» 3 kwietnia 2026, 22:58 - Autor:
matheo - źródło: TNT Sports, ManUtd.com
Bruno Fernandes w barwach Manchesteru United rozegrał wiele niezapomnianych meczów. Portugalczyk wyjawił ostatnio, że o gęsią skórkę nadal przyprawia go pierwsze spotkanie po powrocie Cristiano Ronaldo do Teatru Marzeń w 2021 roku.
» Bruno Fernandes przyznaje, że nadal ma gęsią skórkę, kiedy przypomina sobie pierwszy mecz po powrocie Cristiano Ronaldo do Manchesteru United | Fot. MUTV
Powrót Ronaldo do Manchesteru United wiązał się z ogromnymi emocjami. Czerwone Diabły po dobrym spotkaniu rozbiły Newcastle United (4:1), a CR7 zdobył tamtego dnia dwie bramki. Atmosfera w Teatrze Marzeń była wówczas wyjątkowa.
Bruno Fernandes temat Cristiano Ronaldo poruszył w niedawnym wywiadzie dla telewizji TNT Sports. Portugalczyk został zapytany o to, jakiego piłkarza podziwiał w młodości. – Cristiano Ronaldo, to proste. Jest Portugalczykiem, więc każdy od 2000 roku, sam urodziłem się w 1994 roku, patrzył na niego i podziwiał jego grę – stwierdził Fernandes.
– Zdobył Złotą Piłkę w Manchesterze United i jest to naprawdę wyjątkowe. Wszyscy kibice, kiedy wrócił do klubu, nigdy nie zapomną tego dnia i meczu z Newcastle United. To był niezapomniany dzień. Strzelił dwa gole i wyglądało to tak, jakby w ogóle nie odszedł.
– Atmosfera tamtego dnia była szalona. Prawdopodobnie najlepsza, jakiej doświadczyłem. Chodziło o sam powrót Cristiano, ale również to, jak zostało to przedstawione, jak wszedł na boisko, jak został zaprezentowany. To wszystko sprawia, że nadal mam gęsią skórkę.
Fernandes przyznaje, że w przeszłości podglądał grę również innych zawodników Manchesteru United. Barw Czerwonych Diabłów bronili znakomici pomocnicy – Roy Keane, Paul Scholes i Michael Carrick.
– Na szczęście w klubie byli dobrzy pomocnicy, których mogłem podpatrywać. Jeśli chodzi o moje czasy, to prawdopodobnie powiedziałbym Roy Keane i Paul Scholes, którzy byli filarami drużyny. Później i mówię to nie dlatego, że jest teraz menadżerem, był Michael Carrick. Był piłkarzem, z którym chciałbym zagrać razem. Trenowałem z nim, kiedy trenerem u nas był Ole Gunnar Solskjaer. Czasami trenował z nami i jakość jego podań, zagrań między liniami, była niesamowita – przyznał Fernandes.
– Jeśli chodzi o zaangażowanie i zawodników, którzy dawali z siebie wszystko dla klubu, to przykładem był Roy Keane. Kibice zawsze go podziwiali. Miał chęć wygrywania i agresję, którą powinien mieć piłkarz Manchesteru United. Zawsze starał się bronić kolegów z zespołu – dodał Portugalczyk.
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis
nie ponosi żadnej odpowiedzialności za treść komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety osoby będą banowane bez możliwości odwołania.