05.01.2026 do newsa Oficjalnie: Ruben Amorim zwolniony z Manchesteru United
Pokaż
Komentarz zedytowany przez usera dnia 05.01.2026 22:05Okej. Czyli sytuacja wygląda tak wg części z Was zwalniamy managera najważniejszego w naszym środowisku firmy, ze względu na to, że pomimo wzięliście go w czasie przebudowy zespołu i przejęciu z konkurencyjnej firmy, ba nawet to działa. Przejmuje zespół (najważniejszy) gość od zespołu zajmującego się z jakąś inną rzeczą, która nie jest top. I w sumie chodzi z każdym na kawę, żeby być tylko w tym środowisku to język korpo :)
Mamy do dyspozycji zero planów awaryjnych, bo Ci którzy zwalniają nie są gotowi na taki plan.
I chodzą z nim kawę, bo wie, że ktoś go cały czas z jakiś dziwnych powodów trzyma. I nagle widzą w nim kogoś lepszego, bo dogada się z jednym i drugim.
OGS, Carras czy też Kieran nie ma zaufania, bo ich nie znacie. Dalej zapętlacie się w dziwnej sytuacji, bo robicie paniczne reakcje, ponieważ ktoś obnażył brak konsekwencji. Giggs\'y nie wejdzie, bo pomimo braku realnej sytuacji gdzie niesłusznie odbyły się sytuacja dosyć podobna do Mason\'a, Board\'owi się to nie podoba, sprawy typu musisz robić co chcą są na porządku dziennym i zgarniają grube pieniądze za jedną reakcje, która jest zgodna z reorientacją akcjonariusza.
Nagle następuje reakcja Big Sam - przynajmniej ta reakcja się części spodoba ;) (np. mnie)
Nie wierzysz w osiągnięcie wyniku niesamowitego, ale jest duża szansa na brak spadku, poniżej pewniej ligi.
Masz menago, który zostawia Cię ze szrotem i brakiem chęci do działania. Po czym Ty porządkujesz to, potem zero wsparcia, bo tamten był gorszy i sprowadził wszystkich znajomych królika. Nie widzisz tego żeby w jakikolwiek sposób to działało są pewni członkowie zespołu i wiesz, że oni są najlepsi. Chcesz Team Leader\'a utrzymać, bez tego wszystko się posypie. I widzisz taką sytuacje. Kto chce przyjść na stanowisko, które ma inne zapisy, a oni bezprawnie dają Ci inne. Masz dwie opcje rozstać się i wypłacić pieniądze lub dać mu działać (to nie nastąpi ze względu na ego). Każdy w tym procesie widzi nadzieje, wszystko zaczyna działać efektywnie (łącznie z niedyspozycją team\'u).
Gość o ugruntowanej renomie cieszy się, wie w jaki syf wszedł i wyszedł. (Nie ważne, że był kibicem tej instytucji).
Jak tak ma działać to korpo, współczuje NAM.
(do dyspozycji macie dwie strony)