Manchester United notuje bardzo dobre wyniki pod rządami Michaela Carricka. Inaczej było za kadencji Rubena Amorima. O różnicach w klubie za kadencji obu szkoleniowców opowiedziało ostatnio Bruno Fernandes.
» Bruno Fernandes jest zadowolony ze współpracy z Michaelem Carrickiem w Manchesterze United | Fot. Press Focus
Manchester United pod wodzą Carricka wygrał 7 z 10 meczów w Premier League i jest na dobrej drodze, aby ukończyć sezon 2025/2026 na miejscach premiowanych grą w Lidze Mistrzów.
Fernandes o różnice pomiędzy Amorimem a Carrickiem został zapytany w podkaście Men in Blazer. – Wymienił niektórych zawodników, zmienił pozycję niektórych graczy. Próbujesz innej formacji i w efekcie zaczynasz strzelać gole – mówi Fernandes.
– Jeśli chodzi o stwarzanie sytuacji, to byliśmy w czołówce tabeli, kiedy Ruben był u nas. Nie kończyliśmy natomiast tych okazji. Byliśmy też jednym z najlepszych zespołów, który nie dopuszczał przeciwnika do pola karnego. Kiedy natomiast tak się stało, to traciliśmy więcej goli.
– Teraz jesteśmy bardziej zwarci, kiedy trzeba bronić i rozumiemy, że są momenty, w których trzeba cierpieć.
– Nie powiedziałbym, że chodziło o szczęście. Mieliśmy natomiast dwa ważne mecze od razu po przyjściu Michaela Carricka. Jeśli wygrywasz z Manchesterem City, a później musisz grać z Arsenalem, który prowadzi w lidze i świetnie spisuje się na Emirates, to możesz sobie pomyśleć: „będzie dobrze, gramy teraz świetny futbol, zamierzamy wygrać”.
– Znaleźliśmy sposób na wygrywanie meczów i czasami wielkie kluby muszą to zrobić, bez względu na to, czy grają ładnie, czy też nie – dodaje Fernandes.
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis
nie ponosi żadnej odpowiedzialności za treść komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety osoby będą banowane bez możliwości odwołania.