Reprezentacja Brazylii szybko przejęła kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami w Miami. Brazylijczycy otworzyli wynik spotkania już w 7. minucie. Błąd szkockiej defensywy pewnie wykorzystał Vinicius Junior. Piłkarz Realu Madryt przed przerwą podwyższył jeszcze na 2:0.
Zespół Carlo Ancelottiego czuł się bardzo komfortowo, a w 61. minucie nie pozostawił złudzeń, do kogo powędrują trzy punkty. Brazylijczycy zawiązali bardzo składną akcję, w pole karne Szkotów wpadł Bruno Guimaraes, wyłożył piłkę do lepiej ustawionego Matheusa Cunhy, a ten nie miał problemów z posłaniem futbolówki do odsłoniętej bramki. Dla napastnika Manchesteru United było to już trzecie trafienie na MŚ 2026.
Powrót Neymara
Cunha na placu gry przebywał do 76. minuty, kiedy zmienił go Neymar. Dla zawodnika Santosu był to wielki moment, bo wrócił do gry w reprezentacji Brazylii po niemal trzyletniej przerwie. Brazylijscy kibice przywitali 34-latka owacją na stojąco.
Do 65. minuty na boisku przebywał Casemiro. Na murawie tym razem nie pojawił się Ederson, który po mundialu ma zasilić szeregi Manchesteru United.