LukAi
 User
|
| Imię: |
|
| Wyślij PW: |
Utwórz wiadomość |
| Data rejestracji: |
05-11-2024 |
| Dni w serwisie: |
451 |
| Ostatnia wizyta: |
26-01-2026 o 21:50 |
| Zainteresowania: |
|
| Pamiętny mecz Man Utd: |
|
| Ulubiony zawodnik Man Utd: |
|
| Liczba dni, które upłynęły od rejestracji | 451 |
| Liczba newsów dodanych przez użytkownika LukAi | 0 |
| Liczba komentarzy do newsów | 22 |
| Liczba komentarzy, które LukAi dodał(a) dziennie | 0.05 |
| Liczba ostrzeżeń | 0/5 |
Ostatnie komentarze użytkownika:
26.01.2026 do newsa Arsenal - Manchester United 2:3. Czerwone Diabły odczarowały północny Londyn!
Pokaż
Komentarz zedytowany przez usera dnia 26.01.2026 09:08Jeśli nie widzisz tego wylewu opinii, że Carrick powinien zostać na stałe i oburzenie na słowa Roya Keane, który takie emocje sprowadza na ziemie, to nie mamy o czym rozmawiać. Twoje pytanie nie ma logiki. A komentarze o starych babach i socjalizmie mam w trąbce. Świadczą o tym, że nie masz argumentów.
26.01.2026 do newsa Arsenal - Manchester United 2:3. Czerwone Diabły odczarowały północny Londyn!
Pokaż
DevoMartinez: Więc wg. Ciebie dzisiaj zagraliśmy lepiej niż u siebie z arsenalem tak? Jakie towarzyszyły Ci emocje kiedy oglądałeś tamten mecz? Czy nie miałeś wrażenia, że wszystko idzie ku lepszemu? Że gramy atrakcyjny futbol i stwarzamy mnóstwo sytuacji jak nigdy wcześniej? Jak to się dalej potoczyło? Emocje ograniczają możliwość logicznego myślenia i sprawiają, że jesteśmy podatni na manipulacje. Zanim zbudujecie Carrickowi pomnik ze słomy, weźcie wszyscy dwa oddechy i dajcie mu trochę potrenować.
26.01.2026 do newsa Arsenal - Manchester United 2:3. Czerwone Diabły odczarowały północny Londyn!
Pokaż
blanco: Oczywiście oddanie pola może być słuszną taktyką, mijasz meritum, w posiadaniu 1 połowy [nie potrafiliśmy] zagrać z kontry bo Arsenal/Arteta nas rozgryzł taktycznie.
Nie samobój Martineza nie był głupią bramką, wynikała z presji i wstrzelania piłki w strefę bezpośredniego zagrożenia przed bramką.
Janks7: Pierwszy mecz przegraliśmy mimo, że oddaliśmy 7 celnych strzałów na bramkę.
A ten wygraliśmy. Mimo, że oddaliśmy 3 i 3 wpadły. Jaki wniosek? Właśnie o takim prostackim podejściu do piłki mówię. Każdy dzieciak wie, że wygrał ten co strzelił więcej bramek. Problem jest taki, że Carrick tak ustawił zespół, że oddali 3 celne strzały na bramkę i jest noszony na rękach, wychwalany jako menadżer na kolejne lata, a Amorim ustawił tak zespół, że temu samemu Arsenalowi, który ma najlepszą obronę w lidze strzelili 7 razy w światło bramki. I chcecie mi wmówić, że z jakiegoś powodu to Carrick jest lepszy. Nie nie jest.
Fanem Amorima nie jestem, zanim jeszcze do nas przyszedł to widziałem kilka meczy Sportingu w LM i nawet pisałem, że obrona jest słaba, byłem sceptyczny kiedy wszyscy się rozpisywali, że to geniusz. Trafił do nas w złym momencie, nie pasował do zastanej sytuacji zarządu i samej kadry. Popełniał błędy, ale miał własny pomysł i go realizował mimo przeciwności, do czasu.
Mierzi mnie natomiast, że ludzie widzą w Carricku zbawienie bo wygrał 2 mecze. Nie przemawia to do mnie i na razie nie znalazłem logicznego argumentu. który by mnie przekonał.
Killerek: J.w. Amorim pokazał jak można grać z tym samym „zajebistym” Arsenalem i go sponiewierać (choć przegrać).
StewieG: żenada.
A Carricka zawsze ceniłem jako piłkarza i dobrze mu życzę, tyle że jako menadżer jeszcze nic nie osiągnął żeby został tu na stałe i tyle.
25.01.2026 do newsa Arsenal - Manchester United 2:3. Czerwone Diabły odczarowały północny Londyn!
