To w końcu słaby początek czy nie?

» 13 grudnia 2011, 20:19 - Autor: mJagiela - źródło:
Czekałem na pierwszą w tym sezonie porażkę Manchesteru City. Oczywiście przede wszystkim żeby dystans w tabeli między drużynami z Manchesteru się zmniejszył, ale innym powodem, dla którego trzymałem wczoraj kciuki za Chelsea, była szansa na uświadomienie części kibicom United, że ten sezon wcale nie jest tak zły, jak oni go sobie wyobrażają.
To w końcu słaby początek czy nie?
»
Manchester City – drużyna, która według wielu „dziennikarzy” i kibiców-pesymistów została już w październiku/listopadzie mistrzem Anglii, ma zaledwie dwa punkty przewagi nad Manchesterem United. Wszyscy regularnie śledzący Premier League zapominali o podstawowych rzeczach – o terminarzu, o formie, o doświadczeniach z przeszłości. Nikt nie sprawdził jakich rywali w pierwszych dwunastu spotkaniach (w których stracił tylko dwa punkty) miał Manchester City. Nikt nie pamiętał, że Manchester United bardzo skrupulatnie zdobywa punkty w okresie świąteczno-noworocznym. Nikt nie pamiętał, że nie wolno ekipy Sir Aleksa Fergusona spisywać na straty tylko dlatego, że ktoś ma więcej punktów – zapomniano też, że mistrzowską formę Manchester United łapie zwykle na wiosnę, czyli najważniejszy okres sezonu.

Dziwiłem się kiedy z Manchesteru City robiono już pewnego mistrza Anglii, choć dopiero co minęliśmy jedną trzecią sezonu. Teraz, na cztery spotkania przed półmetkiem, Manchester City może podchodzić do meczu z Arsenalem pod presją, jako wicelider (jeśli Manchester United pokona dzień wcześniej Queens Park Rangers). Muszę przyznać, że The Citizens są dużo groźniejsi niż przypuszczałem – na pewno nie będę już mówił, że na koniec sezonu i tak nie będą się liczyć w walce o tytuł, bo wszystko, na dzień dzisiejszy, wskazuje na to (z całym szacunkiem dla Chelsea), że to ekipy z Manchesteru rozstrzygną między sobą kwestię mistrzostwa Anglii, pod koniec kwietnia na Etihad Stadium.

Wiecie, że Manchester United w tym sezonie zdobył dwa punkty mniej niż z tych samych spotkań w poprzednim? A Manchester City zgarnął siedem punktów więcej? Nie przeszkadza to Czerwonym Diabłom być tylko dwa punkty za The Citizens. Wiecie, że Manchester United w tym sezonie zanotował swój drugi najlepszy start rozgrywek w ostatnim dziesięcioleciu?

I teraz tylko szkoda tych dwóch sędziowskich błędów: brak karnego po faulu na Hernándezie w meczu ze Stoke City i podyktowanie tego nieszczęsnego karnego dla Newcastle. Jestem przekonany, że gdyby nie one, Manchester United byłby teraz liderem Premier League.

Mam dosyć słuchania osób, które na piłce nożnej się nie znają – a w Polsce prawie wszyscy dziennikarze sportowi są dziennikarzami przeciętnymi. Nie proszę ich o wiele, chciałbym tylko, żeby szukali informacji z dala od kiepskich serwisów, dla których czymś ważnym jest „pocałunek” Łukasza Fabiańskiego i Andy’ego Carrolla w jednej z gier komputerowych; żeby szukali informacji sami, a dyskusje o meczu były dyskusjami o meczu, a nie o ciekawostkach dotyczących piłkarzy, przeczytanych na plotkarskich serwisach. Tacy ludzie spisywali Manchester United na starty, bo tabela w telegazecie na „236” mówiła, że City ma 5-punktową przewagę, nie pamiętali oni jednak, że jest to jeden z lepszych początków sezonu w historii klubu z Old Trafford.

Najgorsze jest to, że wiele osób słucha ich i uważa, że mają rację, bo są dziennikarzami, "znać się muszą". I piszą oni później w internecie bzdury, że jesteśmy strasznie słabi. A nie jesteśmy.


TAGI


« Poprzedni news
Levein zasmucony chorobą Fletchera
Następny news »
Lekarze: Fletcher ma duże szanse

Najchętniej komentowane


Możliwość komentowania tego newsa jest już niemożliwa, z powodu upłynięcia 7 dni od czasu jego dodania.

