Nat
 User
|
| Imię: |
|
| Wyślij PW: |
Utwórz wiadomość |
| Data rejestracji: |
28-08-2025 |
| Dni w serwisie: |
188 |
| Ostatnia wizyta: |
02-03-2026 o 19:08 |
| Zainteresowania: |
|
| Pamiętny mecz Man Utd: |
|
| Ulubiony zawodnik Man Utd: |
|
| Liczba dni, które upłynęły od rejestracji | 188 |
| Liczba newsów dodanych przez użytkownika Nat | 0 |
| Liczba komentarzy do newsów | 49 |
| Liczba komentarzy, które Nat dodał(a) dziennie | 0.26 |
| Liczba ostrzeżeń | 0/5 |
Ostatnie komentarze użytkownika:
02.03.2026 do newsa Manchester United - Crystal Palace 2:1. Czerwone Diabły pną się w górę ligowej tabeli!
Pokaż
Komentarz zedytowany przez usera dnia 02.03.2026 14:59NexaT - mówienie o Robercie jako o najlepszej dziewiątce w historii nie jest oczywiste, jak szczegółowo przedstawiłem powyżej, ale nazywanie go najlepszym w ogóle napastnikiem w historii, to byłby absolutny śmiech na sali i dobrze o tym wiesz!
Robert jest super dziewiątką, ale jeśli chodzi o wahlarz umiejętności, grę ogólną, gole, wizję, osiągnięcia we wszystkich rozgrywkach i to na top poziomie, mentalność, talent, trofea, atletyczność i żywotność - całokształt zwyczajnie, to on obok takich geniuszy jak Messi i Cristiano nigdy nie stał, więc nie mów bzdur. I to jest FAKT! Przecież Robert nawet nigdy nie grał na innej pozycji niż zwykła dziewiątka, nie był nawet skrzydłowym nigdy, jak Cristiano czy Messi! Czyli był dość jednowymiarowym graczem przez całą karierę.
A jeśli mowa o całej historii piłki, to są jeszcze przed nim tacy jak Maradona, Ronaldo Nazario, Zidane. Więc błagam Cię, nie ośmieszaj się teraz, z tym najlepszym napastnikiem w historii. xD
Już mówienie o Robercie jako najlepszej dziewiątce XXI wieku jest dyskusyjne, bo są lepsi kandydaci do tego tytułu, a co dopiero twierdzić, że Lewy jest najlepszym napastnikiem w historii. Po prostu przestań żartować, ok? xD
Edit: A i chcę dodać, Karil, że przez przypadek dałem ci plusa, bo mi ręka poleciała, więc tylko miej świadomość, że przy tych bzdurach o Robercie masz jeden plus mniej tak naprawdę.
02.03.2026 do newsa Manchester United - Crystal Palace 2:1. Czerwone Diabły pną się w górę ligowej tabeli!
Pokaż
Komentarz zedytowany przez usera dnia 02.03.2026 14:46Karil5144 - Proszę cię, nie bądź śmieszny. Robert jest super i na pewno osiągnął najwięcej z polskich piłkarzy w historii, ale nazywać go najlepszą dziewiątką XXI wieku to przesada. Po pierwsze, ten rekord Mullera jest aktualnie także w zasięgu Kane'a, a Harry bardzo niedawno dołączył do Bayernu - to już pokazuje, że Lewy to nie jest i nie był tam jakiś cud. Lewego dla mnie można nazwać jedną z najlepszych dziewiątek na świecie, ale nie najlepszą dziewiątką XXI wieku!
Tu się liczy mnóstwo kryteriów oprócz liczby goli ogólnie: poziom klubu i ligi, w której taki piłkarz spędził większość kariery, ponieważ poziomy są różne, w różnych ligach gra się na innych obrotach oraz na innym poziomie trudności, a to bezpośrednio wpływa także na trudność gry i trudność zdobywania tych goli, czy jak dany zawodnik wypada w najważniejszych meczach dla swojego klubu.
Zatem weźmy kryterium poziomu ligi: większość kariery Roberta to Niemcy, a to nie jest najlepsza liga świata, bo tam praktycznie non-stop dominuje i wygrywa właśnie jedna i ta sama drużyna, Bayern, z nielicznymi wyjątkami raz na 15 lat. Jak ostatnio, kiedy Leverkusen zgarnął majstra w sezonie 23/24, gdy prowadził ich Xabi. I to się dosłownie stało od święta. A zazwyczaj Bayern tam dominuje. To nie jest mocna liga, taka jest rzeczywistość!