Pokaż
Ale się niektórym odklejka włączyła. Czy wy oglądaliście mecz, czy tylko bramki i wynik na koniec? W pierwszej połowie Arsenal nas zdominował, nikt nie zauważył Bruno który jest totalnie odcięty i nie ma do kogo podać, zamiast wyprowadzać kontrataki dosłownie stał albo człapał z piłką bo nie wiedział co zrobić. Mina Carricka przy wyniku 1:0 czerwona jak burak i oczy nie wiedzące co zrobić. Nagle fartowna bramka z głupiego błędu daje nam oddech. Prawda jest taka, że piłkarsko nie istnieliśmy na tle Arsenalu, gnietli nas w pierwszej połowie jak chcieli. Myślicie, że Carrick to tak specjalnie nas poustawiał żeby wybijali na rożne przeciwko drużynie, która jest skuteczna ze stałych fragmentów? Zamurował bramkę i liczył na kontry, które w pierwszej połowie Arsenal (póki mieli siły) wyeliminował absolutnie. Ja nie widzę tu żadnego genialnego zmysłu taktycznego czy schematów rozgrywania, który by rokował na przyszłość. W drugiej połowie Arsenal nie dał rady kondycyjnie. Przecież kilka dni temu grali z Interem w LM. Dwie bramki to strzały z dystansu po indywidualnych akcjach, jakich za Amorima wypracowanych było znacznie więcej. Jedyna różnica, że były celne, ale to już nie jest wina manadżera ale indywidualnej pracy Dorgu na treningach, i nie ukrywajmy szczęścia. Porównajcie sobie ten mecz z meczem na otwarcie sezonu z Arsenalem świeżo po okresie przygotowawczym. Kto był w tamtym spotkaniu dominujący i kto sobie wypracowywał sytuacje? Naprawdę wolicie grać tak jak dzisiaj cofniętym autobusem i strzałami na farcie? Trzeba być ślepym aby nie widzieć, że czysto piłkarsko to jest krok w tył. Ale oczywiście wszyscy patrzą na wynik i to rozumiem. Oczywistym jest też, że jest to patrzenie cholernie ograniczone. Carrick zrobił na razie rzeczy oczywiste czyli ustawienie Bruno wyżej i być może dał im świeżą motywację. Na razie Carrick nie zrobił nic co by dawało mu papier na bycie menadżerem i nie sądzę aby to zrobił do końca swojej kadencji.
25.01.2026 do newsa „Manchester United potrzebuje większego i lepszego trenera niż Carrick”
Pokaż
Ale się niektórym odklejka włączyła. Czy wy oglądaliście mecz, czy tylko bramki i wynik na koniec? W pierwszej połowie Arsenal nas zdominował, nikt nie zauważył Bruno który jest totalnie odcięty i nie ma do kogo podać, zamiast wyprowadzać kontrataki dosłownie stał albo człapał z piłką bo nie wiedział co zrobić. Mina Carricka przy wyniku 1:0 czerwona jak burak i oczy nie wiedzące co zrobić. Nagle fartowna bramka z głupiego błędu daje nam oddech. Prawda jest taka, że piłkarsko nie istnieliśmy na tle Arsenalu, gnietli nas w pierwszej połowie jak chcieli. Myślicie, że Carrick to tak specjalnie nas poustawiał żeby wybijali na rożne przeciwko drużynie, która jest skuteczna ze stałych fragmentów? Zamurował bramkę i liczył na kontry, które w pierwszej połowie Arsenal (póki mieli siły) wyeliminował absolutnie. Ja nie widzę tu żadnego genialnego zmysłu taktycznego czy schematów rozgrywania, który by rokował na przyszłość. W drugiej połowie Arsenal nie dał rady kondycyjnie. Przecież kilka dni temu grali z Interem w LM. Dwie bramki to strzały z dystansu po indywidualnych akcjach, jakich za Amorima wypracowanych było znacznie więcej. Jedyna różnica, że były celne, ale to już nie jest wina manadżera ale indywidualnej pracy Dorgu na treningach, i nie ukrywajmy szczęścia. Porównajcie sobie ten mecz z meczem na otwarcie sezonu z Arsenalem świeżo po okresie przygotowawczym. Kto był w tamtym spotkaniu dominujący i kto sobie wypracowywał sytuacje? Naprawdę wolicie grać tak jak dzisiaj cofniętym autobusem i strzałami na farcie? Trzeba być ślepym aby nie widzieć, że czysto piłkarsko to jest krok w tył. Ale oczywiście wszyscy patrzą na wynik i to rozumiem. Oczywistym jest też, że jest to patrzenie cholernie ograniczone. Carrick zrobił na razie rzeczy oczywiste czyli ustawienie Bruno wyżej i być może dał im świeżą motywację. Na razie Carrick nie zrobił nic co by dawało mu papier na bycie menadżerem i nie sądzę aby to zrobił do końca swojej kadencji.