Komentarze (44)


Klimaa: Wydaje mi się że opinia o tym jak dobre jest City pochodzi przede wszystkim z rozgromienia nas na OT. City wygrywało przekonująco, a my wygrywaliśmy najskromniej jak się dało na co wszyscy patrzyli z przymrużeniem oka.
Pozostaje nam znowu trzymać kciuki za rywala (Arsenal) by pokonał Citizens a my powrócimy na należne nam miejsce.
» 15 grudnia 2011, 08:48 #21
ess: Ta notka mi uświadomiła, że wcale nie mieliśmy słabego początku w PL, tylko to City jest takie dobre. Kolejne rzeczy, które nam przyćmiły dobry początek jest gra w pucharach w Anglii i Europie, remis na Anfield i klęska na Old Trafford z MC. Mimo tego udanego początku w PL trzeba przyznać, że mamy kryzys. Terminarzem się interesowałem i od początku wiedziałem, że będziemy mieli z górki. A z maratonu Liverpool, Norwich, Chelsea, Arsenal myślałem, że będzie dobrze jak stracą 4 punkty, a oni już stracili 5. OBY TAK DALEJ!
» 14 grudnia 2011, 22:45 #20
Veon: Słaby jeśli popatrzymy na puchary (ba nawet katastrofalny). Jeśli popatrzymy tylko na lige to nie jest tak źle. MU wysoką formą nie błyszczy i w obecnym sezonie większość zwycięst była jedno-bramkowa. Niby punktów jest dużo, ale styl w jakim MU je zdobywa pozostawia wiele do życzenia.
» 14 grudnia 2011, 15:23 #19
ess: nie martw się Chelsea będzie druga
» 16 grudnia 2011, 07:35 #18
pbskarpy: Komentarz zedytowany przez usera dnia 14.12.2011 00:39

Tylko, że autor nie zauważył ważnej sprawy. Proszę zauważyć, ze w sezonie 03/04 i 09/10, gdzie niby początek był też super bo mieli 34 pkt, ManUtd nie był mistrzem. Podobnie było w sezonie 04/05 i 05/06, gdzie liczba pkt na początku sezony była niższa, ale też mistrzami nie byli.

Wiadomo, ze sezony w tym momencie nie można spisywać na straty, ale wnioskować po dobrym starcie, że będą mistrzami, bo różnica w stosunku do roku 2006 wynosi dwa pkt, jest mega słabe.
» 14 grudnia 2011, 00:37 #17
mJagiela: Na drugim miejscu w lidze, dwa punkty za prowadzącym, świetnym Manchesterem City.

Część z Was zapomina, że to jest tekst o naszej postawie w Premier League, nie o Lidze Mistrzów. Część z Was zapomina, że w gorszym okresie liczy się zdobywanie trzech punktów (bo to liga), a nie ładna gra. Część z Was zapomina, że nie gra się sezonu przez 10 miesięcy będąc cały czas w niesamowitej formie.
» 14 grudnia 2011, 00:12 #16
mJagiela: Dodałem "na dzień dzisiejszy", bo dokładnie wiem, że nie da się przewidzieć tego co będzie za 4 miesiące.

Uważam, że Chelsea jest drużyną wypaloną i, choć lubię AVB, to uważam, że w drugiej części sezonu zauważymy, że to był za duży skok. Tottenham choć jest wysoko, to nie jest drużyną, która może wygrać mistrzostwo, tak samo Arsenal i Liverpool.
» 13 grudnia 2011, 23:24 #15
mJagiela: Tottenham nie może wygrać mistrzostwa, bo oglądam Premier League nie od dzisiaj. Ile już było takich drużyn, co miały fajny początek, co były nawet liderem i wszyscy się nimi podniecali, a w drugiej połowie sezonu i tak końcówka była United i przeważnie Chelsea. Niektóre drużyny mają realne szanse na mistrza, niektóre nie - zobacz Chelsea w poprzednim sezonie, mieli 12 punktów starty, wszyscy ich już skreślili, a na koniec i tak oni byli najgroźniejszym rywalem.

Właśnie coś takiego, znajomość przeszłości Premier League i umiejętności innych drużyn (na dłuższą metę) pozwalają mi twierdzić, że Tottenham nie będzie się liczył w walce o mistrzostwo. Nie podniecam się tabelą po 15 meczach, jak robią właśnie dziennikarze i uważają, że sezon będzie się kończył tak samo, jak wygląda to teraz.

