe. Jest pierwsze spotkanie i jest rewanż. To świetnie, że jest taka różnorodność, dzięki temu spotkania są ciekawsze. Ponadto nie każdego klubu stać na przebudowę, czy po prostu na utrzymanie większego stadionu.
Wiesz, drużyna może mieć taką taktykę, żeby grać na super wąskim czy super szerokim boisku. Może sobie wymyślić boisko nachylone pod kątem 60 stopni. No i co? Dostosuje się do tych warunków u siebie, najczęściej będzie wygrywać. Ale wszędzie indziej będzie zupełnie inaczej, nadmierna adaptacja uczyniłaby spotkania wyjazdowe pasmem klęsk. Ta drużyna nie ma żadnego innego celu niż utrzymywać się maksymalnie na środku tabeli, a to nie jest cel sportowców. I tak już są jakieś standardy, jakieś granice , ale są one niepotrzebne, bo po prostu nikt się nie zdecyduje na przesadne wariacje- chyba, że stworzą sobie inne ligi i w zasadzie inny rodzaj sportu- ale to już klasycznemu futbolowi w niczym nie powinno przeszkadzać.
Klimaa: Są pewne kryteria jakiej wielkości musi być boisko. Dobrze że boiska się różnią bo dzięki temu każda drużyna grając u siebie czuje się pewnie, a co za tym idzie liga jest atrakcyjniejsza.
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis DevilPage.pl nie ponosi żadnej odpowiedzialności za treść komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety osoby będą banowane bez możliwości odwołania.