Yaya Toure, aktualnie gracz FC Barcelony, od jakiegoś czasu jest przymierzany do przeprowadzi do Manchesteru City. Do walki o zawodnika wkraczają jednak dwa kolejne angielskie kluby – Arsenal oraz Manchester United.
» Yaya Toure prawdopodobnie w styczniu opuści FC Barcelonę
Na początku tego tygodnia Kolo Toure przyznał, w rozmowie z MEN Sport, że jego brat jest zainteresowany transferem na Eastlands: - Gdyby mógł przejść, szczególnie do jakiegoś klubu w Anglii, byłby bardzo szczęśliwy, gdyż Premiership to wspaniałe miejsce do gry w piłkę nożną – komentował Kolo.
Agent pomocnika, Dimitri Seluk, twierdzi, że po jego klienta ustawiają się największe kluby Europy. Warty 15 milionów funtów zawodnik trafił ostatnio pod lupę Arsenalu oraz Manchesteru United: - Jeżeli Barcelona nie chce Yaya, to mogę podać w tej chwili nazwy 8 czołowych klubów Świata, którzy będą nim zainteresowani.
- Jedyne co mogę powiedzieć, to że jeżeli Toure zdecyduje się opuścić Barcę, na pewno nie przejdzie do Manchesteru City. Wtedy będzie grał dla większego klubu – mówił Seluk.
Sir Alex Ferguson wydaje się być liderem w walce o wielkie transfery, gdyż nadal posiada znaczną część z 80 milionów funtów zarobionych na sprzedaży Cristiano Ronaldo. Na celowniku Fergusona nadal znajdują się gracze Valencii – David Silva oraz David Villa. Ostatnio mówi się również o gwieździe Bordeaux - Marouane Chamaku.
Z drugiej strony jednak Szkocki manager rzadko dokonuje transferowych rewolucji w środku sezonu. Manchesterowi United nadal jednak brakuje jakiejś iskierki, gwiazdy, która pociągnie całą drużynę, tak jak robił to Ronaldo.
W sprawie Toure dużo będzie również zależeć od powrotu Owena Hargreaveasa. Jeżeli Anglik po długiej, czternastomiesięcznej kontuzji będzie błyszczał formą, transfer będzie zbędny. Jak będzie? Przekonamy się już niedługo…
Możliwość komentowania tego newsa jest już niemożliwa, z powodu upłynięcia 7 dni od czasu jego dodania.
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis
nie ponosi żadnej odpowiedzialności za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety osoby będą banowane bez możliwości odwołania.