A ludzi, którzy obwieszczali City krytykuję, bo w Polsce znam tylko trzech bardzo dobrych dziennikarzy (którzy są jednocześnie komentatorami, więc się na tego typu tematy raczej nie wypowiadają), reszta jest tragiczna. Aha, no i oni użyli wyrażenia "na dzień dzisiejszy", tylko byli przekonani, że przewaga City na United już nie zmaleje, ale cudowna ekipa Manciniego będzie ją tylko zwiększać.
» 14 grudnia 2011, 07:43 #14
lecho: Beckie --> akurat co do Tottenhamu to pozwolę się ładnie nie zgodzić. Też oglądam Premier League nie od dzisiaj i uważam, że akurat "Koguty" mają bardzo ciekawą ekipę. Na kluczowych pozycjach zero słabych punktów: w bramce doświadczony Friedel, w obronie niemalże gwiazdy (na ten moment biorąc pod uwagę kontuzje ta formacja wygląda mocniej niż w United) z Balem na czele, szalona pomoc (też mocniejsza niż zdziesiątkowana nasza), nazwiskami słabsza chyba tylko od City plus Defoe i Adebayor w ataku. A na ławce Harry Redknapp który ma i wystarczająco oleju w głowie, i wystarczające jaja, żeby podejmować odważne i trafne decyzje. Ja w kontekście całego sezonu tej głodnej sukcesów bandy bałbym się bardziej, niż nieco wypalonych tygrysków z Chelsea, a w skrajnych wypadkach nawet bardziej niż City - bo jak oni wpadną w dołek formy, to różnie może być, jeszcze im się to nie zdarzyło i może się zakończyć klapą totalną, jak zeszłoroczna Chelsea. Tottenham w dołku już był, wyszedł z niego popisowo i o wiele mocniejszy jako drużyna, nie zbiór indywidualności.
» 14 grudnia 2011, 12:12 #13
ess: Gdyby ciekawe drużyny wygrywały Premier League...
» 16 grudnia 2011, 07:38 #12
LTMek: Super,super, wszystko fajnie, ale z tekstem "I piszą oni później w internecie bzdury, że jesteśmy strasznie słabi. A nie jesteśmy" zupełnie się nie zgodzę.
Jakbyśmy nie byli słabi, to gralibyśmy dalej w LM ;)
» 13 grudnia 2011, 21:28 #11
mJagiela: Tekst jest o lidze angielskiej, w której to City jest ponoć niesamowite, a United tragiczne.

Liga Mistrzów i nasze podejście do niej, nasza gra w niej - zupełnie inna sprawa.
» 13 grudnia 2011, 21:35 #10
sisinho: Fakt faktem , jednak rzadko zdarzało się że w środku pomocy brakowało zawodników (zazwyczaj były problemy z obroną) , natomiast na dzień dzisiejszy z prawdziwych środkowych pomocników został tylko Carrick (Gibsona nie liczę , bowiem został on skreślony przed sezonem i tylko kontuzja zatrzymała go w klubie) a niestety gra w pomocy nie klei się , gdy nie działają nasze skrzydła lub Wayne.
» 13 grudnia 2011, 21:27 #9
jamaj05: bardzo fajny tekst, lubie tego typu wpisy :)
» 13 grudnia 2011, 21:17 #8
mJagiela: Dzięki, poprawione już.
» 13 grudnia 2011, 21:35 #7
mJagiela: Błędy sędziów w meczach Manchesteru City nie miały wpływu na końcowy rezultat (ponieważ działo się to w meczach, które i tak wygrywali dużą różnicą bramek).

Polecam wejść tutaj: debatabledecisions.com/tables - zajmują się oni "łapaniem" takich właśnie błędów i przedstawianiem tego w formie tabeli naszej i tej "realnej", jaka powinna być bez błędów. United ma sześć punktów mniej niż powinno (do wymienionych przeze mnie należy dodać bramkę Liverpoolu, po rzucie wolnym, którego być nie powinno), City bez zmian - 38 punktów. Pamiętaj, że nie zmienili jeszcze tej tabeli po ostatnim weekendzie.
» 13 grudnia 2011, 21:39 #6
mJagiela: Słupek i poprzeczka to już nie jest światło bramki, więc tu chodzi o skuteczność, nie o błędy osób trzecich.

Napisałem o tym, że gdyby nie błędy, bylibyśmy pewnie teraz na szczycie tabeli, ale nie wiem czemu uważacie, że "płaczę nad rozlanym mlekiem". Tego typu tabele, do których dałem link wyżej to raczej zabawa i uświadomienie innym, że sędziowie nie są za Manchesterem United i ich nie faworyzują, jak wielu, błędnie, twierdzi.

Trzeba do tego podejść z dystansem. Nie jestem hipokrytą i wiem, że czasem ktoś się pomyli na naszą niekorzyść, a czasem błąd sędziego może pomóc.
» 14 grudnia 2011, 07:46 #5
mJagiela: Nie musisz czytać jeśli Ci nie odpowiada, naprawdę Cię do tego nie zmuszam.
» 13 grudnia 2011, 21:40 #4
mJagiela: To było ostrzeżenie na przyszłość, jak zobaczy mój nick jako autora, niech nie czyta. Naprawdę jest mi przykro, że stracił 3 minuty na czytanie tego wpisu, więc mam nadzieję, że już nigdy nie będzie musiał tracić ich znowu.
» 14 grudnia 2011, 07:47 #3
Biafra: Wróć, przeczytaj jeszcze raz, potem kolejny, załapałeś? Nie? Cóż, przykro mi, więc luz ;P
» 13 grudnia 2011, 21:54 #2
wladek22: Trzeba być dobrej myśli niedługo wrócą podstawowi zawodnicy i zaczniemy walkę na dobre ;)
» 13 grudnia 2011, 20:28 #1
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis DevilPage.pl nie ponosi żadnej odpowiedzialności za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety osoby będą banowane bez możliwości odwołania.