Manchester United jest na dobrej drodze, aby awansować do następnej edycji Ligi Mistrzów. Diogo Dalot przyznaje, że brak europejskich pucharów mocno doskwiera zawodnikom Czerwonych Diabłów.
» Diogo Dalot chce wrócić z Manchesterem United do Ligi Mistrzów | Fot. Press Focus
Klub z Old Trafford dopiero po raz drugi od 35 lat nie zakwalifikował się do żadnych europejskich rozgrywek. Czerwone Diabły katastrofalnie spisały się też w pucharach krajowych, błyskawicznie odpadając z Pucharu Anglii i Pucharu Ligi. To sprawia, że zespół rozegra w tym sezonie tylko 40 meczów.
Mała liczba spotkań oznacza długie przerwy w terminarzu Manchesteru United. Zawodnicy Czerwonych Diabłów wrócą do rywalizacji o ligowe punkty dopiero 13 kwietnia, kiedy w Teatrze Marzeń zamelduje się Leeds United.
– Boli nas, kiedy widzimy, że rywale z Premier League walczą w Lidze Mistrzów i są w finałach pucharów. Osobiście uważam, że ten aspekt jest najtrudniejszy w tym sezonie. Siedzimy w domu i oglądamy innych, a my tylko trenujemy – stwierdził Dalot w rozmowie z dziennikiem Daily Mail.
– Manchester United nie powinien być w takim położeniu. Z drugiej strony wzmaga to nasze pragnienie i poczucie odpowiedzialności za to, aby wrócić do tych rozgrywek. Nic nie jest gwarantowane.
Dalot jest piłkarzem Manchesteru United od 2018 roku i z klubem przeżył wiele wzlotów i upadków. Portugalczyk przyznaje, że zawsze najlepiej będzie wspominał pierwsze trofeum zdobyte w barwach Czerwonych Diabłów – Puchar Ligi po finale z Newcastle United (2:0) w 2023 roku.
– Od czasu dołączenia do klubu przeszedłem długą drogę, ale moim ulubionym wspomnieniem zawsze będzie zdobycie pierwszego trofeum z United – przyznał Dalot.
– To uczucie jest dokładnie tym, dla którego decydujesz się dołączyć do Manchesteru United. Chodzi o zdobywanie trofeów i rywalizację w najlepszych rozgrywkach. Wtedy po raz pierwszy poczułem: „Dobra, tak to właśnie jest wygrywać z tym klubem”. To sprawiło, że zapragnąłem jeszcze więcej – dodał Dalot.
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis
nie ponosi żadnej odpowiedzialności za treść komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety osoby będą banowane bez możliwości odwołania.