W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików cookies, aby zapewnić Wam wygodę, bezpieczeństwo i komfort użytkowania stron. Cookies wykorzystywane są m.in. do personalizacji reklam. Szczegółowe informacje na temat plików cookies znajdziesz w naszym dziale Polityka Cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz także postanowienia naszego Regulaminu.
Michael Owen nie potrafił ukryć radości z gry w pierwszym składzie Manchesteru United, tym bardziej, iż miał duży udział w zwycięstwie 2-1 nad Southampton.
» Owen cieszy się z każdej szansy, jaką dostanie od sir Alexa Fergusona
W sobotnim meczu z drużyną "Świętych" Man United zaliczyło kolejny znakomity comeback, a Owen może pochwalić się zdobyciem bramki wyrównującej.
To był pierwszy mecz w w United w FA Cup od pierwszych minut dla byłego zawodnika Realu Madryt i Newcastle United, a zarazem piętnasty raz Anglik wybiegł w pierwszej jedenastce "Czerwonych Diabłów" podczas swojej przygody na Old Trafford.
- Ostatni raz w pierwszej jedenastce wybiegłem przeciwko Scunthrope - powiedział Michael Owen, który jednak zapomniał, że kilka meczów później zagrał od początku w spotkaniu wyjazdowym z Sunderlandem.
- W międzyczasie byłem kontuzjowany, ale kiedy już dostajesz swoją szansę, to musisz dobrze się zaprezentować. Ogólnie zaprezentowałem się dobrze, to trochę zdjęło ze mnie presję.
- Jednak mam swoje lata i dokładnie znam problemy menadżerów, którzy muszą utrzymywać swoich piłkarzy szczęśliwych dając wszystkim pewną ilość spotkań do gry. Ciężko jest kiedy dostaniesz szansę, a wtedy twój przeciwnik jest przed tobą, wtedy jest naprawdę spora presja, aby grać dobrze.
- Jeśli sobie nie poradzisz, wtedy spada na ciebie fala krytyki i musisz czekać na następne trzy miesiące na swoją szansę - zakończył Owen.
Możliwość komentowania tego newsa jest już niemożliwa, z powodu upłynięcia 7 dni od czasu jego dodania.
Komentarze (16)
Martin: Szkoda tylko, że Michael tak późno do nas trafił. Gdyby dołączył do nas zamiast do Realu odchodząc z Liverpoolu to byłoby na prawdę coś. Wyobrażacie sobie atak Owen (w formie z Liverpoolu) i Van Nistelrooy a do tego młodziutki Rooney? Coś pięknego :P
mleko1988: fantastyczny pilkarz dziwie sie realowi ze go wtedy oddali w koncu gral bardzo malo a strzelal prawie na zawolanie mam nadzieje ze u nas bedzie tak samo przydatny jak w meczu ze Southampton i rok temu z man city napewno sie spraewdzi ale musi czesciej grac
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis DevilPage.pl nie ponosi żadnej odpowiedzialności za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety osoby będą banowane bez możliwości odwołania.