Michael Carrick nie potrafił zrozumieć toku rozumowania arbitra, który w meczu z Bournemouth (2:2) odgwizdał Manchesterowi United rzut karny po tym jak faulowany był Matheus Cunha, ale w podobnej sytuacji nie dopatrzył się przewinienia na Amadzie Diallo.
» Michael Carrick był zdumiony decyzją Stuarta Attwella o braku drugiego rzutu karnego dla Manchesteru United | Fot. MUTV
W 67. minucie Adrien Truffert sfaulował w polu karnym Amada Diallo. Sędzia Attwell nie dopatrzył się przewinienia, a na bramkę Manchesteru United ruszył szybki atak. Po chwili na listę strzelców wpisał się Ryan Christie. VAR sprawdził następnie zajście z udziałem Diallo, ale podzielił zdanie arbitra głównego, że kontakt w szesnastce był niewystarczający do podyktowania jedenastki.
Decyzja sędziów wzbudziła duże kontrowersje. Choć Czerwone Diabły kilka minut później ponownie objęły prowadzenie, to po czerwonej kartce dla Harry’ego Maguire’a musiały bronić remisu.
– Sędzia jedną z decyzji podjął źle, bo nie dał nam rzutu karnego za to samo za co wcześniej przyznał jedenastkę. Odgwizdał karny za złapanie Matheusa, a w drugim przypadku nie gwizdnął. Moim zdaniem to identyczne sytuacje. Dla mnie to dwa rzuty karne – stwierdził Carrick na pomeczowej konferencji prasowej.
– To ważny moment, bo chwilę później rywale zaatakowali i strzelili wyrównującego gola. To nagle sprawiło, że musiałby być bardziej zdecydowany karny, aby decyzja została cofnięta, bo przeciwnicy trafili do siatki. To zdumiewające i trudno w tym znaleźć jakiś sens.
– Gol Bournemouth sprawił, że mecz się odwrócił. Naprawdę dobrze broniliśmy jednak w 10 zawodników. Widzieliśmy, że Bournemouth wygrywał mecze w końcówkach, więc to dla nas duży pozytyw, że mamy punkt. Bierzemy to, ale decyzja dotycząca karnego jest zdumiewająca. Jedna z nich jest zła – stwierdził Carrick.
Angielski szkoleniowiec dopytywany, czy po meczu rozmawiał z arbitrem i prosił o wyjaśnienia, odpowiedział: – Nie rozmawiałem z nim, nie. Nie widziałem, jak to uargumentowali. Kiedy decyzja zostaje podjęta, to koniec. Można rozmawiać ile się tylko chce, ale to nic nie da.
– Jeśli pierwsza decyzja to rzut karny, to kolejna to oczywista jedenastka. Tak jak mówiłem, jedna z decyzji musi być słuszna. Ale to teraz przeszłość. Zakończyliśmy pozytywnie, bo mamy punkt – dodał Carrick.
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis
nie ponosi żadnej odpowiedzialności za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety osoby będą banowane bez możliwości odwołania.