Tym bardziej, że również w samych Niemczech Robert wszedł na top poziom dopiero od kiedy zaczął grać dla Bayernu, tak naprawdę, czyli trwa to zaledwie od 2014 roku, nieco ponad 10 lat. Borussia, nawet w skali tylko Bundesligi, to nie jest ta sama presja co na przykład była gra dla United dwie dekady temu w Premier League, czy jest gra w Realu i Barcy w La Lidze, a co dopiero w skali światowej! Borussia to średni klub, a nie wielki, czyli tak naprawdę dopiero od 2014 roku Lewy gra na światowym poziomie, na trudniejszym poziomie! A i tak, nawet Bayern to wciąż nie jest to samo co właśnie taki Real, Barcelona czy ostatnio Manchester City przez tę ostatnią dekadę!
A są i były dziewiątki z generacji Roberta, które były równie świetne w golach i w asystach, i grały na światowym poziomie w o wiele większych klubach, pod większą presją, na wyższym poziomie od bardzo, bardzo wczesnego wieku, czyli wcześniej niż Robert.
I co, jak w takim razie takich zawodników ocenisz, jeśli wg. Ciebie Robert, to najlepsza dziewiątka XXI wieku? Tym bardziej, że wiele z tych innych dziewiątek było też o niebo bardziej utalentowanych od Lewandowskiego, chociażby technicznie.
Na przykład Benzema ma o jakieś 210 goli - całościowo, w karierze - mniej niż Robert, ale wciąż dla mnie byłby kandydatem do tego tytułu przed Robertem, bo Benzema jako dziewiątka potrafi także o wiele więcej na boisku niż Robert, chociażby w rozegraniu, grał na najwyższym poziomie od wczesnego wieku, czyli więcej lat niż Robet, a to, że ma mniej goli, też z tego właśnie po części wynika - że Benz nie mógł sobie strzelać beztrosko w La Lidze goli jak Robert w Bundeslidze, bo jednak poziom trudność piłki w Hiszpanii jest o wiele wyższy, szczególnie technicznie.
Oczywiście, Benzema grał o wiele szerzej niż Robert i nie skupiał się tylko na golach. Także można zadać pytanie, czy Benzema pasuje w ogóle do tej konwersacji, czy jest typową dziewiątką i odpowiedzieć, że nie, bo on był tak naprawdę taką dziewiątką i pół.
Tylko że to wciąż nie zmienia faktu, że jednocześnie absolutnie można go rozważać w debacie nad po prostu najlepszą dziewiątką, bo jest pytanie, co by Benzema potrafił zrobić, gdyby go postawić w tak genialnej machinie, jaką był Bayern w ciągu prime’u Roberta, i gdyby wszyscy grali na Benzemę, tak jak wszyscy w tamtym Bayernie grali na Roberta? Widzisz, o co mi chodzi?
Kontekst to wszystko w takich ocenach piłkarzy w piłce, a ten kontekst, kiedy się wejdzie w szczegóły, jest zazwyczaj skomplikowany. Bo jak ocenić piłkarza, który bardzo wyraźnie genialną dziewiątką też jest, ale liczby ma mniejsze, bo nie dostał takiej szansy na tej pozycji jak Robert?
I tutaj to samo tyczy się Harry'ego Kane'a. Harry to mega dziewiątka, ale miał strasznego pecha, bo trafił do Totków w swoich najlepszych latach, a większość wielkich klubów miała wtedy swoje dziewiątki, więc miał marne szanse, żeby zmienić klub przez wiele lat i utkwił u wiecznych słabiaków i przegrywów. I co, jak myślisz? Gdyby to Harry trafił do takiego genialnego Bayernu i wszyscy grali na niego, jak to robili z Robertem, to, jak myślisz, jakie wyniki miałby teraz Harry?
A jest przecież jeszcze Suarez. Tak, znowu - Luis ma o jakieś 100 goli mniej niż Lewy w karierze, bo Lewy ma 710 a Suarez 600, ale tutaj ponownie kłania się kontekst: Suarez grał na wyższym, prawdziwie elitarnym poziomie o wiele wcześniej, czyli dłużej niż Robert, bo zaczął wcześnie dla Live w EPL, a potem była Barca w La Lidze, gdzie futbol był o wiele trudniejszy niż w Bundeslidze, nie tylko ze względu na konkurencję, ale także na poziom techniczny, a każdy wie, że piłka bardzo techniczna to jest prawdziwie elitarny poziom tej gry.
Widzisz? Prawda jest taka, że jest co najmniej 3 kandydatów do miana najlepszej dziewiątki XXI wieku, a kontekst jest skomplikowany. Każdy z nich może mieć ten tytuł w zależności od tego, o jakich okolicznościach mowa.
