Cristiano Ronaldo zaczyna coraz częściej trafiać do bramki przeciwników. W sobotnie popołudnie to właśnie Portugalczyk, egzekwując rzut karny, dał Manchesterowi United zwycięstwo nad Evertonem Liverpool.
Skrzydłowy „Czerwonych Diabłów” w swoim dorobku ma już 14 bramek w tym sezonie. Ronaldo przekonuje, że ważniejsze jest jednak dobro drużyny, a nie jego indywidualne osiągnięcia.
- Jestem zadowolony z mojej formy, ale najważniejsze, że wygrywa zespół. Jesteśmy liderem, chłopaki grają dobrze, a ja strzeliłem kilka ważnych goli. Chcę robić swoje i pomagać drużynie – przyznał Ronaldo w rozmowie z MUTV.
- Dziś było bardzo ciężko. Everton ostatnio zagrał bardzo dobry mecz z Liverpoolem i wiedzieliśmy, że będzie ciężko. Ale zagraliśmy dobrze, szczególnie w pierwszej połowie, kiedy to stworzyliśmy sobie kilka bramkowych sytuacji. Druga połowa była trudniejsza, bo rywale nastawiali się tylko na grę z kontry.
- Jeśli wygrywamy każdy mecz 1:0, to jest dobrze! Czasami strzelanie bramek jest ważne, ale z Evertonem nigdy nie gra się nam łatwo. Musimy docenić nastawienie i charakter tej drużyny – dodaje Ronaldo.
Portugalczyk po spotkaniu nie mógł się nachwalić Edwina van der Sara. Holenderski bramkarz pobił 30-letni rekord ligi angielskiej i przez 12 meczów z rzędu nie puścił bramki.
- To niewiarygodne! Edwin na to zasługuje, bo jest świetnym bramkarzem, który jak na jego wiek pracuje bardzo ciężko. Jestem szczęśliwy nie tylko z jego powodu, ale chłopaków z defensywy, którzy go wspierali – twierdzi Ronaldo.
Jak Portugalczyk zapatruje się na dzisiejsze starcie Liverpoolu FC z Chelsea Londyn? – To będzie trudny mecz. Być może remis byłby dla nas najlepszy, ale jedna lub druga drużyna na pewno zgubi punkty! – kończy Cristiano.
Możliwość komentowania tego newsa jest już niemożliwa, z powodu upłynięcia 7 dni od czasu jego dodania.
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis
nie ponosi żadnej odpowiedzialności za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety osoby będą banowane bez możliwości odwołania.