Nowy manager Chelsea Londyn - Avram Grant - uważa, że decyzje arbitra dzisiejszego spotkania - Mike'a Dean'a - wpłynęły na wynik jego debiutanckiego spotkania, w którym jego podopieczni ulegli Czerwonym Diabłom 2:0.
» Grant dzisiejszy sukces Diabłów przypisuję arbitrowi
Najpierw sędzia odesłał do szatni Obi Mikela za faul na Evrze, następnie podyktował rzut karny w końcowych minutach spotkania. Grant uważa, że przez swoje decyzje, Mike Dean rozstrzygnął losy tego spotkania.
- Nie chciałem wypowiadać się na ten temat, jednak jeżeli mnie już pytacie, to muszę się zastanowić. Zbyt wiele dziwnych rzeczy wydarzyło się dzisiaj na boisku - mówił dla Sky Sports 1.
- Błędem był również doliczony czas gry. Sędzia przedłużył pierwszą połowę o dwie minuty, natomiast mecz toczył się dalej i bramka padła w 3. minucie doliczonego czasu. Może to zbieg okoliczności, może ja jestem trochę naiwny.
- Jego decyzję zaważyły o końcowym wyniku. Najpierw musieliśmy grać w 10, potem strzelili nam gola, praktycznie po czasie, a na koniec ten rzut karny. Tak więc sytuacje te miały wpływ na dzisiejszy mecz. Mimo tego, jestem zadowolony z gry moich zawodników.
- Mogę powiedzieć tylko jedno. Jestem bardzo dumny z tego, co piłkarze zrobili w tym tygodniu, jak się zachowali, jak trenowali, jak zachowywali się w hotelu. Jestem zadowolony z atmosfery, jaka panuje w zespole. Jeżeli postaramy się to kontynuować, będzie dobrze - zakończył Grant.
Możliwość komentowania tego newsa jest już niemożliwa, z powodu upłynięcia 7 dni od czasu jego dodania.
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis
nie ponosi żadnej odpowiedzialności za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety osoby będą banowane bez możliwości odwołania.