Natomiast fakt pozostaje faktem, że Robert jest tak zwanym „late bloomer” – on wszedł na top poziom piłki dopiero od czasów gry w Bayernie, a to jest tylko 11 lat z hakiem na tę chwilę, i nawet jego gra w Bayernie to nie był ten sam poziom co Benzema grający dla Realu, na absolutnie najwyższym poziomie piłki, pod najwyższą presją, przez 14 lat!
Albo Suarez, grający dla Barcy przez 6 lat, a dla Live 3,5, czyli razem około 10 sezonów na o wiele wyższym poziomie, dłużej niż Lewy!
I tu nie chodzi o gnojenie Lewego, bo jestem z niego dumny jako Polak, ale z drugiej strony nie cierpię też pomijania kontekstu, faktów i stronniczości na rzecz Roberta, tylko dlatego, że on jest także Polakiem i moim rodakiem. Ja staram się ocenić uczciwie i prawda jest taka, że jak się weźmie pod uwagę całość, wszystkie kryteria, to zarówno Benzema, jak i Suarez są większymi pretendentami do tytułu najlepszej dziewiątki XXI wieku, bo ich umiejętności są wyższe! Bo zostały udowodnione na o wiele wyższym poziomie niż te Roberta i przez więcej lat, nawet jeśli mają o te 100 goli mniej od niego.
A jeszcze raz, oni także mają właśnie mniej tych goli niż Robert, bo w trudniejszych ligach, gdzie oni grali, było je trudniej zdobyć niż pukanie sobie w Bundeslidze, gdzie liczy się tylko Bayern!
12.02.2026 do newsa West Ham - Manchester United 1:1. Czerwone Diabły uratowały remis rzutem na taśmę
Pokaż
Jeszcze dodam, że mojej najbliższej rodziny na szczęście ludobójstwo na Wołyniu nie dotknęło, mimo że pochodzimy z terenów za Bugiem, czyli Wschodu przedwojennej Polski, moich dziadków męczyli głównie Rosjanie i Niemcy. Za to nasza rodzina miała bliskich przyjaciół i dalszych krewnych na Wołyniu, którzy doświadczyli tej rzezi na własnej skórze, wielu z ich rodzin zginęło. Kobieta, która była najbliższą przyjaciółką mojej babuni, przeżyła to piekło jako nastoletnia dziewczyna. Wszystko pamiętała ze szczegółami i kiedy miałem 7 lat, opowiedziała mi o tym. Z perspektywy czasu, to oczywiście nie był dobry pomysł, żeby to opowiadać tak małemu dziecku, ale ona wtedy nie myślała, potrzebowała się wywnętrzyć, a ja siedziałem wtedy w ogrodzie razem ze wszystkimi, i usłyszałem kawałek tej opowieści, zanim matka się nie zorientowała, że ja tam siedzę, pod stołem, i mnie nie zabrała. Te opowieści z Wołynia mi tak zapadły wtedy w pamięć, że dostawałem koszmarów w nocy i gęsiej skórki przez całe lata, i tak jest aż do dziś, kiedy o tym zacznę znowu myśleć. Dlatego tych morderców z Ukrainy to nawet zwierzętami się nie da nazwać, bo to obraża zwierzęta, które nie torturują, i nie mordują dla zysku czy z nienawiści, tylko dla przetrwania czy w walce obronnej.
12.02.2026 do newsa West Ham - Manchester United 1:1. Czerwone Diabły uratowały remis rzutem na taśmę
Pokaż
Pyra Jeśli Ty porównujesz morderców z UPA do Polaków, to 'gratuluję'. A wiesz, że ze strony Polski to był usprawiedliwiony odwet za to, co najpierw zrobili Ukraińcy na Wołyniu? Bo taka była decyzja przywódców polskich - że zwyrodnialcy ukraińscy, którzy Polaków, łącznie z kobietami i dziećmi, torturowali na Wołyniu na tak rozmaite i obrzydliwe sposoby, że sam diabeł by tego nie wymyślił, należy ukarać. Skoro tego nie wiesz, to polecam książki historyczne o Wołyniu albo materiały wideo. Mnóstwo ich w Internecie. I ten odwet Polski polegał na tym, że karano tylko mężczyzn ukraińskich, czyli morderców, a nie kobiety i dzieci, czyli wszystkich, jak to było ze strony Upowców na Polakach. Dodatkowo polska armia po prostu rozstrzeliwała - to o wiele lepsza, tak lepsza i łagodniejsza śmierć niż długogodzinne, niewyobrażalne tortury, które zgotowali ci mordercy upadlińscy Polakom. Także podsumowując, Ty porównujesz i twierdzisz, że normalny odwet za pomocą rozstrzelania, na zwyrodniałych mordercach, mężczyznach, którzy torturowali noworodki, kobiety, dzieci i starców i mordowali ich w straszny sposób - to jest to samo. xD To nie było i nigdy nie będzie to samo. Polacy, w ramach wymierzenia sprawiedliwej kary, zabili upadlińskich zwyrodnialców, którzy dopuścili się zdziczałej, krwawej rzezi. Ja się jak najbardziej zgadzam z kolegą - na Wschodzie zawsze była dzicz, czy to Rosja, czy Upadlina, to są tereny, które są najsłabiej rozwinięte cywilizacyjnie w Europie, tak ogólnie, i zarówno Rosja, jak i Upadlina, to nasi wrogowie, ale prawdą jest, że Upadlina jest gorsza. Bo Rosjanie w końcu wzięli odpowiedzialność państwową za Katyń i inne zbrodnie, późno, bo późno, i tylko tak naprawdę na wąskim poziomie państwowym, ale mimo wszystko wzięli. Ukraińcy do tej pory nie przeprosili za Wołyń, który był o wiele gorszy niż Katyń, a wręcz przeciwnie - większość Ukraińców do tej pory czci morderców z UPA jako bohaterów narodowych. I to jest wielki problem, kropka.
07.02.2026 do newsa Manchester United - Tottenham Hotspur 2:0. Zwycięska seria Carricka podtrzymana!
Pokaż
Komentarz zedytowany przez usera dnia 07.02.2026 17:04Prawda, że Carrick jak na razie radzi sobie świetnie, i wg. mnie zapowiada się o wiele lepiej niż Ole. Ale też nie chcę chwalić dnia przed zachodem słońca, bo w końcu to wciąż dopiero początek jego prowadzenia United, i jeszcze wiele może się zdarzyć, w tym negatywnych rzeczy. Oczywiście mam nadzieję, że żadnego dramatycznego zjazdu nasi nie zaliczą, ale w piłce wszystko się zmienia jak w kalejdoskopie i zależy od miliona czynników, więc ciesząc się z postępów, trzeba jednocześnie patrzeć z dystansem.
Ja krytykowałem zwolnienie Amorima, i podkreślałem, że nie chodzi o same personalia, tylko o pochopne decyzje zarządu ogólnie, że najpierw wybierają takiego trenera z bardzo wąskim, specyficznym profilem taktycznym, a potem nie dają mu 100% wsparcia mimo że publicznie mówią, że tak, i w końcu wywalają go w środku sezonu po 1 okienku transferowym. I taki toksyczny mechanizm zawsze będę krytykował, bo to było niepoważne. Tym bardziej, że sami sobie nawarzyli tego piwa, ci z zarządu - nikt im nie kazał iść po Portugalczyka, jeśli wiedzieli jaką on ma taktykę, i że nie będą mogli dać mu większości transferów odpowiednich przez długi czas.
Natomiast tak, cieszę się teraz, że w końcu naszym dobrze się wiedzie, ale zachowuję ostrożność, bo to częsciowo też może być efekt nowej miotły, zobaczymy do końca sezonu jak to będzie, i jak w następnym.
Co do depresji - no cóż, wielu piłkarzy przechodzi depresję, i to z o wiele poważniejszych powodów niż brak wygranych. W tym, z powodu poważnych traum osobistych, więc już nie przesadzajmy z tym robieniem z Carricka ofiary, bo przechodził 'załamanie' tylko dlatego, że nie osiągnął tego co chciał, czy dlatego, że przegrał LM. Rozumiem, że dla ciężko pracującego profesjonalisty to porażka i to boli, ale tragedie osobiste na pewno są poważniejsze.
17.01.2026 do newsa Manchester United - Manchester City 2:0. Czerwona furia na Old Trafford!
Pokaż
Sam nie jestem ślepym fanem żadnego trenera, i zawsze wszystkich oceniam na trzeźwo, czyli bardziej uderzam w zarząd, bo to ich głupie decyzje nas niszczą, a nie chodzi o konkretne personalia trenerskie. Natomiast to też jest hipokryzja - wasze komentarze.
Bo piszecie tak, jakby nie było na tej stronie wielu innych, którzy czcili i wciąż się modlą do obrazka Łysola - który miał więcej czasu niż Amorim, sprowadził o wiele więcej nowych zawodników, z których 99,9% to szrot, a nie tak jak za Rubena, że jednak co najmniej 2 transfery się sprawdziły, i wreszcie zrobiono czystki.
Także już tak nie podskakujcie. No i zobaczymy, jak Carrick da radę przez cały ten sezon, a do końca jeszcze trochę zostało.